ARCHITEKTURA

STRONA GŁÓWNA  /  ARCHITEKTURA  /  INSPIRACJE  /  Natura wyznacza im rytm str. 1

Natura wyznacza im rytm

Natura wyznacza im rytm

Fot. Norbert Banaszyk/Dada


Aneta Rajek i Grzegorz Popiołek współpracują razem od bardzo dawna. Przez wiele lat ich specjalizacją było projektowanie wnętrz, a zwłaszcza kuchni. Wszystko jednak zmieniło się, gdy postanowili wspólnie zbudować dom dla Anety i jej 21-letniego syna Pawła.


Kobiece sekrety

Pomysł na przestrzeń idealnie dopasowaną do estetycznego gustu oraz funkcjonalnych potrzeb Anety i Pawła chodził im po głowie przez długi czas. Początkowo budynek miał być parterowy, tak aby cały program użytkowy zmieścił się na jednym poziomie. Okazało się jednak, że duże, przeszklone okna w salonie chcą oddechu. Jedynym sposobem na zaspokojenie tej „potrzeby” stała się budowa drugiej kondygnacji. Pomysł był trafiony. Dzięki niemu Aneta zyskała intymną strefę wyłącznie do swego użytku, w której, jak przystało na prawdziwą kobietę, ulokowała sypialnię, garderobę i łazienkę. To jednak nie jedyna część domu przeznaczona na jej potrzeby... Druga strefa to pracownia i biuro, do których prowadzi zawieszona nad salonem przeszklona kładka.

W zgodzie z naturą

Przestrzeń całego domu zajmuje 350 metrów kwadratowych, które ulokowano na dużej, leśnej działce. Jej powierzchnia wynosi ponad 2,5 tys. metrów kwadratowych, co skutecznie izoluje domowników od ciekawskich spojrzeń sąsiadów, ale też w pełni pozwala zatopić się w naturalnym otoczeniu. Zwłaszcza że przez duże okna w pokoju dziennym dorodne drzewa można podziwiać bez żadnych ograniczeń o każdej porze dnia przez okrągły rok. Życie wśród przyrody gruntownie zmieniło styl życia Anety i jej syna. Teraz to cykl natury, a nie odgłosy przejeżdżających samochodów, wyznacza puls ich codzienności. Wszystko, co w bloku było mało istotne, w domu otoczonym lasem zaczęło nabierać wyjątkowego znaczenia. Śnieżna i mroźna zima nastraja ich do zadumy i refleksji, wiosną muszą się zabrać do prac w ogrodzie. Lato to czas korzystania ze słonecznego tarasu, a jesień przynosi dary w postaci złota liści i zbiorów z warzywniaka. Rytm przyrody stał się ich rytmem, a życie nabrało niepowtarzalnego smaku – owoców i warzyw, które wyrosły na własnym kawałku ziemi.

Zamiast fabryki

To, że dom będzie miał ceglaną elewację, było oczywistością. Budynki z cegły zawsze wywoływały w Anecie silne emocje. Myślała nawet o tym, aby kupić starą fabrykę, młyn czy stację kolejową. Z tego ostatniego pomysłu udało jej się nawet przenieść „drobiazg” w postaci torów kolejowych za oknem, przez które od czasu do czasu niespiesznie przetacza się pociąg. Decydując się na zamieszkanie jedenaście kilometrów od Piły, swego rodzinnego miasta, spełniła prawie wszystkie swoje marzenia. Ma przestronny, wygodny dom w otoczeniu lasu, a do tego urządzony w sposób w pełni oddający jej gust i zainteresowania.

Spacer po moście

Konstrukcyjna kładka na piętrze to rozwiązanie odwołujące się do klimatów fabrycznych, podpatrzonych m.in. w poznańskim Starym Browarze. Z kładki można przejść do strefy biurowej, sypialnianej, albo.... na brooklyński most. Ten niezwykły efekt udało się osiagnąć, umieszczając na jednej ze ścian olbrzymią fototapetę z widokiem nowojorskiej budowli. Odpowiednie podświetlenie sprawia, że w nocy tworzy ona wrażenie prawdziwego widoku.




Autor: Agata Drogowska