ARCHITEKTURA

STRONA GŁÓWNA  /  ARCHITEKTURA  /  POSESJA  /  Elegancka Willa pod Warszawą str. 1

Elegancka Willa pod Warszawą

Elegancka Willa pod Warszawą


Architekt Hernan Gomez i właściciele podwarszawskiej willi dobrali się jak w korcu maku. On jest wielbicielem perfekcyjnych rozwiązań, oni lubią żyć w uporządkowanej przestrzeni. Spotkali się dzięki publikacji projektu pana Hernana w jednym z wnętrzarskich czasopism.


Pracę nad projektem willi architekt Hernan Gomez, właściciel pracowni architektonicznej Studio Gomez w Warszawie, wspomina z dużą satysfakcją. W trakcie kilkumiesięcznego przedsięwzięcia udało się nie tylko uniknąć trudnych sytuacji, ale przede wszystkim stworzyć oryginalne stylistycznie wnętrza, bardzo jednoznacznie odpowiadające na potrzeby właścicieli. 

– To nie byli inwestorzy niezorientowani, dopiero poszukujący odpowiedzi na pytanie, w jakim domu byłoby im dobrze. Od samego początku wyraźnie zaznaczali pragnienie posiadania przestrzeni doskonale zorganizowanej pod względem funkcjonalnym, która spełniałaby wszelkie potrzeby rodziny z dwójką małych dzieci – wspomina Hernan Gomez.

Bezpośredniej współpracy z architektem podjęła się pani domu, która przedstawiła się projektantowi jako miłośniczka szarego koloru i drewna orzechowego. Wyznaczony przez nią stylistyczny nurt jednoznacznie zmierzał w kierunku minimalistycznej prostoty, a ta wyjątkowo skutecznie pozwala stworzyć we wnętrzach wrażenie porządku i czystości. 

– Choć pod względem projektowym praca przebiegła w zawrotnym tempie, wszystkie zaproponowane rozwiązania okazały się strzałem w dziesiątkę. Bez większych poprawek projekt przeszedł w fazę realizacji – opowiada architekt.

Został on opracowany w dwóch etapach. Pierwszy objął wnętrza na parterze, drugi zaś etap dotyczył korytarza, sypialni i łazienki na piętrze. 

Pełna harmonia

W zgodzie z architekturą budynku, która charakteryzuje się prostą bryłą, dwoma kondygnacjami, dwuspadowym dachem o kącie nachylenia 22° i narożnymi oknami, przestrzeń wewnętrzną również pomyślano jako oszczędną w detalu i chłodną w klimacie. Jeśli chcemy doszukiwać się w niej rozwiązań dekoracyjnych, to mają one charakter ozdobnych płaszczyzn, zwracających uwagę linią, fakturą czy kolorystycznym zestawieniem. Jednym z mocniejszych akcentów, który stanowi zdaniem architekta kluczowy element dekoracyjny w całym domu, jest kompozycja z białych i czarnych klawiszy na ścianie przy schodach. Zwraca ona uwagę nie tylko mocnym zestawieniem kolorystycznym, ale też wielkością, dzięki czemu pełni rolę symbolicznego łącznika między przestrzenią parteru i piętra. 

– Myśląc o zagospodarowaniu tej strefy, poszukiwałem koncepcji graficznej. Ostatecznie wrażenie jest takie, że mamy na ścianie klawiaturę fortepianu – uśmiecha się Hernan Gomez. – Kompozycja idealnie wpisuje się w obowiązującą w całym domu koncepcję ładu i porządku, a wykonana została z lakierowanego na wysoki połysk mdf‑u.

Czarno‑białe klawisze doskonale odnalazły się w przestrzeni, ale też perfekcyjnie zostały dopasowane do schodów. Bryła i wygląd schodów to również zasługa twórców ze Studia Gomez, którzy rozpoczynając pracę nad projektem, w ich miejscu zobaczyli... puste miejsce. Początkowo zamarzyła im się konstrukcja ze stali, z czasem jednak koncepcję tę wyparła myśl o bryle wykonanej z żelbetonu, wykończonej grubymi i masywnymi stopnicami i podstopnicami z drewna orzechowego. 

