ARCHITEKTURA

STRONA GŁÓWNA  /  ARCHITEKTURA  /  POSESJA  /  Działka dobrze rozplanowana str. 1

Działka dobrze rozplanowana

Działka dobrze zagospodarowana

Fot. Wiśniowski


Projekt zagospodarowania działki jest wypadkową wielu kompromisów. Nasze marzenia zderzają się z wymogami bezdusznych urzędów. Pomocny w tej przeprawie może być architekt.


Nieświadomi trudności, jakie na nas czekają, dzielimy w wyobraźni posesję na części – dom, strefę wejściową, taras, ogród, ogrodzenie. Marzymy, aby każdy ten element został zaplanowany perfekcyjnie, według naszych potrzeb i gustów.

— Zaplanowanie poszczególnych części działki należy odnieść do konkretnej sytuacji. Działka nie zawsze jest prostokątna i płaska. Projektowanie należy więc zacząć od zapoznania się z terenem i uwarunkowaniami narzuconymi przez urzędy, a także od wysondowania zamierzeń inwestora — tłumaczy architekt Dagmara Obłuska, właścicielka pracowni Villanette.

Trudne równanie

Projektant musi rozwiązać równanie z trzema niewiadomymi. Pierwsza to my, właściciele posesji i nasze fantastyczne, nie zawsze przemyślane koncepcje. Druga, najwdzięczniejsza i najłatwiejsza do odgadnięcia przez sprawnego fachowca, to warunki obiektywne: ukształtowanie terenu działki, jej geometria i naturalne sąsiedztwo. Trzecia niewiadoma, która zdaniem wielu projektantów czyni najczęściej równanie sprzecznym, to wytyczne miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego i inne wymogi urzędowe.

— Często urbaniści wytyczają warunki tak ścisłe, jakby wizja lokalna, na podstawie której je określają, ograniczała się do opisu jednego, już istniejącego domu w okolicy. Jeśli wychylimy się poza to, co uważa się za wzorzec w danym urzędzie czy gminie, możemy nie dostać pozwolenia na budowę — przestrzega Dagmara Obłuska.

Estetyczne usytuowanie

Załóżmy, że nam się upiekło i urzędy nie przeszkadzają w swobodnym kształtowaniu posesji. Najpierw zwróćmy więc uwagę na jej sąsiedztwo. Jeśli jest to naturalny krajobraz, uszanujmy go.

— Przyrodę należy brać pod uwagę nie tylko ze względów wizualnych, ale i technicznych. Na przykład w górach mamy więcej śniegu, więc bez sensu byłoby budować płaski dach, a na działce z drzewami iglastymi pokrycie dachowe powinno być odporne na kwaśny odczyn igieł — mówi właścicielka pracowni Villanette.

Idealna działka

Geometria działki ma olbrzymi wpływ na planowanie jej poszczególnych elementów. Architekci podkreślają, że kształt terenu warunkuje pracę nad projektem. Czy zatem istnieje idealne pod względem geometrycznym ukształtowanie działki, które sprawia, że projekt „rysuje się sam”?

— Jeżeli mamy działkę z wjazdem od północy, wydłużoną na linii północ-południe i jeszcze odpowiednio nachyloną – teren jest podwyższony od strony północnej, obniżając się ku południu – jest to ideał. Wtedy planujemy dom blisko drogi, tak aby zostawić miejsce na przedogródek i podjazd dla samochodu, czyli na część zapraszająco-reprezentacyjną. Od południowej strony powstaje część wypoczynkowa z tarasem, ogrodem, zielenią. W życiu nie jest jednak tak łatwo — uśmiecha się Dagmara Obłuska.

Inwestor wie lepiej

Położenie działki względem stron geograficznych i jej kształt to jedno. Inną kwestię stanowią potrzeby i upodobania inwestora, które mogą zmienić projekt zagospodarowania przestrzeni. Uniwersalna zasada głosi, że taras i tereny wypoczynkowe powinny być zwrócone na południe lub południowy zachód. Ale co zrobić, jeśli właściciele posesji nie lubią słońca? Utarło się także, że kuchni nie planuje się od strony południowej, aby słońce nie nagrzewało dodatkowo pomieszczenia. Jednak my, na przekór, chcemy cieszyć się ciepłem i światłem w kuchni...

— Uważam, że należy brać pod uwagę wszystkie poglądy inwestorów, jednocześnie przedstawiając im normy i zasady projektowania — mówi Dagmara Obłuska. — To oni będą korzystać z tej posesji. Dlatego architekt kieruje się regułą: nie przymus, lecz wskazania i propozycje.

Nie bądź ignorantem!

Najważniejsze są proporcje oraz odległości, które je budują. Bądźmy jednak rozsądni i odrobinę samokrytyczni. Projektant nie złamie zasad sztuki tylko ze względu na naszą ignorancję. Chcemy mieć olbrzymi dom? Kupmy dużą działkę!




Autor: Karol Usakiewicz