ARCHITEKTURA

STRONA GŁÓWNA  /  ARCHITEKTURA  /  POSESJA  /  Dom w klasycznym stylu str. 1

Dom w klasycznym stylu

Dom w klasycznym stylu


Kiedy buduje się pierwszy wymarzony dom, wszystko jest nowe i fascynujące. Jednocześnie pojawia się wiele pytań i wątpliwości, a odpowiedzi nie przychodzą łatwo. Wielką sztuką jest trafić na mądrych doradców. Właścicielom tego domu się udało.  


Proces budowy domu trwał około pięciu lat – opowiada właściciel rezydencji, położonej w cichym i uroczym zakątku na skraju miasta. Pierwszy projekt, który wybraliśmy, zakładał, że budynek będzie na wskroś nowoczesny, jednak po wielu dyskusjach z rodziną, przyjaciółmi i znajomymi, postanowiliśmy jeszcze raz przemyśleć decyzję. Doszliśmy do wniosku, że chłodny minimalizm nie jest stylem przeznaczonym dla nas. Bardziej inspirowały nas tradycja polskiego dworu czy wątki angielskie. Zdecydowaliśmy się podążać w kierunku klasyki – wspomina inwestor.

Pierwsze decyzje

Wybrany projekt chcieli jednak dopasować do swoich wyobrażeń o domu idealnym. Zmian wymagał układ funkcjonalny pomieszczeń, który był długo analizowany i konsultowany przez inwestora.

– Podczas pracy nad projektem domu korzystałem z wiedzy i pomysłów wielu osób. Starałem się chłonąć jak najwięcej i przetwarzać zdobyte informacje na swoje potrzeby. Bardzo mi zależało, by wszystkiego dopilnować osobiście, choć w pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że nie jest to do końca możliwie – opowiada właściciel domu.

Gospodarz mnóstwo czasu poświęcił na szukanie w internecie pomysłów i informacji o najnowszych rozwiązaniach technologicznych i materiałowych, a także rzetelnych opinii na ich temat. Zależało mu na tym, by jego pierwszy dom był wygodny, ekonomiczny w eksploatacji i funkcjonalny. Nie zamierzał budować niczego na pokaz.

Małżeństwo zainwestowało w pompę ciepła z rekuperacją, ogrzewanie podłogowe czy odkurzacz centralny. Rezydencja jest częściowo wyposażona w rozwiązania inteligentnego domu, choć właściciel z dużą ostrożnością podchodził do nowinek technicznych i wybrał wyłącznie te udogodnienia, które uznał za przydatne dla swojej rodziny.

– Pomimo wcześniejszych obaw, jestem bardzo zadowolony z rolet zewnętrznych oraz systemu zdalnego sterowania nimi. Mają wiele walorów, jednak najbardziej doceniam je w najcieplejsze miesiące w roku, gdy stają się nieocenioną ochroną przed nadmiarem promieni słonecznych – zauważa gospodarz.

Wnętrza pod lupą

Kiedy dom był już gotowy, przyszła pora na jego aranżację. I w tej kwestii gospodarz rzetelnie przygotował się do tematu, mimo że do pomocy zatrudnił profesjonalną architekt wnętrz. Z racji tego, że inwestorzy pracują w domu, przestrzeń miała być podzielona na strefy: pobytu dziennego z częścią kuchenną, jadalnianą i wypoczynkowo kominkową, sypialnianą oraz biurową. Poddasze z kolei zaadaptowano na strefę rekreacyjną z siłownią i salą fitness. Nie zabrakło też miejsca na praktyczne garderoby oraz pomieszczenia techniczno gospodarcze. Na pierwszym etapie planowania aranżacji wnętrz niezbędna okazała się pomoc pani Marii Płochockiej, zaprzyjaźnionej architekt. Projektantka pomogła w rozplanowaniu układu funkcjonalnego z niezbędnymi instalacjami typu punkty świetlne, gniazdka, gniazda do odkurzacza centralnego czy nagłośnienie. Pani Maria decydowała również o układzie podwieszanych sufitów, usytuowaniu drzwi i szaf wnękowych. Cierpliwie też rozwiewała wszelkie wątpliwości inwestora, niezwykle zaangażowanego w każdy etap budowy.

