ARCHITEKTURA

STRONA GŁÓWNA  /  ARCHITEKTURA  /  POSESJA  /  Apartament w królewskim stylu str. 1

Apartament w królewskim stylu

Apartament w królewskim stylu


Wszystko zaczęło się za oceanem, gdzie aktywne małżeństwo, od lat mieszkające z dala od kraju, zatęskniło za polskim krajobrazem. Zapragnęli stworzyć tu własny przystanek, gdzie będą się zatrzymywać podczas podróży po Europie i w czasie sentymentalnych powrotów w rodzinne strony.  


To był pracowity koniec roku. Pani Małgorzata Andrzejewska Antczak, Kierownik Działu Sprzedaży i Obsługi Klienta w firmie Akan z Inowrocławia, właśnie przygotowywała się do inwentaryzacji, gdy niespodziewanie zadzwonił telefon. Zza oceanu telefonował energiczny mężczyzna, który w jednym z magazynów wnętrzarskich obejrzał zdjęcia pięknej kuchni autorstwa Akanu. Postanowił zamówić podobną do niedawno zakupionego lokum. Tego grudniowego dnia zaczęła się wspólna przygoda inwestora z firmą Akan, która zaowocowała nie tylko projektem fantastycznej kuchni, ale i aranżacją całego apartamentu, położonego w zabytkowej kamienicy w centrum dużego miasta.

W pałacowym stylu

Po kilku rozmowach telefonicznych i intensywnej korespondencji e mailowej, okazało się, że inwestorowi przypadły do gustu nie tylko projekty mebli Akanu, ale i realizacje od lat współpracującej z firmą projektantki Mileny Jurkiewicz, właścicielki pracowni Mstyl z Torunia. Obie panie miały odtąd wspólnie czuwać nad spełnieniem marzeń inwestora i jego małżonki o luksusowym apartamencie, urządzonym w pałacowym stylu.

– Współpraca zaczęła się dość nietypowo, bo długo nie miałam okazji do bezpośredniego spotkania z Klientami. Bazowałam raczej na rozmowach telefonicznych i zdjęciach wnętrz, które mi wysyłali. Próbowałam wyczuć, w jakim kierunku stylistycznym powinna zmierzać aranżacja – wspomina Milena Jurkiewicz. Na szczęście z firmą Akan współpracuję od niemal 20 lat i dokładnie znam styl ich unikatowych mebli. Propozycje, które przygotowałam idąc tym tropem spodobały się gospodarzom – dodaje projektantka.

Pani Milenie zależało, aby w apartamencie utrzymać klimat starej kamienicy i urządzić go z najwyższą dbałością o detale. Charakterystyczne, wysokie pomieszczenia zaaranżowała w duchu klasycznym, a jednocześnie subtelnie i z klasą.

– Pracownię prowadzę z synem Pawłem, który lepiej czuje się w nowoczesnych projektach, z kolei ja preferuję przytulną klasykę. Podczas pracy nad apartamentem świetnie się uzupełnialiśmy. Połączyliśmy lubiany przez inwestorów przepych z nowoczesnymi akcentami i delikatną pastelową kolorystyką, nadając wnętrzom wyrafinowany charakter. Główną rolę we wszystkich pomieszczeniach odgrywają luksusowe materiały oraz wyjątkowe meble i zabudowy, które wyszły spod rąk utalentowanych stolarzy firmy Akan – mówi Milena Jurkiewicz.

Narodowa duma

– To piękne, że Polacy, którzy wyjeżdżają za granicę, zostawiają swoje serce w Polsce i chcą wracać do kraju. Zanim jednak inwestorzy trafili do nas, odwiedzili Wielką Brytanię, gdzie oglądali realizacje marki Clive Christian. Potem od nich usłyszałam: „Oni mają wyrobioną markę, natomiast Akan ma niezaprzeczalną jakość, dlatego czujemy dumę, że jesteśmy Polakami” – ze wzruszeniem opowiada pani Małgorzata Andrzejewska Antczak.

Kiedy inwestorzy przylecieli do Polski, przedstawicielka firmy zaprosiła ich na kawę, a potem... na produkcję, aby mogli dotknąć niewykończone drewno i poczuć jego zapach. Uważnie obserwowali artystów stolarzy i z nieskrywanym podziwem patrzyli, jak wygląda praca z dłutem. Serce inwestorów skradł swoją ogromną wiedzą, doświadczeniem i pasją Antoni Kądziela właściciel firmy Akan.

– To ważne, aby zapewnić Klientom możliwość obserwacji długiego i pracochłonnego procesu, w jakim powstają nasze meble. Dzięki temu mogą oni zrozumieć fenomen pracy ręcznej. Kiedy oglądają momenty szlifowania i zdobienia poszczególnych elementów, czują, że każdy stolarz wkłada w nie cząstkę siebie – tłumaczy pani Małgorzata.

