ARCHITEKTURA

STRONA GŁÓWNA  /  ARCHITEKTURA  /  INSPIRACJE  /  Luksusowa rezydencja na skarpie str. 1

Luksusowa rezydencja na skarpie

Luksusowa rezydencja na skarpie

Fot. Jomar Braganca/Photoforpress.com


Nowoczesna rezydencja architektki Myrny Godim Porcaro w brazylijskim Belo Horizonte jest luksusowa i piękna. Urzeka nie tylko jej styl, ale też widoki za oknem.


 


Rozległy krajobraz na terakotowe dachy i wierzchołki bujnych drzew roztacza się ze wspaniałej rezydencji, położonej w Belo Horizonte w południowo-wschodniej Brazylii. Belvedere to jej wyjątkowo trafna nazwa, oznaczająca miejsce otoczone cudownymi widokami.
Projektując swój dom, utalentowana brazylijska architekt Myrna Godim Porcaro zaprezentowała charakterystyczny dla siebie, niezwykle współczesny styl myślenia o architekturze i aranżacji przestrzeni. Jako architekt i projektant wnętrz samodzielnie pracowała nad każdym aspektem projektu rezydencji, w której dziś mieszka z dziećmi, siedemnastoletnią córką i szesnastoletnim synem. Bryłę o powierzchni około 1.460 m² osadzono na ponad 3.300 m² działki, będącej zboczem malowniczego wzgórza, którego pejzaż tworzy wspaniała, regionalna roślinność. Budynek składa się z dwóch poziomów, zamkniętego-wewnętrznego będącego strefą prywatną oraz reprezentacyjnej części, architektonicznie otwartej na zielone otoczenie domu. Ekspresyjny charakter bryły budują proste linie i ostre krawędzie, które tworzą nowoczesną i dynamiczną kompozycję. W domu niezauważalnie przenikają się dwie ulubione przez właścicielkę przestrzenie mieszkalne: taras i salon.

Coś więcej niż widok

Koncepcja obszernego salonu miała zapewnić gospodyni komfortową i pełną ciepła przestrzeń do spotkań z rodziną i przyjaciółmi. Zgodnie z tymi założeniami, powstał unikalny projekt rozłożystej bryły z przestronną strefą dzienną, która zaprasza do relaksu. Na szczególną uwagę zasługuje dwupoziomowy sufit z obszernymi przeszkleniami, filtrującymi naturalne światło. To głównie ono ociepla imponującą kubaturę pomieszczeń. W aranżacji wnętrz dominuje prosta i stonowana kolorystyka. Klimat budują szare marmurowe podłogi, pomalowane na biało ściany oraz ciemne teakowe panele, których projektantką jest sama gospodyni, czyli Myrna Godim Porcaro. Te ostatnie wprowadzają interesujący kontrast faktur i oddzielają główną część dzienną od strefy jadalnianej oraz ażurowej formy schodów, prowadzących do ulokowanych na piętrze sypialni. Inspirowane wyglądem czystych, lnianych tóg starożytnych Greków swoim kształtem zdobią podłogę, wznosząc się ku przeszkleniom sufitowym.

Sztuka pod dachem

Aby stworzyć aranżacyjny kontrapunkt dla neutralnej kolorystyki wnętrza, projektantka wyeksponowała w salonie starannie wyselekcjonowane dzieła sztuki i meble. Wzrok przyciągają połyskujące elementy ze złota i srebra. Główną ścianę zdobią odważne obrazy utrzymane w dominującej, niebieskiej kolorystyce.

Natomiast para oryginalnych rzeźb zdobi nisze wyznaczające centralną, rozrywkową część domu. Intrygującą niespodzianką, unoszącą się nad śnieżnobiałym fortepianem, jest organiczna rzeźba zamontowana na tle teakowej ściany w kolorze czekolady. To dzieło brazylijskiego artysty Fransa Frajcberga.
Wrażenie robi także umieszczona w salonie artystyczna instalacja o nazwie „Gaiola Metálica”, której twórcą jest Marcos Coelho Benjamin. Ale największym skarbem inwestorki jest jej ukochany mebel: dynamiczna mobilna sofa Flap włoskiej firmy Edra. Kanapa ustawiona jest naprzeciwko kina domowego. Seanse kinowe i oglądanie ulubionych programów telewizyjnych uprzyjemniają również trzy zabudowane kominki.

 

Taras pełen drzew

Kiedy temperatura na zewnątrz niemiłosiernie rośnie, na chwilę orzeźwienia zaprasza przydomowy basen. Architektka kocha dalekosiężne widoki i otwarte przestrzenie, które wyraźnie widać z rozbudowanego tarasu. Otaczają one zlokalizowaną na świeżym powietrzu, ale zadaszoną przestrzeń jadalnianą, trzy strefy wypoczynkowe oraz basen. Korzystając ze swojego doświadczenia, znajomości materiałów, w tym właściwości drewna, Porcaro zaprojektowała siedmiometrowe imponujące kraty konstrukcyjne, zapewniające niesamowity efekt wizualny, szczególnie z perspektywy tarasu na piętrze. Układając się w równy rytm belek sufitowych, przypominają one tropikalny las. Obserwując je możemy być świadkami ciekawej gry świateł i cieni. Monotonię strefy tarasowej przełamują natomiast granitowe portyki o różnych wysokościach, organizując przestrzeń w różnorodne, otwarte „pomieszczenia”. Dają tym samym możliwość rozkoszowania się wypoczynkiem na tym wyjątkowym, bo piętrowym tarasie nawet podczas kaprysów letniej pogody.

Orientalne interpretacje

Dodatkową atrakcją dla domowników i gości jest prywatne SPA z hydromasażem, kabiną parową oraz sauną. Zostało ono zaprojektowane tak, aby użytkownicy czuli, że znajdują się blisko natury. Zielone odcienie profili aluminiowych podtrzymujących obszerne przeszklenia, wiszące fotele wypoczynkowe z wygodnymi poduszkami i baseny na tarasie budują relaksującą atmosferę. Błogiemu wypoczynkowi sprzyja też cichy szmer basenowej kaskady, który doskonale dopełnia pozostałe doznania zmysłowe. Aranżacji towarzyszy również nowoczesna interpretacja japońskiego mostku, który wykonano według pomysłu projektantki.

Eleganckie szare bloki granitu przecinają szerokość basenu prowadząc do kolejnej strefy wypoczynkowej. Tu na drewnianej desce tarasowej ustawiono wygodne szezlongi. Szczególnie wieczorem, przy błękitnym LED-owym oświetleniu mostek i jego otoczenie zyskują niesamowity nastrój, pełen tajemnicy i dramaturgii.

Niebieski parasol

Gospodyni i jej goście zgromadzeni przy obszernym drewnianym stole jadalnianym, który wydaje się być wyciosany z jednego kawałka drewna, mogą czuć się tak, jakby siedzieli w jadalni położonej na wierzchołku świata. Mieszkańców odpoczywających w dowolnym miejscu na tarasie, nie opuszcza wrażenie, że przenika się on z otoczeniem, a nawet niebem, które tworzy wokół domu niewidzialny, ochronny parasol. Belvedere to pokaz mistrzowskich umiejętności i niezwykłego talentu architekt Porcaro. Rezydencja jest równocześnie idealnym przykładem na to, że natura i cywilizacja nie tylko z powodzeniem funkcjonują obok siebie, ale mogą też wzajemnie się dopełniać, tworząc spójną całość.




Autor: Eva Marttins, tłumacznie Anna Lewczuk