ARCHITEKTURA
Awangarda w architekturze
Fot. PAG Głowacki
Awangarda to styl odrzucający dotychczasowe style. Trend niepoddający się dyktaturze mody i zachowujący dystans wobec tego, co już było. To ucieczka od wszelkich schematów i poszukiwanie nowych środków artystycznego wyrazu. Po co zatem sięga awangarda w architekturze?
GALERIA:
Renomowane pracownie architektoniczne wprowadzają w życie coraz to ciekawsze pomysły na nowoczesne lokum, spełniające wysokie wymagania formalne i zaspokajające nietypowe gusta inwestorów. Do wyboru są ekologiczny, drewniany robak, budynek cudem wciśnięty w miejską szczelinę lub luksusowa, kamienna grota. Możemy też ukryć się w kokonie, szczelnie owiniętym tkaniną, albo rozgościć się w rezydencji, która... znika.
Harmonia, czy kontrast
Jednym z wyznaczników nowego podejścia do projektowania jest analiza relacji, jaka powstaje między bryłą budynku, a jego kontekstem. Na przestrzeni lat architekci przekroczyli wiele barier pozornie stawianych przez otoczenie.
— Niektóre projekty otwierają się na otoczenie, współgrają z nim, tworząc spójną całość. Inne natomiast stawiają na kontrast, wprowadzając własny porządek i kreując nową przestrzeń — podkreśla architekt Przemysław Olczyk, właściciel pracowni Mobius Architekci z Krakowa.
Znaczącą zmianę obserwujemy w przypadku dotychczasowego paradygmatu, eksponującego bryłę w terenie. Działka nie jest już tylko tłem, ale staje się ważną częścią projektu.
— Rezydencje przestają być imponującymi rzeźbami, manifestującymi swe walory w świetle i przestrzeni. Coraz częściej znikają z horyzontu, przysłaniając się ścianą zieleni, chowając się pod wodą lub wnikając w rzeźbę terenu — opowiada architekt Tomasz Głowacki, właściciel pracowni architektury PAG Głowacki z Wrocławia.
W pajęczej sieci
Doskonałym przykładem architektury nawiązującej bliską relację z otoczeniem jest projekt domu w Walii londyńskiej grupy Future System, którą kierował Jan Kaplický. Głównym założeniem realizacji był jak najmniejszy wpływ budynku na środowisko. Położona na wzniesieniu parterowa i całkowicie przeszklona bryła, idealnie wpisała się w zastaną przestrzeń, stając się ledwie dostrzegalnym elementem krajobrazu. Podobną filozofię prezentuje francuski architekt Francois Roche, który traktuje naturę jako jeden z czynników projektowych. Stworzony przez niego Spider to dom położony na gęsto zadrzewionym terenie. Ukształtowany jest w formie korytarzy, których oszklone ściany osłonięte są siatką polipropylenową. Do udanego dialogu z naturą przystąpiła też rezydencja Casa Q, autorstwa Antonio Vaillo i Juana Luisa Irigaraya. Zastosowane na elewacji rozwiązania powodują optyczne złudzenie zacierania się granic bryły z otaczającą ją przestrzenią.
Autor: Anna Lewczuk
PRZECZYTAJ TAKŻE
GALERIA ARTYKUŁU
REKLAMA










Możesz komentować anonimowo – jako Gość lub pod stałym pseudonimem – po zalogowaniu.
Publikując komentarz oświadczasz jednocześnie, że zapoznałeś się z regulaminem serwisu.