ARCHITEKTURA

STRONA GŁÓWNA  /  ARCHITEKTURA  /  ARCHITEKCI  /  Mistrz nowoczesnej architektury str. 2

Mistrz nowoczesnej architektury

Mistrz nowoczesnej architektury

AP Photo/ East News


Szanghaj 1935 r. Siedemnastoletni Ieoh Ming Pei wyrusza do Stanów Zjednoczonych. Nie tylko po to, aby studiować architekturę. Bardziej niż nauka fascynują go hollywoodzkie filmy i beztroskie życie amerykańskich żaków. Jeszcze nie wie, że będą mówić o nim „mistrz nowoczesnej architektury”.


Pei podejmuje wyzwanie, ale nie od razu pochyla się nad deską kreślarską. Przez cztery miesiące zgłębia historię Francji i wnikliwie bada architekturę pałacu. Owocem tych badań jest nie tylko, budząca początkowo kontrowersje wśród Paryżan, piramida wejściowa. Projekt przede wszystkim skupia się na renowacji wnętrz pałacu, aby jak najlepiej służyły jako sale ekspozycyjne.

Powrót do domu

W 1990 r. Pei formalnie przechodzi na emeryturę, ale... Odpoczywa tylko dwa lata i rozpoczyna życie podróżnika, podejmując „przy okazji” architektoniczne wyzwania poza Stanami Zjednoczonymi: w Europie, na Bliskim Wschodzie, w Japonii... Najbardziej emocjonalny jest jego powrót do Chin i praca nad projektem budynków Muzeum Starożytnej Sztuki Chińskiej w Suzhou. Podczas wznoszenia kompleksu, architekt zwierza się dziennikarzowi Architectural Record:

— Moi przodkowie mieszkali w Suzhou już sześćset, może nawet siedemset lat temu. Kiedy po raz pierwszy burmistrz przedstawił mi propozycję zaprojektowania muzeum, powiedziałem: Nie, to zbyt daleko. A jednak zgodziłem się. Projekt dotyka intymnej relacji z przeszłością, rodziną, moim dawnym domem.

Architektura muzeum to najlepsza biografia mistrza. Nawiązuje do tradycji, ale jest oryginalna i niepozbawiona nowoczesnego szlifu. Autor proponuje rodakom ze smakiem i poszanowaniem własnych korzeni budować architektoniczne oblicze kraju.

Najważniejsza jest wspólnota

Pei pozostaje ostatnim żyjącym „łącznikiem” współczesności z bohaterami modernizmu – Le Corbusierem, Gropiusem i van der Rohe, a krytycy wciąż próbują nazwać styl jego twórczości. Określają go jako całkowicie modernistyczny z wyraźnymi akcentami kubistycznymi, bazujący na prostych, geometrycznych wzorach, ale zarazem sięgający do tradycji. Mistrz powtarza, że rozmowy na temat modernizmu i postmodernizmu nie mają dla niego znaczenia. Nawet pojedyncza budowla i jej styl nie są ważne. Dla niego liczy się wspólnota i to, jak architektura wpłynie na jej życie. Nie wiadomo, czy napisał już epilog swej architektonicznej epopei...

– Ieoh Ming Pei jest dla mnie przykładem znakomitego architekta, a zarazem człowieka kultury – Carter Wiseman, biograf mistrza, zarysowuje nam jego sylwetkę. – Potrafi niezwykle szczegółowo, ale też przystępnie scalić estetykę Azji i Zachodu, ciągle pozostając sobą: wytrawnym profesjonalistą i dżentelmenem. Mimo moich wysiłków podczas przygotowania materiałów do książki, nigdy nie wypowiedział się źle o innym architekcie.




Autor: Karol Usakiewicz