ARCHITEKTURA

STRONA GŁÓWNA  /  ARCHITEKTURA  /  INSPIRACJE  /  Mieszkać w zgodzie ze sobą str. 2

Mieszkać w zgodzie ze sobą

W zgodzie z samym sobą

Fot. Norbert Banaszyk/Dada


W domu Michała Hessa podział na strefy użytkowe nie jest stały i zmienia się w zależności od sytuacji. Meble i oświetlenie dobrał on tak, aby nie zakłócały głównej idei przestrzeni.


— Oszczędna forma budynku, nie podlegająca współczesnym trendom i modom, w naszej nadziei nie stanie się z biegiem lat irytująca czy obca w krajobrazie — podkreślają z dumą twórcy, Michał Hess i Marcin Rólski.

Wnętrze domu to w znacznej części otwarta przestrzeń, która poza łazienkami, garderobami i gabinetem do pracy, nie wymagała drzwi. Podział na strefy użytkowe nie jest stały i zmienia się w zależności od sytuacji. Jadalnię wyznaczają stoły, które dla firmy Balma zaprojektował Piotr Kuchciński, i licznie towarzyszące im krzesła włoskiej marki Arper. Wnęka w jadalni została zabudowana szafami, które z zewnątrz wyglądają niczym tafla lustra. Obszerny salon to głównie kanapy Adriana, polskiej firmy Flex.

Sztuka w przestrzeni

Dla wielu nowo przybyłych gości ogromna, prawie pusta przestrzeń na parterze jest nieco szokująca. Właściciel domu jednak nigdy nie żałował tego odważnego rozwiązania. Znakomicie realizuje ono jego ulubioną zasadę architektoniczną: Im mniej, tym lepiej. Meble czy oświetlenie dobierał z dbałością o formę i z pełną świadomością, tak aby w żadnym stopniu nie zakłóciły głównej idei przestrzeni. Mimo tak daleko posuniętej powściągliwości, architektowi udało się uniknąć geometrycznej surowości i chłodnej atmosfery. Stało się to możliwe dzięki obecności sztuki, a dokładnie rzeźb autorstwa Krzysztofa Sołowieja, zakupionych w poznańskiej galerii Ego.

— To dopiero początek — deklaruje Michał Hess. — Regularnie odwiedzam galerie sztuki Piekary i Pies. Kolekcjonuję również fotografię, ze szczególnym uwzględnieniem zdjęć kobiet, które zostały sfotografowane przez inne kobiety. Mam już początki zbiorów – prace Magdy Krajewskiej w jadalni i sypialni.

Królowa wanna

Kolejnym zaskakującym gości pomieszczeniem jest sypialnia na antresoli z widokiem na salon. Obszerne i wygodne łóżko oraz fotel-leżanka Flaming firmy Iker to jedyne meble w tej części domu. Bezpośrednio do sypialni przylegają garderoba i salon kąpielowy, którego główną bohaterką jest wolno stojąca wanna. Umieszczona w samym sercu wnętrza pozwala do woli rozkoszować się nie tylko przyjemnościami dla ciała, ale też dla ducha. Za oknami łazienki rozciągają się bowiem urokliwe widoki. Meble w łazience, choć w stu procentach wypełniają swą użytkową funkcję, są praktycznie niewidoczne, gdyż zostały wkomponowane w ścianę. W podobny sposób – jako integralną część projektu architektonicznego – Michał Hess stworzył bibliotekę w sypialni i szafę w jadalni.

Oaza ciszy

Doskonałym dopełnieniem strefy sypialnianej jest przestronny balkon, z którego każdego wieczoru pan domu może podziwiać okolicę i wyjątkowe zachody słońca nad jeziorem. Dla tych cudownych chwil – ciszy, spokoju i zauroczenia naturalnym pięknem – Michał Hess wybrał właśnie to miejsce na resztę życia. Prowadząc własne biuro architektoniczne, zna smak życia na pełnych obrotach. Dzięki temu wyjątkowemu zakątkowi poznał też smak odpoczynku we własnym domu




Autor: Agata Drogowska - tekst i stylizacja, fot. Norbert Banaszyk/DADA