ARCHITEKTURA

STRONA GŁÓWNA  /  ARCHITEKTURA  /  POSESJA  /  Kolorowy apartament w Budapeszcie str. 1

Kolorowy apartament w Budapeszcie

Kolorowy apartament w Budapeszcie


Zanim zaczęli projektować Margit była biologiem, a Géza pracował w bibliotece. Na emeryturze postanowili rozwijać swoją pasję i zajęli się aranżacją wnętrz. Żartują, że choć razem mają 125 lat, na emeryturze czują się młodzi, jak nigdy dotąd. Tę świeżość i energię widać również w ich projektach.  


Kamienica, w której znajduje się mieszkanie zaprojektowane przez Margit&Géza Studio, położona jest w historycznym centrum Budapesztu w pobliżu Zamku Królewskiego. Budynek powstał w 1928 roku na zlecenie zamożnej rodziny, potem jednak został podzielony na cztery oddzielne mieszkania. Po renowacji strychu powstały jeszcze dwa dodatkowe apartamenty, a jeden z nich jest dziełem belgijskich projektantów o węgierskich korzeniach. Na posesji znajduje się też niewielki, ale urokliwy ogródek, który pozwala pobyć w otoczeniu natury.

Z perspektywy wnętrz tego ponadstumetrowego apartamentu roztaczają się widoki na najpiękniejsze części miasta – podkreślają projektanci Margit Szinger i Géza Hamori.

Widać stąd kultowy i znany na całym świecie budynek – siedzibę parlamentu – symbol stolicy Węgier i całego kraju. Jego piękne odbicie w Dunaju, szczególnie nocą, można podziwiać nawet z perspektywy wanny.

Teraz tylko pasja!

Projektanci są dumni, kiedy słyszą od inwestorów, że ich styl jest rozpoznawalny. Małżeństwo, pracując razem, realizuje wspólną pasję. Po wielu latach pracy w swoich zawodach odkryli nowe powołanie. Zajęli się aranżacją wnętrz i odnajdują w tym wiele satysfakcji. Mają za sobą już wiele zrealizowanych z sukcesem projektów i kilka publikacji.

– Znaleźliśmy własny sposób na projektowanie. Chociaż oboje cenimy minimalistyczny design, zdecydowanie lepiej czujemy się w jego miękkiej, ocieplonej wersji. Naszą zasadą jest to, że nie musimy dopasowywać się do żadnej reguły. Aranżowane przez nas przestrzenie są odbiciem naszych dusz – pełnych optymizmu i życiowej radości. Zawsze znajdziemy w nich miejsce na subtelną ironię i żarty – uśmiecha się Margit.

To dlatego projektanci bez obaw sięgają po tak odważne rozwiązania, jak kręte meble i ściany. Chętnie ożywiają zbyt grzeczne przestrzenie intensywnymi kolorami i zaskakującymi dodatkami...

Wyspy pełne koloru

Choć wszystkie ściany w salonie są utrzymane w białym odcieniu, dwie z nich wyraźnie wymykają się tej zasadzie. Pierwszą z nich jest spektakularna zielona kompozycja ścienna, przypominająca żyjący obraz. Rośliny nawadniane są automatycznie i stanowią namiastkę miejskiego ogrodu. Drugą ze ścian również można nazwać żywym obrazem. To olbrzymie okno, wykonane z potrójnego hartowanego szkła, którego rama eksponuje codzienne życie stolicy Węgier. Z perspektywy stojącej przy oknie ławki, opartej na szklanym stelażu, naprawdę jest tu na co patrzeć.

Dzięki dużym przeszkleniom i białym ścianom wnętrze wypełnione jest sporą ilością naturalnego światła, które pogłębia wrażenie przestronności. Rozrzucone plamki energetycznych kolorów w postaci pieczołowicie dobranych mebli i dodatków sprawiają, że mieszkanie zyskało radosny wyraz i przytulny charakter.

Na mapie miasta

Na tle wszechobecnej bieli wyróżniają się designerskie meble, takie jak dwa żółte fotele marki Girotonda, będące przykładem włoskiego wzornictwa z lat 80. XX wieku. Podłogę zdobi natomiast interesujący wełniany dywan, który specjalnie na potrzeby tego mieszkania zaprojektowała Margit. Jeśli popatrzmy na niego uważnie, dostrzeżemy mapę Budapesztu z wyraźną fakturą, która uwypukla poszczególne dzielnice miasta. Na jego powierzchni wyróżniają się niebieska wstążka Dunaju i czerwona kropka, która oznacza – tu jesteś.

Śniadanie na łące

W strefie kuchennej znajduje się wygodny biały półwysep z blatem wykonanym z Corianu. Niemal całą zabudowę kuchenną z piekarnikiem, zmywarką i chłodziarką do wina sprytnie zaplanowano pod schodami. Obecne w mieszkaniu urządzenia elektryczne odznaczają się najwyższą klasą energetyczną. Oszczędzaniu energii sprzyja również ledowe oświetlenie, które zostało zamontowane we wszystkich pomieszczeniach w domu. Zarówno meble kuchenne, jak i zintegrowane z nimi schody powstały na zamówienie, według rysunków projektantów. W przestrzeń dzienną świetnie wpisał się też kącik jadalniany. Tworzą go okrągły stolik wybrany z oferty firmy Leolux oraz urocze krzesła marki Kartell, przypominające kwitnące na czerwono kwiaty.

Relaks w bieli

Nietypowe łukowate okna w sypialni to oryginalny detal architektoniczny, który projektanci postanowili zachować. Zrezygnowali jedynie z pierwotnych podziałów szyb okiennych, które zakłócały roztaczający się stąd widok na wspaniałą panoramę miasta. Z racji tego, że budynek znajduje się na wzgórzu, nawet z gościnnej sypialni na poddaszu można podziwiać zieleń miejskiego parku. Jest to bardzo rzadkie – podkreśla Géza Hamori. Ale dzięki nietypowemu położeniu apartamentu jego okna nie wymagają żadnych zasłon.

Zaaranżowana na biało sypialnia jest wręcz stworzona do błogiego relaksu. Margit i Géza zadbali, by i tutaj znalazło się kilka ciekawych akcentów kolorystycznych, które przełamują dyktaturę bieli. Zaprojektowali więc oryginalną zakrzywioną szafkę i wstawili do wnętrza designerski czerwony grzejnik. Elegancki salonik kąpielowy o pełnym programie funkcjonalnym jest strefą otwartą na sypialnię. Projektanci celowo zrezygnowali ze zbędnych ścian i podziałów, by wnętrze było jak najbardziej przestronne.

Niezwykła panorama

Na piętrze projektanci zaplanowali też niewielką sypialnię dla gości, która może pełnić również funkcję pokoju do pracy. Kto jednak chciałby zajmować się przyziemnymi sprawami, kiedy za oknem widać łodzie leniwie dryfujące po Dunaju? O wyjątkowości apartamentu decydują dodatkowo dwa przynależące do niego tarasy, z których możemy podziwiać szeroką panoramę Budapesztu. Śniadanie z widokiem na budzące się słońce lub kolacja z przyjaciółmi w tak niesamowitym miejscu to przeżycie, którego nie da się zapomnieć.




Autor: Tłumaczenie i opracowanie: Anna Lewczuk Projekt: Margit Szinger i Géza Hamori, Margit&Géza Studio, www.margeza.com Zdjęcia: Erdőháti Áron, www.aronerdohati.com