Klienci najpierw zamówili projekt reprezentacyjnej kuchni. Potem postanowili, że firma Akan wykona również meble do łazienek i sypialni, zabudowę biblioteczną, garderobę, a także drzwi, paneling i cokoły przypodłogowe. Milena Jurkiewicz i projektanci Akanu wspólnie podjęli się tego zadania.

Siła w zespole

Za projekt kuchni odpowiadał bezpośrednio pan Krzysztof Kubaszewski, główny projektant firmy Akan. Kierownik działu projektowego, z pomocą swojego zespołu, nieraz mierzył się z nietypowymi zadaniami, które wymagały ogromnej wiedzy technicznej i wyczucia proporcji. Niemal bez słów dogaduje się z panią Mileną, osobą otwartą i kreatywną. Nie bez powodu to właśnie jej klienci powierzyli odpowiedzialność za ostateczny wygląd projektu.

– Bardzo cenię współpracę z Krzysztofem, który zawsze wie, w jaki sposób zrealizować moje pomysły, przekazywane w postaci rysunków lub wizualizacji. Uwielbiam twórcze dyskusje, jak sprawić, aby meble czy zabudowy były dopracowane nie tylko pod względem estetyki, ale i funkcji – opowiada pani Milena.

Na reprezentacyjną część dzienną apartamentu składają się salon oraz część kuchenna z wyspą i jadalnią. Wszystkie zabudowy meblowe wybrano z ekskluzywnej linii Royal, która jest mistrzowskim popisem umiejętności projektantów, artystów i stolarzy.

– Meble wykonane są z litej dębiny z dbałością o najwyższą jakość. Świadczą o tym na przykład szuflady łączone na jaskółczy ogon. Część rzeźb sprowadzono z Anglii, jednak większość wykonał Jurij, nasz znakomity rzeźbiarz – podkreśla przedstawicielka firmy Akan.

Współpraca się opłaca

Wyjątkowym uzupełnieniem wspaniałej zabudowy meblowej są ekskluzywne kamienie wybrane z oferty firmy Hoder. Okładzinę ścienną oraz kuchenne blaty wykonano z rzadkiego granitu, którego rysunek przypomina marmur Carrara. Projektantka idealnie dobrała do niego również płyty podłogowe.

– Wniesienie kamiennego blatu do mieszkania okazało się sporym wyzwaniem. Podobnie było z sypialnianym zagłówkiem. Na szczęście przezorni wykonawcy z firmy Mar Kop przewidzieli takie sytuacje i co do centymetra wymierzyli klatkę schodową. Zawdzięczam im również świetne przygotowanie wnętrza starej kamienicy, w której ściany i wysokości sufitów nie zawsze były równe. Perfekcyjnie i czysto przeprowadzili przeróbki elektryczne i hydrauliczne, idealnie położyli sztukaterie. Praca z profesjonalistami to ogromna przyjemność – zachwala pani Milena Jurkiewicz.

Wielu opresji udało się uniknąć również dzięki panu Wojtkowi, technologowi firmy Akan. Wieloletnie doświadczenie i wiedza pozwalają mu przewidzieć wszelkie trudności, jakie mogą wystąpić podczas montażu mebli. Szuka najlepszych rozwiązań, aby żadne gniazda elektryczne czy przyłącza nie kolidowały z zabudowami. To on sprawia, że projektant, montażyści, a przede wszystkim inwestorzy nie są narażeni na przykre niespodzianki.

Aranżacyjne wyzwania

Sercem 160 metrowego apartamentu jest długi korytarz, prowadzący do dalszych pomieszczeń. Obok otwartej części dziennej, gabinetu i dwóch sypialni, w mieszkaniu znajdowały się aż trzy niewielkie łazienki. Zdaniem projektantki, były jednak zbyt ciasne. Postanowiła zatem jedno z pomieszczeń przeznaczyć na reprezentacyjny salon kąpielowy gospodarzy, umieszczony tuż przy małżeńskiej sypialni. Ponadto jedną z łazienek zamieniła w praktyczną garderobę, a w dwóch pozostałych urządziła elegancką toaletę gościnną.

– Właściciele chcieli, aby garderoba była zabudowana aż do sufitu, a ponieważ pomieszczenie jest dość wąskie, niebywałą pomysłowością i sprytem musieli wykazać się montażyści – uśmiecha się przedstawicielka firmy Akan. Są to ludzie wytrwali, którzy tak długo pracują nad każdym szczegółem, aż wszystko zostanie idealnie dopięte.

