ARCHITEKTURA

STRONA GŁÓWNA  /  ARCHITEKTURA  /  POSESJA  /  Dom w stylu francuskim str. 1

Dom w stylu francuskim

Dom w stylu francuskim


Odważny, bezkompromisowy, wzbogacony nutą artystycznego szaleństwa. Ten niezwykły dom jest dokładnie taki, jak jego właścicielka. Odzwierciedla jej barwną, kreatywną duszę i zaprasza do bajkowego świata, gdzie główną rolę odgrywają spełnione marzenia.  


Pokaż mi swój dom, a powiem Ci kim jesteś. Ile prawdy jest w tych słowach możemy przekonać się, goszcząc w domu pani Hanny, pełnej pasji modystki i projektantki kapeluszy. Kobiety z ogromną charyzmą, otwartej, energicznej, ceniącej oryginalność i odwagę bycia sobą. Artystyczną duszę projektantki czuć w każdym pomieszczeniu. Widać ją w kolorach, wzorach i kształtach, a nawet w sposobie ich łączenia. O tym jak nietuzinkową osobą jest gospodyni domu, możemy przekonać się nie tylko przy okazji wizyty w wyjątkowych wnętrzach, ale także podziwiając wychodzące spod jej igły bajeczne nakrycia głowy, którymi zachwycają się kobiety ze wszystkich stron świata. Wyrafinowane, pełne sztuki wnętrza pani Hanna dzieli z mężem, dwójką dzieci i kotką Kluską – pupilką rodziny. Nad wystrojem rezydencji pracowało wiele osób, które towarzyszyły właścicielce w długiej, często krętej drodze do spełnienia marzeń.

Zaczęło się od drzwi...

A konkretnie od szklanych, przesuwnych drzwi zapamiętanych z domu cioci pani Hanny. 

– W dzieciństwie dużo czasu spędzałam w jej domu pod Poznaniem. Kiedy wracam myślami do tamtych dni, przypominają mi się właśnie przesuwne drzwi dzielące salon z fortepianem i piękną jadalnię. Wiedziałam, że takie same będą zdobiły także mój dom – wspomina właścicielka. 

Rezydencja w stylu dworkowym narzucała określony sposób wystroju, który idealnie wpisywał się w gust właścicielki domu. Potrzeba stworzenia nietypowego i wyjątkowego wnętrza sprawiła, że gospodyni zdecydowała się zaaranżować je samodzielnie. Dzięki temu uzyskała niesamowity klimat, który w pełni odzwierciedla jej kolorową osobowość. Główną inspiracją pani Hanny był styl francuski – pełen przepychu i elegancji. Artystka zrezygnowała jednak z typowej dla paryskich wnętrz palety barw opartej głównie na stonowanych beżach i szarościach. Postanowiła zastąpić je pięknym kolorem lawendy, przyprószonym odrobiną złota. Pożądany odcień ścian uzyskała po połączeniu fioletu z zimnym błękitem. Odcienie niebieskiego zagościły również na obiciach mebli, zasłonach i masywnych kotarach w holu, które powstały w pracowni Małgorzaty Motkowskiej z Creazioni Toruń. 

– Na każdym etapie aranżacji wnętrz wiedzą i doświadczeniem służyli mi specjaliści, ludzie oddani swojej pracy, którzy z dużą cierpliwością wprowadzali w życie moje, czasami nieco szalone pomysły – uśmiecha się pani Hanna. – Dom tworzą ludzie, a ja miałam to szczęście, że spotkałam osoby z pasją – dodaje. 

Za zabudowy widoczne w większości pomieszczeń odpowiada renomowana firma Akan z Inowrocławia. Projekty inspirowane wnętrzami wiktoriańskiej Anglii zachwyciły gospodynię na tyle, że powierzyła firmie aranżację wymarzonej kuchni. Jak się później okazało, był to dopiero początek długiej współpracy, której efekty przeszły najśmielsze oczekiwania inwestorów. 

W amerykańskim stylu

– Zgodnie ze wstępnymi ustaleniami, mieliśmy wykonać do tego domu jedynie zabudowę kuchenną. Pani Hania marzyła o otwartej, jasnej kuchni w stylu amerykańskich rezydencji. Zaproponowaliśmy więc eleganckie meble z litego dębu w białym odcieniu. Wszystkie wykonane zostały ręcznie z dbałością o najmniejszy detal – zapewnia Małgorzata Andrzejewska‑Antczak, przedstawicielka firmy Akan. 

Zabudowa sięgająca sufitu skrywa wiele pojemnych szafek, maksymalnie wykorzystujących powierzchnię ściany. Fronty wyposażono w praktyczny system cichego domykania. Szuflady wykonane są tradycyjną metodą z wykorzystaniem łączenia na tak zwany jaskółczy ogon. Białe fronty z litego dębu, ozdobione subtelnym rzeźbieniem, doskonale korespondują z czarnym marmurowym blatem. Wyspa kuchenna z kolei pełni dwie funkcje – baru oraz strefy gotowania. Właścicielce zależało na niewidocznym okapie, dlatego wybrano model, który po zakończeniu pracy sprytnie chowa się w blacie. Nowoczesna, minimalistyczna płyta grzewcza również elegancko wpisała się w marmurową powierzchnię, zapewniając gospodyni wygodę podczas kulinarnych eksperymentów. Najbardziej efektowną częścią kuchennej zabudowy jest jednak przeszklona witryna.

