ARCHITEKTURA

STRONA GŁÓWNA  /  ARCHITEKTURA  /  POSESJA  /  Rezydencja z kamieniem według Hernana Gomeza str. 1

Rezydencja z kamieniem według Hernana Gomeza

Rezydencja z kamieniem według Hernana Gomeza


Architekt Hernan Gomez, właściciel warszawskiego biura architektonicznego Studio Gomez jest bardzo zajętą osobą. Już po raz drugi, w popularnym programie telewizyjnym pomaga parom, walczącym o Dom Marzeń, w jego budowie. A co robi na co dzień? Dokładnie to samo! Uszczęśliwia kolejnych inwestorów, zachwyconych jego kreatywnością i profesjonalnym podejściem do projektowania.
 


Jedną z takich osób jest pani Beata, która z wizytówką Hernana Gomeza wyszła ze spotkania u znajomych. Zauroczyły ją rozwiązania architektoniczno‑aranżacyjne, które architekt zrealizował w domu jej przyjaciół. Pomyślała, że wreszcie znalazła odpowiednią osobę, która pomoże jej skutecznie rozwiązać problem przytłaczającej bryły kominka w nowo wybudowanej rezydencji. Jeszcze wtedy nie spodziewała się, że rzeczony kominek będzie tylko początkiem dłuższej współpracy, której efekt przerośnie jej oczekiwania.

Minimalizm z nutą finezji

Już po pierwszym spotkaniu architekta Hernana Gomeza z panią Beatą i jej mężem Piotrem było wiadomo, że na projekcie kominka nie skończy się współpraca. Inwestorzy zdecydowali się powierzyć architektowi aranżację całego domu, a ten jest imponujący w swoich rozmiarach. Ponad 450 metrów kwadratowych powierzchni to spore pole do kreatywnego działania.
– Marzył mi się dom ciepły i przytulny, a jednocześnie pozbawiony zbędnych mebli i dekoracji. Poprosiłam o projekt, który będzie minimalistyczny, elegancki i funkcjonalny. Uwielbiam jasne, przestronne wnętrza, które mają w sobie nutę finezji. I właśnie to „coś”, czego tak długo poszukiwałam, dostrzegłam w projektach Hernana Gomeza. Odkąd podjęliśmy współpracę, mogłam być spokojna, że wszystko będzie wyglądało dokładnie tak, jak sobie wymarzyłam. Jestem mu wdzięczna i szczęśliwa – podkreśla gospodyni.
– Pani Beata od początku była bardzo zaangażowana w projekt. To sympatyczna, szczera i bezpośrednia osoba. Jednocześnie obdarzona dużym smakiem i wyczuciem stylu, co sprawiło, że od razu znaleźliśmy wspólny język – wspomina arch. Hernan Gomez. Oczekiwała rozwiązań funkcjonalnych, ale zaskakujących, co mnie ucieszyło, bo oznaczało, że będę mógł nieco zaszaleć – z uśmiechem dodaje architekt.

Mniej znaczy więcej

Hernan Gomez szybko zrozumiał, jakie są potrzeby gospodarzy. Jako osoby zapracowane, chcieli wracać do domu, w którym znajdą ciszę, spokój i porządek. Nie lubią otaczać się nadmiarem dekoracji, gdyż zgodnie uważają, że bez zbędnych przedmiotów żyje się przyjemniej i łatwiej. Zdanie rodziców podziela też nastoletnia Matylda, której królestwo w postaci multifunkcjonalnego salonu i sąsiadującej z nim sypialni znajduje się na piętrze domu. Rodzinie zależało na wnętrzach minimalistycznych i łatwych do utrzymania w czystości. Ucieszyły ich zaproponowane przez architekta ukryte zabudowy i naturalne materiały, utrzymane w kolorach ziemi. Dotychczasowe realizacje Hernana Gomeza pokazują, że lubi się on poruszać w ponadczasowych stonowanych barwach. Często bazuje też na drewnie (szczególnie orzecha) i naturalnych kamieniach, z których najbardziej upodobał sobie onyks. W swoich projektach bierze jednak pod uwagę potrzeby inwestora.
– Zawód architekta to po części praca psychologa. Nie możemy bazować wyłącznie na aktualnych trendach, bo wygląd domu ma odzwierciedlać wnętrze jego mieszkańców, a nie aktualną modę – twierdzi Hernan Gomez.

Z wizytą u Davida

Niezmienna od lat pozostaje też filozofia pracy Hernana Gomeza, którą uważny obserwator dostrzeże w jego projektach. Przede wszystkim często podkreśla, że jest architektem, a nie dekoratorem i nigdy nie traktuje projektowania jak „ubierania wnętrza”.
– Do aranżacji wnętrz podchodzę z architektonicznym zacięciem. Kiedy byłem młodym architektem, zawsze chciałem zobaczyć rzeźbę Davida. W końcu do niej dotarłem i przekonałem się, że można ją długo podziwiać – z przodu, z tyłu, z boku i pod kątem. Zrozumiałem, że właśnie tak powinienem patrzeć na architekturę, szukać nie tylko dwóch, ale trzech, a nawet czterech wymiarów. Wnętrze, tak jak człowiek, powinno być zaprojektowane z każdej strony i z każdej prezentować się równie pięknie. Poza tym nudziło mnie oglądanie prostych form i linii. Przecież postać ludzka zbudowana jest z krzywizn. Na świecie występują jedne i drugie, postanowiłem zatem szukać dialogu między nimi – opowiada architekt.
To dlatego we wnętrzach projektu Hernana Gomeza schody, drzwi, ściany czy meble projektowane są zawsze w indywidualny sposób, dopasowując się do wnętrza i siebie nawzajem. Na przykład rzeźbienia nad łóżkami śmiało wchodzą na sąsiednie ściany, chwytają się wtopionych w ich płaszczyzny drzwi czy zabudów meblowych. We wnętrzach przypominają trójwymiarowe kompozycje o rzeźbiarskim charakterze lub abstrakcyjne obrazy.