Spod mistrzowskiego dłuta

Gospodarze wreszcie mogli spełnić marzenia o solidnej, pięknej zabudowie kuchennej i przestronnej garderobie, na którą zawsze brakowało miejsca. Rozpoczęli zatem poszukiwania godnej zaufania firmy, która wykona idealne meble.

– Pamiętam, że inwestorzy mieli spędzić w naszej firmie tylko kwadrans, a zabawili dobrych kilka godzin! – uśmiecha się Małgorzata Andrzejewska Antczak, Kierownik Działu Sprzedaży i Obsługi Klienta w firmie Akan z Inowrocławia. – Zabrałam ich na produkcję, żeby pokazać, w jaki sposób powstają nasze meble. Obserwując ręczną pracę stolarzy, poczuli naszą pasję. Tak nawiązała się ciepła, przyjacielska relacja, którą cieszymy się do dzisiaj.

Po niedługim czasie zaczęły powstawać pierwsze projekty mebli. Gospodarz domu docenił fakt, że spotkał firmę, która w profesjonalny sposób traktuje klientów.

– Potrafię czytać wszelkie projekty i rysunki techniczne, dlatego cenny był dla mnie fakt, że firma Akan systematycznie mi je dostarczała. Mogłem dzięki temu pełniej uczestniczyć w procesie powstawania mebli, zgłaszając swoje wątpliwości i uwagi. Dyskusje i rozmowy z profesjonalistami sprawiły, że wiele się od nich nauczyłem – wspomina inwestor.

Serce na dłoni

Projekty mebli do kolejnych pomieszczeń powstawały systematycznie. Najpierw projektowane były najważniejsze zabudowy, ale w toku prac okazywało się, że w jednym pomieszczeniu brakuje komódki, w innym konsoli. Zawsze był czas na spokojne przemyślenie aranżacji wnętrz, co rodziło kolejne pomysły.

– Bardzo się cieszę, że mieliśmy czas lepiej się poznać z Klientami. Są tak ciepłymi osobami, że polubili ich wszyscy pracownicy naszej firmy. Czuliśmy, że gdy otwierali nam drzwi, otwierały się też ich serca – ze wzruszeniem wspomina pani Małgorzata.

Kiedy inwestor odwiedzał firmę Akan zawsze równie serdecznie witał się ze wszystkimi pracownikami. Uważnie słuchał projektantów i stolarzy, nie kryjąc podziwu dla ich pracy. Nie dziwi zatem fakt, że to firma Akan wykonała wszystkie meble i zabudowy w domu: zabudowę kuchenną i szafki w spiżarni, garderoby, drzwi wewnętrzne, panelingi ścienne, zabudowę pod schodami, tapicerowaną ścianę z telewizorem, stolik w salonie, kredens w jadalni, konsole w łazience i holu, zabudowę podumywalkową w salonie kąpielowym oraz zjawiskową bibliotekę i biurko w gabinecie gospodarzy.

Piękne oblicza klasyki

Zanim powstały projekty mebli, omówienia wymagał styl, w jakim będą urządzone wnętrza. Inwestorów urzekła klasyka, podobał im się styl angielski, który chcieli wprowadzić do swoich wnętrz w eleganckiej, ale lekkiej formie. Brakowało im jednak wiedzy o charakterystycznych rozwiązaniach, wykończeniach czy detalach. Dlatego zdali się na projektantów firmy Akan, którzy doskonale znają różne oblicza klasyki.

