ARCHITEKTURA

STRONA GŁÓWNA  /  ARCHITEKTURA  /  INSPIRACJE  /  Na przekór złym mocom str. 2

Na przekór złym mocom

Na przekór złym mocom

Fot. Kuba Pajewski


To była miłość od pierwszego wejrzenia. Ten okraszony czerwcowym słońcem, z pozoru niewinny dom oczarował Magdalenę. Do tego ten niezwykły klimat Saskiej Kępy... Nie chciała już więcej szukać. Bez namysłu postanowiła, że to właśnie tutaj stworzy nowy, magiczny azyl dla siebie i swoich bliskich.


Kolory tęczy

Intensywne, barwne elementy to motyw przewodni królestwa Magdaleny i Michała. Kolorowe meble i dodatki zauważalne są niemal na każdym kroku.
– Nie wyobrażałam sobie, by mogło być inaczej – mówi Magda. – W ten sposób chciałam odczarować wnętrze i uczynić je radosnym. Zresztą sama taka jestem: radosna i kolorowa.
Brak standardów kolorystycznych chyba najbardziej zauważalny jest na parterze, który stanowi strefę dzienną domu. Ciemna zabudowa w kuchni zyskała zupełnie nowe oblicze w postaci pastelowych frontów. W kuchni króluje teraz róż, zieleń i intensywny błękit. Te same barwy pojawiły się w połączonej z kuchnią strefie jadalnianej i salonie.
Jadalnia to jedno z ulubionych miejsc domowników. Zaprojektowany przez Beatę Szalę stół powstał z połączenia klasycznych, toczonych nóg i szklanego blatu. Aby dopełnić całość i dodać aranżacji lekkości, wokół stołu ustawiono transparentne krzesła. Stąd już tylko krok do części wypoczynkowej mieszkania. Mimo niewielkiej przestrzeni, w salonie znalazło się miejsce na kominek, strefę telewizyjną oraz wygodną sofę i fotele. To tutaj Magda i Michał relaksują się z dziećmi po dniu pełnym zajęć. Zarówno sofa, jak i fotele przyjechały z poprzedniego domu. Aby zachować spójność, tchnięto w nie jednak nowe życie w postaci kolorowych obić.

Bez dosłowności

Pozostałe meble, podobnie jak stół, zaprojektowała Beata. Najtrudniej było z szafką pod telewizor. Beacie zależało bowiem na tym, by mebel tworzył razem ze znajdującym się w pobliżu kominkiem estetyczną całość. Aby sprostać temu zamierzeniu, fronty szafki wykonano z cienko ciętego piaskowca indyjskiego i skóry. Nie sposób nie zauważyć również pokaźnych rozmiarów biblioteczki. Jednak, jak twierdzi Beata, ten solidny, a zarazem piękny mebel stanowi tylko tło dla pokaźnej kolekcji książek i albumów. Kolejna dość duża zabudowa pojawiła się w pokoju dziewczynek. Dębowy segment z kolorowymi frontami szafek i szuflad skrywa wszystkie ich skarby. W przyszłości, kiedy zmienią się preferencje i upodobania kolorystyczne młodych dam, fronty będzie można wymienić na bardziej stonowane. Niewykluczone, że to samo czeka te kuchenne.
– Człowiek rozwija się i zmienia. Naturalna jest również potrzeba zmiany najbliższego otoczenia – mówi Beata. – Ten pozbawiony dosłowności dom daje ku temu najlepsze możliwości. Wystarczy jeden ruch, by na nowo zaczarować wnętrze. Wszystko w zależności od potrzeby, pory roku czy... nastroju.

Marzenia się spełniają

Właścicielka domu przyznaje, że ten dom to spełnienie marzeń całej rodziny. Wszyscy czują się w nim bardzo dobrze. Dzięki niemu życie stało się też o niebo prostsze. Stanowi on także namacalny dowód, iż funkcjonalny nie musi wcale oznaczać duży.
– Na stosunkowo niewielkiej powierzchni mamy wszystko, co do życia i normalnego funkcjonowania jest niezbędne – podkreśla Magda.
Początkowo brakowało jej jeszcze jednego pomieszczenia, w którym mogłaby urządzić pracownię, jednak jak na kreatywną i twórczą duszę przystało, szybko z problemu wybrnęła.
– Niewielki korytarzyk w piwnicy zarezerwowałam tylko na swoje potrzeby – dodaje. – To zakątek, w którym marzę, tworzę i pracuję.
W tymże zakątku powstają wszelkie zamierzenia, dotyczące Splotu Artystycznego, czyli nowego przedsięwzięcia Magdy.
– Splot Artystyczny to społeczność ludzi ciekawych świata i samych siebie – tłumaczy Magda. – To przestrzeń tworzona z myślą o kreatywnym spędzaniu czasu, odkrywaniu, jak wiele umiemy i jak miło jest tworzyć coś własnymi rękami. To miejsce, które jednoczy ludzi tak samo kolorowych i radosnych, jak to nasze magiczne wnętrze.




Autor: Lidia Malinowska