Z racji tego, że kamienica ma bardzo grube mury, sporym wyzwaniem okazał się montaż drzwi wewnętrznych. W grę nie wchodziły żadne standardowe rozwiązania. Trzeba było wykonać solidne, okalające mur opaski i pomyśleć nad konstrukcją skrzydła.

– Projektanci, korzystając z trafnych wskazówek naszego szefa pasjonata, stanęli na wysokości zadania. Zaprojektowali charakterystyczne naświetla, które są elementami stałymi, a pod nimi umieścili eleganckie, ruchome skrzydła – tłumaczy pani Małgorzata.

Wątki włoskie

Ciepły i przytulny klimat apartamentu czuć również w sypialniach, które były oczkiem w głowie projektantki. Utrzymane są w bardzo dekoracyjnym stylu, ale przybrały subtelne pastelowe barwy. Sypialnia małżeńska zachwyca pieczołowicie wykonaną zabudową z toaletką gospodyni. W obecności mebli Akanu świetnie czują się eleganckie łoże z miękkim wezgłowiem oraz pikowana ściana tuż za nim. Pani Milena zadbała też o kilka wątków włoskich.

– Uwielbiam podróże do Włoch, które są dla mnie niewyczerpanym źródłem inspiracji. Chętnie oglądam też katalogi światowych marek, gdyż pozwalają mi poznawać najnowsze trendy. W pracy wykorzystuję jednak rzeczy mniej popularne, pochodzące z niewielkich manufaktur, takich jak toruńska firma Creazioni, która pomagała mi w dekoracji okien i doborze oświetlenia. Właściciele firmy sprowadzają z Włoch przepiękne, niszowe tkaniny, które pełnią w moich projektach funkcję oryginalnej broszki – mówi pani Milena Jurkiewicz.

W fascynację włoskim stylem wpisuje się również zachwycająca mozaika firmy Sicis – jeden z ulubionych materiałów wykończeniowych pani Mileny. Wykorzystała ją w strefie prysznica oraz na ścianie w jednej z łazienek, gdzie stanowi tło dla stylizowanej konsoli marki Akan. Gospodyni wypatrzyła ten mebel podczas odwiedzin w domu projektantki. Urzekł ją do tego stopnia, że zażyczyła sobie dokładnie tak sam w swoim apartamencie. Nad konsolą zawisło zabytkowe antyczne lustro z dekoracyjną ramą – jedna z wielu cennych pamiątek gospodarzy.

Radość i duma

Apartament pełen jest aranżacyjnych smaczków, które wyróżniają go na tle innych wnętrz na świecie. Jednym z nich jest jedyny w swoim rodzaju blat, zdobiący szafkę z umywalkami.

– To pomysł szefa firmy Akan, Antoniego Kądzieli, który przechował, liczące ponad 30 lat, kawałki drewna jesionu parkowego. Ten unikatowy gatunek przybiera oryginalną, różowo brązową barwę. Drewno zostało zalane żywicą, w której zanurzyliśmy dodatkowo drobne elementy, takie jak fragment liścia czy małego owada. Powstało prawdziwie dzieło sztuki, którego autorką jest sama natura – opowiada pani Małgorzata Andrzejewska Antczak.

Sentymentalne powroty

Projektantka natomiast jest niezwykle dumna z jedwabnych włoskich tapet, zastosowanych między innymi na ścianach korytarza. Bardzo lubi motyw pasów, które stały się jednym z charakterystycznych elementów jej realizacji.

– Uwielbiam mieszanie różnych wątków estetycznych, tworzę z nich własną, niepowtarzalną układankę. Z niecierpliwością czekam na moment, gdy wchodzę do gotowego wnętrza, gdzie wszystkie elementy są już idealnie dopasowane. Obserwuję reakcje osób, które po raz pierwszy widzą efekt mojej pracy i zaangażowania wielu ekip wykonawczych. Ich zachwyt jest najcenniejszym ukoronowaniem naszego wysiłku – z uśmiechem podsumowuje pani Milena.

Zachwyceni są szczególnie inwestorzy, bo spełniło się ich marzenie o prywatnej przystani w rodzinnym kraju. Dostali dokładnie to, co sobie wyśnili. Nowy dom nazywają prywatnym oknem na Europę, po której z pasją podróżują. Zawsze chętnie jednak wracają do swojego miejsca w Polsce, pełnego ciepła, cennych pamiątek i najmilszych sercu wspomnień.




Autor: Tekst: Anna Lewczuk Projekt i wykonanie mebli: Krzysztof Kubaszewski z zespołem/AKAN, www.akan.com.pl Projekt i nadzór wnętrz: Milena Jurkiewicz/Mstyl, Paweł Jurkiewicz/Paweł Jurkiewicz Design, www.paweljurkiewicz.com Zdjęcia: Dariusz Majgier, www.dariu