ARCHITEKTURA

STRONA GŁÓWNA  /  ARCHITEKTURA  /  POSESJA  /  Na chłody zimowe ogrody str. 1

Na chłody zimowe ogrody

Na chłody zimowe ogrody

Fot. Shutterstock


Domowa oranżeria pomoże przetrwać nawet najsurowszą zimę. Ogrody zimowe powstają często przy już istniejących domach. Najlepiej jednak, jeśli pomyślimy o tym jeszcze przed budową.


Domowe oranżerie oraz wypełnione roślinami wnętrza pomagają mieszkańcom Północy przetrwać srogą zimę. Przez niemal pół roku toczą oni walkę z chłodem, mrokiem i zasypującym śniegiem, łaknąc zielonego wytchnienia...

Oni? Niestety, także i my, nad skutą lodem Wisłą, z uporem odśnieżamy posesje i samochody. Czy nie należy nam się choć trochę wiosny?

Pozazdrośćmy tym, którzy zrobili już zimę na szaro, a raczej na zielono... Zbudowali zimowy ogród, ustawili donice w każdym kącie, ubogacili wnętrza ścianami, które... tętnią życiem. Tak jak oni, zakochajmy się w zieleni i cieszmy się nią przez cały rok!

Cytrusy Sobieskiego

A może miłość ta zakwitła już dawno w Wilanowie? Cytryny, pomarańcze, kasztany jeżeliby były, przyślij mi moja duszo... – pisał do Marysieńki jeszcze nie król, lecz marszałek Sobieski. Południowe owoce miały trafić do przyszłego monarchy z wilanowskiego ogrodu „fruktującego”. Rosły w nim, oprócz swojskich drzewek owocowych i warzyw, także figi, morwy, pomarańcze i cytryny. Ciepłolubne rośliny przechowywano podczas chłodów w specjalnie dla nich wzniesionych budynkach: figarni i pomarańczarni. Ale służyły one raczej jako ogrodowe magazyny. Wychwalając pionierskie zasługi Jana III, współcześni ogrodnicy zimowi chcieliby zadbać nie tylko o rośliny. Pragnęliby odtworzyć pod własnym dachem naturalny zakątek, miejsce spotkań i wypoczynku wśród kojącej zieleni.

Ogród w domu

Jeden z pomysłów na oszukanie zimy to właśnie budowa domowej oranżerii. Często ogród zimowy powstaje przy już istniejącym budynku, na przykład jako nadbudówka na tarasie. Inwestor zyskuje przez to dodatkową, zadaszoną powierzchnię oraz doskonałą izolację sąsiadujących pomieszczeń w domu. Najlepiej jednak, jeśli o ogrodzie zimowym pomyślimy od razu, wznosząc nowy budynek mieszkalny.

— Planowanie ogrodu zimowego w nowo budowanym domu, pozwala uzyskać spójną kompozycję architektoniczną i swobodnie wybrać lokalizację, aby zapewnić odpowiednie nasłonecznienie, ale nie narazić konstrukcji na przegrzanie. Jeżeli chcemy umieścić ogród zimowy po stronie południowej, najbardziej nasłonecznionej, zainstalujmy przesłony zewnętrzne, które w razie potrzeby ochronią konstrukcję — tłumaczy Łukasz Lipiński, dyrektor techniczno-handlowy w firmie Almont System, specjalizującej się w produkcji ogrodów zimowych.

Aluminium czy drewno?

Jeśli powierzchnia naszego ogrodu zimowego nie przekracza 25 metrów kwadratowych na każde 500 metrów kwadratowych działki, nie jesteśmy zobowiązani do uzyskania pozwolenia na budowę. W innym przypadku musimy o nią wystąpić, przedstawiając projekt ogrodu zimowego. Zarówno projekt, jak i budowę oranżerii powierzmy specjalistycznej firmie.

Konstrukcja ogrodu wykonana jest najczęściej z profili aluminiowych lub drewna i wypełniona szkłem bądź transparentnym tworzywem sztucznym. Który materiał wybrać?

— Najważniejsze nie jest to, czy wykonamy ogród w drewnie czy aluminium, ale czy zostanie on wzniesiony przez firmę z doświadczeniem zgodnie z systemem, z uwzględnieniem wymogów statycznych, bezpieczeństwa i odprowadzania wody — przekonuje Łukasz Lipiński. — Jeśli stolarz jest w stanie wybudować szczelną i solidną konstrukcję z drewna, inwestor powinien być z niej tak samo zadowolony jak z podobnej, wykonanej w systemie profili aluminiowych. Najistotniejszym elementem całości, jeśli chodzi o nakład pracy i kalkulację finansową, jest dach. Jego prawidłowa budowa to podstawa, aby określić całą konstrukcję mianem prawdziwego ogrodu zimowego.