– Przedstawialiśmy inwestorowi nasze projekty, by zorientować się, które rozwiązania będą mu bliskie. W toku dyskusji tworzyliśmy estetyczny kolaż, łącząc różne pomysły. Klasyka nie jest łatwym stylem, gdyż ma do zaoferowania szeroki wachlarz propozycji. Czasami mały detal może zepsuć efekt. Znalezienie balansu wymaga doświadczenia i smaku – podkreśla Małgorzata Andrzejewska Antczak.

Niezależnie od stylu, meble marki Akan zawsze wyróżnia ta sama, najwyższa jakość. Widać ją nie tylko w doborze materiałów, ale też w dbałości o każdy szczegół. Inwestor zdecydował się na luksusową wersję kuchni. Poszczególne elementy mebli, nawet szuflady, łączone są na jaskółczy ogon i wykonane z litego drewna dębowego. Wszelkie rzeźbienia i detale wykonane są ręcznie przez artystów rzeźbiarzy. Cały proces przebiegał pod czujnym okiem Krzysztofa Kubaszewskiego, kierownika działu projektowego.

W luksusowej wersji

Osobnego streszczenia wymaga również wspaniały gabinet gospodarzy, który wykonano w równie ekskluzywnej wersji.

– Biblioteka powstała z drewna olchowego. Konstrukcja frontów to system wpuszczany w ramy na widocznych, ozdobnych zawiasach. Surowiec został poddany procesom bejcowania, kornikowania, patynowania i kilkukrotnego lakierowania. Na frontach mebli widoczna jest intarsja z egzotycznego drewna iroko. Dodatkowo blaty biurka wykończyliśmy naturalną skórą w odcieniu butelkowej zieleni – tłumaczy Małgorzata Andrzejewska Antczak, Kierownik Działu Sprzedaży i Obsługi Klienta.

W domu jest jeszcze wiele skomplikowanych zabudów, które wymagały niezwykłej cierpliwości i ponadprzeciętnych umiejętności montażystów.

– Nie jesteśmy zwolennikami marnowania przestrzeni, dlatego każda zabudowa jest przez nas przemyślana tak, by wykorzystać ostatni wolny centymetr! – zapewnia Małgorzata Andrzejewska Antczak.

Dobre duchy domu

Kiedy wszystkie najważniejsze meble stanęły na swoim miejscu, nadszedł czas na ostatni szlif. W tym momencie do domu wkroczył kolejny dobry duch tego miejsca. Była to projektantka Milena Jurkiewicz, od lat tworząca cudowne wnętrza dla osób, które podzielają jej miłość do ponadczasowej elegancji. Jako artysta plastyk jest prawdziwą mistrzynią w gustownym łączeniu kolorów, dobieraniu dodatków i najpiękniejszych tkanin. To za jej sprawą łazienka gościnna i sypialnia nabrały ekskluzywnego charakteru. Z nią inwestor konsultował wzory tapet, kolorystykę ścian, dobór oświetlenia czy dekorację okien. Kobiecą rękę pani Mileny widać już na pierwszy rzut oka.

– W dużej mierze dzięki kobietom – pani Małgorzacie z firmy Akan oraz paniom projektantkom Milenie i Marii zawdzięczamy ten wspaniały efekt. Szczególne podziękowania należą się mojej żonie za ogromne zaufanie, którym mnie obdarzyła. Przez cały ten piękny i pociągający, choć trudny proces tworzenia naszego domu zawsze wierzyła, że podjęte przeze mnie decyzje będą dla nas najlepsze – z dumą podsumowuje inwestor. 




Autor: Tekst: Anna Lewczuk Projekt i wykonanie mebli: Krzysztof Kubaszewski z zespołem AKAN Hand Made Furniture, www.akan.com.pl Koncepcja wnętrz: proj. Maria Płochocka, proj. Milena Jurkiewicz/MSTYL Zdjęcia: Dariusz Majgier, www.dariusz.majgier.pl