– Marzyłam o tym, aby moja ulubiona kolekcja porcelany nareszcie zyskała godną oprawę. Firma Akan wywiązała się z zadania wyśmienicie! Uwielbiam kolorowe dekoracje na talerzach i filiżankach. Wprawiają mnie w dobry nastrój już od rana. A teraz pięknie prezentują się za szklaną witryną, gdzie zostały wyeksponowane niczym dzieła sztuki – zachwyca się pani Hanna.

Aranżację strefy kuchennej dopełniają piękne lawendowe zasłony, stylizowane lustro, a także oryginalne oświetlenie, o które zadbał gospodarz. Klosze musiały być wąskie, dlatego wykonane zostały na wymiar. Ozdobiono je tą samą tkaniną, z której uszyto zasłony. W bezpośrednim sąsiedztwie kuchni znajduje się jadalnia. Z masywnym okrągłym stołem pięknie komponują się stylizowane krzesła, których siedziska wykończono miękkim welurem w lawendowym odcieniu. Dzięki obszernym przeszkleniom, podczas wspólnych posiłków domownicy mogą podziwiać okazały ogród.

Lallu Chic

Elegancka kuchnia stała się zaczątkiem inspirującej współpracy gospodarzy z firmą Akan, która ostatecznie wykonała większość efektownych zabudów w domu, drewniane meble, a także solidne drzwi wewnętrzne. Na szczególną uwagę zasługują dwie przeszklone witryny znajdujące się przy kominku. Wyeksponowano w nich zbiór oryginalnych karafek, zakupionych przez właścicieli na jednym z pchlich targów. Są niepodważalną dekoracją wnętrza, ale przede wszystkim skrywają wyśmienite nalewki, przygotowane samodzielnie przez gospodarza domu. Z targów uroczych staroci pochodzą również inne skarby: obrazy, lampy w holu, a nawet zegar będący ozdobą kominka. Większość stylizowanych, tapicerowanych mebli widocznych w salonie, krzesła jadalniane, a także fotele i szezlong ustawiony w sypialni to tylko część dzieł, które w swojej pracowni wyczarowała Monika Plichta z firmy Decouver.

– Nasza współpraca, która trwa nieprzerwanie od ponad dwóch lat, sprawiła, że wszystkie meble są dokładnie takie, jak je sobie wymarzyłam. Dopracowane w każdym szczególe i wyjątkowe. Zupełnie takie, jak moje kapelusze. Stworzenie idealnego nakrycia głowy to długi proces twórczy – pracochłonny, wymagający i energetycznie wyczerpujący. Skoro w każdy model wkładam część siebie, miłość do tego, co robię, kawałek duszy i mnóstwo czasu, to efekt musi być zniewalający, po prostu Lallu Chic – z uśmiechem wyjaśnia projektantka. 

I tę wyjątkową dbałość o detal widać w każdym elemencie aranżacji wnętrz domu artystki. Nic nie jest tu przypadkowe. Motywy kwiatowe powtarzają się na tapicerce mebli, obudowie kominka, kolorowej porcelanie czy na uchwytach mebli. To zadziwiające, ale niektóre elementy wystroju zostały zakupione jeszcze przed powstaniem fundamentów domu. Kryształowe żyrandole od AlmiDécor czekały na moment, aby zabłysnąć ponad półtora roku. Teraz dumnie kołyszą się w salonie, jadalni i sypialni.

Paryski szyk

Inspiracje stylem francuskim powracają w salonie kąpielowym gospodarzy, w którym uwagę zwraca ściana wyłożona pikowanymi płytkami. Projektant Paweł Jurkiewicz stworzył wnętrze niezwykle szykowne, kobiece, idealne dla współczesnej Marii Antoniny. Prowadzą do niego przesuwne białe drzwi ozdobione mosiężnymi różyczkami. Te same uchwyty zamontowano przy frontach wykonanej na zamówienie konsoli. Elegancki mebel, który mieści dwie umywalki, powstał na podstawie projektu gospodyni, a na papier przeniosła go pani Paulina z firmy Akan. Niepowtarzalny urok wnętrza podkreśla światło sączące się ze szklanych kinkietów umieszczonych symetrycznie wokół luster. Klimat paryskich wnętrz przeniesiono także do sypialni, gdzie króluje soczyście żółty szezlong. Mebel w zdecydowanym kolorze przełamuje stonowaną kolorystykę wnętrza, od progu wołając: spójrz na mnie!

Świat pełen fantazji 

W ogólnej opinii utarło się przekonanie, że kapelusz stanowi jedynie dodatek do wytwornych stylizacji. A co na ten temat myśli pani Hanna?

– Kapelusz jest najważniejszą częścią garderoby – stwierdza z przekonaniem projektantka. – Stanowi intrygującą ozdobę, która od razu przykuwa wzrok. Można powiedzieć, że zawsze wchodzi pierwszy...

Zdaniem artystki większość Polek, choć piękne i zadbane, nadal nie ma śmiałości, aby wyróżniać się z tłumu. Problemu nie mają z tym Amerykanki, które chętnie wybierają ekstrawaganckie projekty pani Hanny. Zrozumienie właśnie tej śmiałej i pełnej fantazji wizji świata właścicielki domu, pomogło firmie Akan zrealizować jej marzenia o miejscu niezwykłym. Ekskluzywne meble, wykonane z największą dbałością przez artystów stolarzy, doskonale eksponują wyczucie stylu gospodarzy. Każdy, kto choć na moment znajdzie się w tej rezydencji, od razu czuje, jak jest przytulna i ciepła w odbiorze. Sznytu dodają jej liczne obrazy, które – jak twierdzą gospodarze – są dla domu tym, czym dla wyrafinowanej kobiety idealnie dobrane nakrycie głowy. 




Autor: tekst: Marta Kulik, zdjęcia: Maciej Eich, www.em-studio.pl