Zieleń bez ziemi

Pozostaje nam teraz wypełnić bujną roślinnością nasz ogród zimowy i inne pomieszczenia w domu. Możemy zdecydować się na tradycyjną uprawę w ziemi i przyozdobić wnętrza doniczkowymi roślinami. Ale wymiany i uzupełniania podłoża unikniemy, jeśli wybierzemy uprawę hydroponiczną.

— Uprawa taka gwarantuje zoptymalizowane warunki życia dla roślin oraz wygodę dla użytkownika — tłumaczy Robert Janicki, specjalista ds. sprzedaży i marketingu w firmie Hydroponika „Wnętrze i Zieleń”. — Ziemia stosowana w uprawie tradycyjnej została zastąpiona ceramicznym, obojętnie chemicznie granulatem. Odpowiednio dobrana donica zapewnia roślinie wodę przez około dwa tygodnie, a długoterminowa pożywka wystarcza na 3–4 miesiące. Wskaźnik poziomu wody informuje, kiedy potrzebne jest podlewanie.

 

Naturalny filtr

Te ułatwienia wykorzystywane są przede wszystkim w budynkach publicznych – centrach handlowych, salonach samochodowych, przychodniach. Jednak dzięki swym zaletom, rozwiązania takie trafiają coraz częściej do domów prywatnych:

— Rośliny hydroponiczne działają jak naturalne filtry, pochłaniając z powietrza toksyny. Skutecznie je oczyszczają, gdyż powietrze ma łatwiejszy dostęp do bryły korzeniowej. Wystarczy jedna większa roślina, by znacząco obniżyć stężenie toksyn i kurzu. Zastąpienie ziemi czystym i obojętnym granulatem ogranicza też rozwój drobnoustrojów, mogących być przyczyną alergii i schorzeń. Rośliny w uprawie hydroponicznej znacznie zwiększają nawilżanie wnętrza, zwłaszcza w okresie zimowym. Pomaga to w ochronie przed chorobami układu oddechowego i ułatwia oddychanie — wyjaśnia Robert Janicki.

Roślinny mur

Bez ziemi obywają się również rośliny używane do tworzenia zielonych ścian. Wertykalne powierzchnie nie zabierają cennego metrażu, a zieleń, posadzona w specjalnych kieszeniach z tkaniny, nie tylko tworzy we wnętrzu zdrowy mikroklimat, lecz także zdobi je w niezwykle efektowny sposób.

— Zielone ściany możemy budować w każdym wnętrzu, byle w oddaleniu od grzejników, drzwi wejściowych i otwieranych zimą okien — mówi Katarzyna Nowak z firmy Green Fortune. — Składają się na nie rośliny z klimatu tropikalnego i subtropikalnego, które najlepiej radzą sobie w stałej temperaturze, około 18–25°C. Zielona ściana to prawdziwa fabryka tlenu. Poza tym rośliny filtrują powietrze, nawilżają je i tłumią hałas.

Zielona architektura

Konstrukcja zielonej ściany wyposażona jest w automatyczny system nawadniania, nawożenia oraz oświetlenie. Rośliny wymagają pół doby światła i tyle samo ciemności, kiedy oddychają i wydzielają duże ilości dwutlenku węgla. Nie stosujemy więc tego rozwiązania w sypialni.

Scindapsus pictus, filodendron scandens i eszynantusy utworzą tło naszej ściany. Tak utkany zielony dywan uatrakcyjnią rośliny architektoniczne: monstera, skrzydłokwiat oraz inne gatunki filodendronów. Ale to nie jedyny nowatorski sposób na roślinność w domu:

— Na podobnej zasadzie budowana jest plantwire, czyli „zielona lina”. Wąskie paski tkaniny, obsadzone z obu stron roślinami, tworzą gruby sznur z zielonych liści. Rozwiązanie to stanie się efektowną ozdobą wysokiej klatki schodowej albo atrium. Pamiętajmy o zaplanowaniu na dole konstrukcji odprowadzenia do kanalizacji. Woda z podlewania musi przecież gdzieś ściekać. Należy też zapewnić swobodny dostęp do całej powierzchni zielonej ściany i zielonej liny. Są to żywe rośliny, trzeba je przycinać i chronić przed szkodnikami — radzi Katarzyna Nowak.

Jaki sposób wybierzemy, aby spędzać zimy na zielono? Oranżeria, donice czy ściany zieleni? A może mamy już tak dość najchłodniejszej pory roku, że wykorzystamy wszystkie sztuczki, by przemienić wnętrza w jeden, wielki zimowy ogród…




Autor: Karol Usakiewicz