ARCHITEKTURA

STRONA GŁÓWNA  /  ARCHITEKTURA  /  INSPIRACJE  /  Natura wyznacza im rytm str. 2

Natura wyznacza im rytm

Natura wyznacza im rytm

Fot. Norbert Banaszyk/Dada


Aneta Rajek i Grzegorz Popiołek współpracują razem od bardzo dawna. Przez wiele lat ich specjalizacją było projektowanie wnętrz, a zwłaszcza kuchni. Wszystko jednak zmieniło się, gdy postanowili wspólnie zbudować dom dla Anety i jej 21-letniego syna Pawła.


Akcent na loft

Jako projektanci Aneta i Grzegorz rozumieją się znakomicie. Oboje kochają loftowe klimaty. Oprócz kładki, udało im się je osiągnąć również za pomocą innych, szklanych elementów konstrukcyjnych, takich jak balustrada, kabina prysznicowa czy szklana ściana w łazience gospodyni. Ich wykonaniem zajął się zakład szklarski Jakuba Hołuba. Sterylność oto efekt, jaki wniosły one do domu Anety. Innych inspiracji dostarczyły pani domu wizyty w licznych poniemieckich fabrykach. Zapożyczyła od nich szare, a nie standardowo białe, okna, drzwi oraz detale wykończeniowe.
Mimo tych loftowych akcentów, wnętrza domu miały jednak sprawiać wrażenie przytulnej swojskości. Za jej stworzenie odpowiedzialne stały się drewniane podłogi i rustykalne meble.

Stół z sercem

Najważniejszy jest stół – bohater dużego salonu na parterze. Jakby wyniesiony z zakopiańskiej knajpy, surowy, a przez to szalenie autentyczny, zdaje się mówić gościom: zapraszam. Chyba najpełniej oddaje on jedną z najważniejszych cech mieszkańców – gościnność. Aneta słynie wśród swoich przyjaciół i znajomych z niezwykłej otwartości i znakomitej kuchni. Przy jej stole nigdy nie brakuje bliskich i życzliwych osób, które podejmuje rodzinnymi obiadami lub wyśmienitymi kolacjami. Kuchnia to miejsce dowodzenia. Pani domu twierdzi, że jest bezwzględnie najistotniejszym miejscem w domu. Nowoczesna, z dużą ilością szafek oraz wygodną wyspą została zaprojektowana i wykonana przez firmę Anety i Grzegorza. Tuż obok niej umieszczono, kolejne spełnione marzenie projektantki, spiżarnię.

Azyl pasjonata

Twórczy duch, jaki panował przy tworzeniu tego domu, udzielił się także Pawłowi, 21-letniemu synowi właścicielki. On również postanowił samodzielnie zadecydować o urządzeniu swego pokoju i stworzył przestrzeń kompletnie inną od tej wykreowanej przez mamę. Z racji tego, że jest maniakiem motoryzacji, w pierwszej kolejności zażyczył sobie, aby okno z jego pokoju wychodziło na garaż. Duże, zaprojektowane na kilka samochodów pomieszczenie, to jego prawdziwa duma. Zresztą w podobnym, motoryzacyjnym klimacie utrzymany jest także jego pokój. Stół powstał z silnika BMW, na ścianach wiszą rury wydechowe, no i „samochodowe” łóżko. Twórcą tych oryginalnych mebli jest „złota rączka” pan Sławomir Szczęsny z Kwilcza.

Relaks bez ograniczeń

Oprócz rozległego parteru i piętra, w tym oryginalnym domu kryje się jeszcze jedna niespodzianka – trzeci poziom. Na tej najniższej kondygnacji Aneta i Grzegorz umieścili piwniczkę z winem. Choć brakuje jej jeszcze patyny czasu, już teraz oczarowuje domowników i ich gości atmosferą wyciszenia. Najchętniej jest ona odwiedzana w chłodne wieczory, gdzie na każdą okazję znajdzie się smaczny i rozgrzewający trunek. Latem gospodarze zazwyczaj biesiadują w ogrodzie. Trudno bowiem wyobrazić sobie otoczenie bardziej relaksujące niż pachnący żywicą las.




Autor: Agata Drogowska