ARCHITEKTURA

STRONA GŁÓWNA  /  ARCHITEKTURA  /  INSPIRACJE  /  Dom w minimalistycznym stylu str. 1

Dom w minimalistycznym stylu

Dom w minimalistycznym stylu


 Minimalistyczny styl domu w Claremont to efekt twórczej współpracy między wymagającym właścicielem rezydencji i znanym australijskim architektem Michaelem Patroni. Uwagę przechodniów zwracają nie tylko przenikające się na fasadzie rezydencji materiały, faktury i kolory, ale przede wszystkim szklane ekrany, odkrywające przed postronnymi obserwatorami największą tajemnicę domu... zniewalający błękit wody unoszącej się na najwyższej kondygnacji budynku.


Woda stała się główną osią konstrukcyjną projektu. Obecna jest na posesji nie tylko w postaci basenu na dachu rezydencji, widocznego dzięki szklanym taflom od strony elewacji frontowej i „ogrodowej”. Odbijający się od bieli architektury błękit został także wpisany w niewielki dziedziniec – stanowiąc przeciwwagę dla prostej, minimalistycznej fasady budynku, jak i zewnętrznej, urządzonej w podobnym stylu strefy relaksu. W sąsiedztwie zielonych roślin prosta, sprawiająca wrażenie geometrycznej, linia wody nie przypomina raczej rekreacyjnego basenu, a przebijające się na powierzchnię źródło, które próbuje wydobyć piękno otaczającej go architektury.

Na urządzeniu na dachu budynku tarasu i basenu zależało przede wszystkim inwestorowi, który widział takie rozwiązania podczas swoich licznych podróży po świecie. Na ten otwarty, najwyższy poziom prowadzą zewnętrzne schody, z dziedzińca położonego na trzecim poziomie. Z tarasu rozpościera się widok na panoramę miasta i okoliczną rzekę. Michael Patroni uważa, że było to niezwykle inspirujące zadanie dla architekta.

– Basen na dachu to najwspanialsza rzecz, jaką mogliśmy zrobić, aby podkreślić oryginalność tego projektu – podsumowuje.

W dialogu z otoczeniem

Dom, choć nie jest wysoki, mieści w sobie 4 poziomy. Na przestrzeni 500 metrów kwadratowych zaprojektowano otwartą przestrzeń dzienną, trzy sypialnie, domowe biuro, dwie łazienki i dwa garaże oraz profesjonalne kino domowe na poziomie zerowym (piwnicy). Zewnętrzne strefy relaksu zajmują prawie 380 metrów kwadratowych. Rezydencja jest jednak wyjątkowa z zupełnie innego powodu. Pomimo swojej kompaktowości, stara się za wszelką cenę zatrzeć granicę pomiędzy tym, co prywatne i publiczne. Poziom parteru praktycznie został zrównany z ulicą, a wielkoformatowe szklane ściany fasady frontowej sprawiają, że otwarta strefa dzienna, mieszcząca się na drugiej kondygnacji, stała się przestrzenią otwartą. W sypialniach z dużymi oknami wychodzącymi na ulicę, elementem zapewniającym ich użytkownikom intymność są wewnętrzne rolety. W efekcie budynek zwraca na siebie uwagę przechodniów – dzięki błękitnym ekranom i otwartym na świat wnętrzom, a także w niespotykanej formie nawiązuje dialog, nie tylko na poziomie estetyki, ale także emocji. Jego oryginalna, nowoczesna forma wyróżnia go spośród dominującej w Claremont tradycyjnej, klasycznej architektury.

Kubizm, japoński modernizm
i Louis Vuitton

Czy te na pozór odległe estetyki mogą znaleźć punkty wspólne? Co łączy eleganckie, luksusowe torebki, utopijną ideę japońskich metabilistów Kenzō Tange, poszukujących idealnego rozwiązania pomiędzy funkcjonalnym porządkiem i indywidualnym kształtowaniem przestrzeni, oraz kubistyczne zamiłowanie do łamania reguł perspektywy i ukazywania rzeczywistości w geometrycznych kompozycjach. 

Wydawałoby się, że wymagający inwestor postawił przed architektem nieosiągalny cel, ale doświadczenie i chęć ciągłego poszukiwania sprawiły, że Michael Patroni był idealnym kandydatem do wykonania tego zadania. Fascynacje właściciela domu japońskim modernizmem i miłość do kubistycznych form twórcy projektu spotkały się i przybrały formę, w której idealne wykończenie, z dbałością o każdy szczegół zachwyci każdego konesera sztuki. Weźmy na przykład tynk akrylowy, którym pokryte zostały białe elementy elewacji frontowej, małe formy architektoniczne dziedzińca, schody i korytarze wewnątrz domu (nie można pominąć faktu, że właśnie taki tynk znajduje się we wszystkich sklepach Louisa Vuitton). Jego charakterystyczna struktura uzyskana dzięki idealnemu wypolerowaniu powierzchni pozwoliła uzyskać krystaliczną biel ścian, będącą znakiem szczególnym tego projektu. W niej doskonale odbija się otaczająca dom zieleń i głęboki błękit wody. Dzięki temu zabiegowi efekt został spotęgowany.

Jeśli zaś chodzi o inspiracje kubizmem to proste geometryczne kształty w postaci prostokątów to motyw przewodni nie tylko rozwiązań architektonicznych budynku, ale także aranżacji jego wnętrza. Kubistyczne formy mebli marki Vondom według projektu A‑cero y Jorge Pens na dziedzińcu, współgrają z minimalistycznym wzornictwem jadalni, salonu czy dyskretnej, purystycznej i idealnie białej zabudowy kuchni. Jasna, otwarta na dziedziniec dzięki przesuwnym przeszkleniom przestrzeń w otoczeniu prostych, funkcjonalnych mebli i kuchennych sprzętów AGD marki Miele sprawia wrażenie znacznie większej, niż jest w rzeczywistości. We wnętrzu nie zabrakło mebli uznanych marek: w salonie połączonym z jadalnią znajdziemy m.in. charakterystyczne, plecione krzesło Basket, zaprojektowane przez parę duńskich dizajnerów Nannę i Jørgena Ditzel dla marki Kettal, oryginalną lampę CESTITA, której projekt stworzył Miguel Mila w 1962 roku, a także wyróżniające się nietypowym kształtem krzesła ARC marki Inclass (projekt Yonoh & TAO stool) idealnie komponujące się z dużym, szklanym stołem. Projektantowi wnętrz udało się także umiejętnie połączyć krystaliczną biel ścian z naturalnym drewnem. W prostym, wyrafinowanym wnętrzu, w towarzystwie klasyków dizajnu doskonale bowiem czują się nowoczesne, operujące geometrycznymi formami drewniane systemowe meble Stockholm marki Punt (projekt Mario Ruiz). 




Autor: Tekst: Maria Kubala Projekt budynku: Michael Patroni spaceagency architects, www.spaceagency.com.au Projekt wnętrz: Salvatore Fazzari, Yonaga™ Interior Design Ideas