ARCHITEKTURA

STRONA GŁÓWNA  /  ARCHITEKTURA  /  ARCHITEKCI  /  Mistrz nowoczesnej architektury str. 1

Mistrz nowoczesnej architektury

Mistrz nowoczesnej architektury

AP Photo/ East News


Szanghaj 1935 r. Siedemnastoletni Ieoh Ming Pei wyrusza do Stanów Zjednoczonych. Nie tylko po to, aby studiować architekturę. Bardziej niż nauka fascynują go hollywoodzkie filmy i beztroskie życie amerykańskich żaków. Jeszcze nie wie, że będą mówić o nim „mistrz nowoczesnej architektury”.


Zamiłowanie do sztuki dziedziczy po matce Lien, uzdolnionej flecistce, ale też gorliwej wyznawczyni buddyzmu. Dzięki ojcu Tsuyee, sprawnemu bankierowi, przyszły architekt nie może narzekać na biedę. Marzy jednak o wyjeździe z Chin:

— Wydawało mi się, że studia w Stanach upływają na rozrywkach i grach. Też mógłbyś odnieść podobne wrażenie, oglądając filmy Binga Crosby'ego. Jako że byłem zbyt młody, aby już spoważnieć, koniecznie chciałem dołączyć do zabawy — mówi Gero von Boehmowi w książce-wywiadzie „Kluczem jest światło”.

Szóstka u Gropiusa

W 1935 r., po ukończeniu szkoły średniej w Szanghaju, młody Pei realizuje swoje plany. Celem podróży jest Uniwersytet Pensylwanii w Filadelfii. Okazuje się jednak, że program studiów nie odpowiada przybyszowi pragnącemu zgłębiać tajniki nowoczesnej architektury. Ieoh Ming wybiera więc Massachusetts Institute of Technology. Poznaje tam prace Le Corbusiera i Franka Lloyda Wrighta.

Lata 40. XX w. są pasmem sukcesów. Pei żeni się z Eileen Loo, z którą będzie miał czworo dzieci (dwóch synów pójdzie w ślady ojca, poświęcając się architekturze), zaś ostatni etap edukacji w Harvard Graduate School of Design wieńczy projektem muzeum sztuki, które miałoby powstać w Szanghaju. Praca, godząca modernistyczną formę z chińską tradycją, przypada do gustu wybitnemu nauczycielowi, Walterowi Gropiusowi. Założyciel Bauhausu chwali ją: To najlepsza rzecz, jaka powstała w mojej klasie.

Największy z nieznanych

Po uzyskaniu dyplomu i dwóch latach pracy na Harvardzie jako wykładowca, Pei trafia do firmy Webb&Knapp, prowadzonej przez magnata branży deweloperskiej, Williama Zeckendorfa. Jak podaje inny biograf architekta, Carter Wiesman, przedsiębiorca poszukuje „największego z nieznanych architektów w kraju” i właśnie młodemu emigrantowi z Chin powierza stanowisko dyrektora architektury. Pei kieruje zespołem, który projektuje m.in. L'Enfant Plaza w Waszyngtonie, Mile High Center i Courthouse Square w Denver. Do tego miasta architekt powróci znów w latach 80. XX w., przeobrażając 16th Street Mall w wielki ciąg spacerowy. Pei ogromnie ceni pracę u Zeckendorfa, który zostaje zresztą jego serdecznym przyjacielem. Przyzna później, że właśnie w jego firmie nauczył się planowania urbanistycznego i zaczął pojmować miasto jako żywy organizm.

Tak jak uczyła mama

W 1955 r. zakłada jednak własną pracownię i z zapałem tworzy następne dzieła, wśród nich siedzibę Narodowego Centrum Badań Atmosfery w stanie Kolorado. Pei nie chce, aby położony w malowniczej górskiej scenerii budynek przeszkadzał naturze. Uważnie obserwuje więc okolicę:

— Przypomniały mi się górskie sanktuaria buddyjskie, które odwiedzałem w dzieciństwie. Pragnąłem wsłuchać się w ciszę znowu, tak jak uczyła mnie matka, tutaj w górach Kolorado. Zapoznawanie się z terenem było dla mnie czymś w rodzaju doświadczenia religijnego — opowiada biografowi.

Realizacja wizji, godzącej kubistyczną formę z naturalną harmonią, przynosi architektowi sławę. Następuje cała lawina prestiżowych zleceń. Przez dziesiątki lat, w różnych zakątkach globu, od Kalifornii po Singapur, Pei projektuje szkoły, muzea, budynki publiczne i wysokie biurowce. Najbardziej dumny jest jednak ze zlecenia mu prac nad Muzeum i Biblioteką Prezydencką im. Johna F. Kennedy'ego. O zwycięstwo w konkursie starało się kilkanaście architektonicznych sław, ostateczną decyzję podejmuje wdowa po prezydencie Jacqueline:

— To był bardzo emocjonalny wybór, pokładaliśmy w nim nadzieję, tak jak w Johnie, byli rówieśnikami.

Sto tysięcy dla studentów

Kilka następnych przedsięwzięć – przebudowa Narodowej Galerii Sztuki w Waszyngtonie, zachodnie skrzydło bostońskiego Muzeum Sztuki, wysokościowiec OCBC Centre w Singapurze – ostatecznie przekonuje jury nagrody Pritzkera, architektonicznego Nobla:

— I.M. Pei nie ogranicza się tylko do wąskiej dziedziny rozwiązywania problemów architektonicznych. Jego cierpliwość i umiejętności dyplomatyczne pozwalają mu łączyć ludzi o różnych poglądach w wysiłkach na rzecz harmonijnego środowiska, a wszechstronność i zdolności posługiwania się materiałami wznoszą się na poetycki poziom — komentują konkursowi sędziowie.

Pei odbiera nagrodę w 1983 r. Jej finansową część, 100 tys. dolarów, przeznacza na fundusz stypendialny dla chińskiej młodzieży, studiującej architekturę w Stanach Zjednoczonych. Zaznacza jednak, że stypendyści muszą powrócić po studiach do Chin i tam podjąć pracę projektową.

Zlecenie od prezydenta

W tym samym roku prezydent Francji Mitterand decyduje o przebudowie Luwru. Chce przeprowadzić z pałacu urzędników ministerstwa finansów, aby zyskać jak najwięcej miejsca na ekspozycje muzealne. To początek historii, której puentą będzie symboliczna piramida, najbardziej rozpoznawalny projekt chińskiego mistrza.

— Początkowo sądziłem, że Francuzi chcą tylko wysondować, jak różni architekci podchodzą do idei przebudowy Luwru — mówi w wywiadzie dla Architectural Record. — Kiedy jednak prezydent zaprosił mnie na rozmowę, zorientowałem się, że sprawa jest poważna. Mitterand sam był studentem architektury, włożył wiele wysiłku w przeanalizowanie problemu. Powiedział: Stworzyłeś coś niezwykłego w Waszyngtonie, w Narodowej Galerii Sztuki, połączyłeś stare z nowym.




Autor: Karol Usakiewicz