ARCHITEKTURA

STRONA GŁÓWNA  /  ARCHITEKTURA  /  INSPIRACJE  /  Rezydencje ekologiczne str. 1

Rezydencje ekologiczne

Rezydencje ekologiczne

fot. Dyrup


Budowanie domów z gliny, słomy czy ubitej ziemi wydaje się wzorcowym przykładem budownictwa ekologicznego. Jednak rozwiązania te wciąż stosowane są wyłącznie przez ekoradykałów lub architektów, poszukujących bezkompromisowych rozwiązań.


Do grona współczesnych architektów-eksperymentatorów należą Nader Khalili, wielki propagator budowy z ziemi, Hassan Fathy, Egipcjanin, który, zafascynowany możliwościami gliny, opracował autorską technologię budowania z tego materiału oraz niemiecki architekt Gernota Minke, jeden z największych autorytetów w dziedzinie budownictwa glinianego.

Koncepcji budowy domu w zgodzie z naturą nie oparł się nawet słynny Le Corbusier, twórca bloków mieszkalnych z płyty żelbetowej. W 1948 r. zaprojektował w St. Baume (Francja) osiedle wykonane z ziemi.

W tym towarzystwie nie można też pominąć Petera Zumthora, jednego z najwybitniejszych architektów naszych czasów. Jego styl określa się mianem szwajcarskiego minimalizmu, a sposób, w jaki stosuje naturalne materiały, jest po prostu zachwycający. We Francji z budownictwem z gliny związany jest Hugo Huben. Wśród polskich twórców architektury naturalnej najczęściej pojawiają się nazwiska: Paulina Wojciechowska, Maciej Hyła, Wojciech Brzeski i Teresa Kelm.

Gliniane rezydencje

Pierwsze domy z ziemi powstawały na Saharze, budowali je również Majowie i Wikingowie. Egipcjanie wznosili gliniane piramidy, które przetrwały do dzisiaj w Saqqara. Z tego materiału powstawały również kilkunastopiętrowe minarety, a nawet całe miasta. W Polsce przykładem budowli glinianej jest Pałac w Tarchominie pod Warszawą, wybudowany w XVII w.

Niestety, XX w. skazał glinę na dożywocie. Wyrok uniewinniający przyszedł wraz z jego końcem. W latach 80-tych ubiegłego wieku pojawiły się tak rozwinięte technologie budowy z materiałów alternatywnych, że z gliny i ziemi zaczęły powstawać pierwsze luksusowe rezydencje, np. willa w La Luz w Nowym Meksyku (Stany Zjednoczone).

Zdrowe relacje

Czy zatem dom, który nie jest wybudowany z gliny czy słomy, można określić mianem domu ekologicznego? Można. Pod warunkiem, że będzie on zaprojektowany w odpowiednim kontekście i relacji człowiek – otoczenie. Oczywiście, musi być też wykonany z materiałów przyjaznych środowisku. Zamiast betonu i stali, powinny znaleźć się w nim drewno i ceramika.

Musi to być także dom o znikomej uciążliwości dla środowiska, energooszczędny, a więc wyposażony w systemy, które wykorzystują energię odnawialną. W idealnej wersji przynajmniej jedna z jego ścian powinna sąsiadować z dobudowanym ogrodem zimowym.

 

Szlachetna prostota

Dach może być pokryty ceramiką, gontem drewnianym lub łupkiem. Właściwymi pokryciami są również strzecha, darń albo bardzo obecnie modny zielony dach, czyli ogród na dachu.

Jeśli chodzi o kwestie eksploatacyjne, to podstawą jest oszczędny sposób użytkowania wody. Zamiast wanny – natrysk, a do tego system, który pozwoli na powtórne wykorzystanie wody z natrysku lub umywalki do spłuczki w ubikacji. Do tego własna elektrownia wietrzna lub wodna. Ogrzewanie odbywa się przy pomocy gazu, drewna (także pelety), brykietów ze słomy lub też własnym źródłem energii. Ogród powinien mieć kompostownię i biologiczną oczyszczalnię ścieków.

Bez chemii

Najważniejszą kwestią związaną z domem ekologicznym jest poczucie komfortu oraz bezpieczeństwa. Zapewnia je bez wątpienia drewno – jeden z najstarszych materiałów budowlanych, tworzący we wnętrzach, zdrowy mikroklimat. Jest ono bardzo trwałe, o czym świadczą zachowane do dzisiaj stare budynki.

Jakie drewno stosuje się współcześnie do budowy domów? Najlepiej z drzew, które rosły w surowych, naturalnych warunkach, np. sosny fińskiej. Może być też świerk, jodła czy modrzew. Drewniany dom, wolny od chemicznych impregnatów i wyposażony w proekologiczne instalacje, a przy tym architektonicznie wpasowany w naturalną przestrzeń, będzie stanowił jej znakomite dopełnienie.

Szacunek dla przyrody

Okna, drzwi, podłogi – mogą być w ekodomu tylko drewniane, gdyż tylko ten materiał uważany jest za stricte przyjazny środowisku. I koniecznie z certyfikatem FSC (Forest Stewardship Council). Produkty nim oznaczone są dowodem na to, że drewno pochodzi z lasu zarządzanego zgodnie zasadami Dobrej Praktyki Leśnej, a w procesie produkcji przestrzegane są zasady ekologii. Do niedawna certyfikatem FSC oznaczona była jedynie sosna zwyczajna, obecnie posiadają go również niektóre gatunki drewna egzotycznego.

Kołdra na dachu

Ogrody i trawniki zamiast dachówek? W Europie Zachodniej zielone dachy zaczęły rozkwitać w latach 70-tych XX w. Oprócz niewątpliwych walorów estetycznych dach z roślinnością przynosi same korzyści. Zielona „kołdra” to dodatkowa izolacja dźwiękowa i termoizolacyjna. Aby dach stał się zielony, można zastosować jeden z systemów, który opiera się na modułach zrobionych z odzyskanego plastiku. Są one ustawiane na dachu w dowolnej konfiguracji, a w moduły wbudowany jest system retencji wody.

 

Zielona ściana

To najczęściej pnąca się po ścianie budynku winorośl. Rozwiązanie banalne, tyle że zieleń rośnie latami. Zamiast – system paneli (z odpowiednim układem dostarczania wody) w roli doniczek, w których sadzi się rośliny. Panele mogą być mocowane do ścian w dowolnym układzie. Zielona dżungla może wyrastać również bezpośrednio ze ściany.

Francuski botanik Patrick Blanc zakłada wertykalne ogrody od kilkunastu lat. Opatentował on technologię tzw. mur végétal (roślinnej ściany), w której korzenie sadzonek lub nasiona umieszcza na powierzchni filcu. Ten jest nawadniany przez system perforowanych rur, a całość konstrukcji oparta jest na stalowej ramie.

Low zamiast high

Architektura z nurtu low-tech to architektura, która kładzie nacisk nie tylko na szeroko pojętą ekologię, ale też odwołuje się do wpływu materiałów budowlanych na zdrowie człowieka. Sprzeciwia się stosowaniu trujących technologii. Jej świat jest światem barwnym, fascynującym i zdrowym. Dołącz do niego.




Autor: Wojciech Buszko