– Aby zachować wrażenie lekkości, schody otrzymały nietypową balustradę. Tworzą ją dwie, grube, zespolone tafle szkła, które połączone zostały bezpośrednio z policzkiem żelbetowym. Taki zabieg pozwolił nam uniknąć stosowania jakichkolwiek łączeń czy maskownic. Dla bezpieczeństwa krawędzie szkła zostały bardzo dokładnie wyszlifowane, dzięki czemu nie było też konieczności zastosowania poręczy – wyjaśnia architekt.

Szczęście do profesjonalistów

Schody świetnie wpisują się w aranżację przestrzeni i na piętrze, i na parterze. Z pewnością jest to skutek także tego, że w każdej z tych stref dominuje drewno orzecha – tak bardzo cenione przez inwestorkę. Na korytarzu na piętrze pojawia się ono w roli okładzin ściennych i podłogi, na parterze zaś oprócz podłóg jest obecne także na zabudowach meblowych. Autorem projektów wszystkich mebli z drewna jest Hernan Gomez, natomiast ich wykonaniem zajęli się specjaliści z firmy WRS Design, z którymi architekt współpracuje od wielu już lat, ceniąc ich za rzetelność i profesjonalizm. Podczas pracy nad tym projektem miał on okazję poznać jeszcze jednego mistrza swojego fachu. 

– Wszystkie prace mokre wykonywał bliski krewny inwestorki. Jego dokładność i zaangażowanie były imponujące, choć ich skutkiem ubocznym był wolniejszy niż zazwyczaj przebieg prac wykończeniowych – śmieje się pan Hernan.

Szczęśliwie tak się złożyło, że gospodarze nie musieli wprowadzać się do domu pod presją czasu, tak więc poślizgi na rzecz precyzji wykończenia nie stanowiły dla nich najmniejszego problemu. Sam architekt zaś z radością obserwował, jak jego twórcze pomysły nabierały realnych kształtów, dokładnie odzwierciedlających pierwotne zamierzenia. Szczególnie mocno utkwiła mu w pamięci „strzała” w podwieszanym suficie, która symbolicznie zespala strefy salonową, jadalnianą i kuchenną na parterze. 

Zagadkowe rozwiązania

Podwieszane, rozrzeźbiające płaszczyznę sufity są jednym ze znaków rozpoznawczych tej realizacji. Nie miałyby one jednak racji bytu, gdyby ich obecność ograniczała się tylko do upiększania przestrzeni. Spełniają one też ważne funkcje praktyczne: są miejscem montażu oświetlenia pośredniego oraz ukrywają instalację rekuperacji. Ścisły związek estetyki i funkcjonalności jest zresztą widoczny w tym domu niemal na każdym kroku. Począwszy od zabudowy przy telewizorze w salonie, poprzez sposób wykończenia miejsca pod schodami, a na sposobie zagospodarowania łazienki dla gości na parterze. Na nieco ponad 2,5 metrach kwadratowych jej powierzchni udało się wygospodarować miejsce na toaletę, umywalkę i prysznic, ale też siedzisko pod prysznicem czy pojemne szafki. Swoje tajemnice ma także sypialnia gospodarzy na piętrze. Utrzymana w chłodnym minimalistycznym klimacie wydaje się być wnętrzem „złożonym” z łóżka i oryginalnej zabudowy na telewizor. Tymczasem wystarczy lekko popchnąć ścianki po obu stronach wezgłowia, aby uchyliły się drzwi do komfortowej garderoby. Jest ona praktycznym schowkiem na odzież, miejscem na potrzebne, ale rzadko używane rzeczy, ale też umożliwia dostęp do hydraulicznych zasobów wanny, stojącej w łazience na piętrze. 

– Lubię, kiedy w domu można zrobić kółeczko – śmieje się architekt. 

Mimo zakończonej prawie pół roku temu pracy, wciąż zdarza mu się składać wizyty gospodarzom podwarszawskiej willi. Z radością obserwuje, jak wnętrza jego autorstwa idealnie komponują się ze stylem życia domowników. Największy podziw, ale też wrażenie harmonii i spokoju, wzbudza w nim jednak wszechobecny porządek.




Autor: Tekst: Agata Piszcz‑Wendołowicz, Foto: Anka Górajka, gorajka.pl Proj. Hernan Gomez, studiogomez.pl współpraca: Andrzej Cycling, Maciek Cycling