Co z tym kominkiem?

Ważnym momentem dla architekta jest chwila, kiedy na żywo ogląda własne projekty, wcześniej będące tylko wizualizacją komputerową. Nierzadko bywa tak, że elementy, które na pierwszy rzut oka wyglądają bardzo prosto, są najtrudniejsze w realizacji.
– W przypadku tego projektu moja uwaga skupiła się na trzech strefach domu – kuchni, klatce schodowej i obudowie kominka. Wiedziałem, że jeśli uda mi się zaprojektować je tak, aby ze sobą nie konkurowały, całość na pewno okaże się sukcesem – wspomina Hernan Gomez. Trudnym, choć ciekawym zagadnieniem był kominek, którego wyrazista forma całkowicie zdominowała otoczenie. Postanowiłem zniwelować ten efekt i jako tło zastosowałem podświetlane panele, wykończone naturalnym kamieniem i fornirem. Zabieg sprawił, że kominek nabrał lekkości i ładnie wpisał się w salonowe wnętrze.
W części dziennej uwagę zwracają reprezentacyjne, pokryte kamieniem schody, zwieńczone przy spoczniku podświetlanym onyksem. Światło sączy się również spod stopni sprawiając, że całość prezentuje się jak efektowna rzeźba ustawiona we wnętrzu.

Szlachetne oblicze kamienia

Tym, co łączy wszystkie strategiczne miejsca w domu, jest piękno naturalnych materiałów – drewna i kamieni szlachetnych. Pani Beata osobiście wybrała bogaty wachlarz zjawiskowych marmurów, granitów, trawertynu czy magicznego onyksu. Hernan Gomez docenił dobry gust gospodyni. Pozostało zatem zaplanować, które gatunki kamienia będą zdobiły poszczególne wnętrza. W kuchni półotwartej na salon króluje przepiękny cętkowany granit Ivory, wzbogacony niezwykłym obrazem w postaci podświetlonej tafli onyksu. Kamień jest nie tylko wytworny i elegancki, ale też łatwy do utrzymania w czystości, co docenia wielbiąca porządek gospodyni. Inwestorka cieszy się też, że kiedy eksperymentuje w kuchni może swobodnie rozmawiać z przebywającą w salonie córką. Wszystko to, dzięki funkcjonalnie pomyślanej organizacji przestrzeni, sprzyjającej relacjom rodzinnym.
Włoski marmur Crema Marfil o ciepłym odcieniu rozgościł się z kolei w reprezentacyjnej części dziennej. Pięknie komponuje się z wykończonym na biało kominkiem i jasnymi meblami. Eleganckie krzesła jadalniane, wygodny komplet wypoczynkowy oraz kanapa w saloniku córki Matyldy zostały wybrane z oferty marki Kler, którą – ze względu na elegancję i jakość – bardzo ceni właścicielka domu.

Widowiskowy start

Przepiękne łazienki w rezydencji to kolejna symfonia wyjątkowych barw i rysunków. Hernan Gomez jest bardzo zadowolony z łazienki na dole, gdzie piękny jasny marmur zestawił z ciemnym fornirem Palisander Madagaskar. Na szczególną uwagę zasługuje tu jednak podświetlana kabina prysznicowa.
– Uważam, że to pomieszczenie to prawdziwy majstersztyk! Na żywo prezentuje się dużo lepiej niż na wizualizacjach. Z kolei kabina z wodoszczelnymi listwami ledowymi wygląda wręcz jak rakieta, która za moment ma wystartować – żartuje architekt.
Pani Beata bardzo lubi z kolei przebywać w luksusowym salonie kąpielowym na piętrze, który można uznać za prawdziwą galerię szlachetnego kamienia. Prym wiodą tu brazylijski granit Delicatus, marmur Calacatta oraz wykończony na wysoki połysk trawertyn Navona.
– Ta łazienka jest po prostu wspaniała! – zachwyca się gospodyni. Architekt zaplanował nie tylko wannę, ale też obszerną strefę prysznica z wygodną ławką, wykonaną z rzadkiego brazylijskiego granitu. Miałam duże szczęście, gdyż nawet kamieniarz przyznał, że surowiec o tak nietypowym rysunku nie trafia się często.

Garść efektów specjalnych

Nie tylko kabina prysznicowa w łazience zyskała dodatkowe podświetlenie. Światło wydobywa też trójwymiarowy charakter ścian w wielu pomieszczeniach w domu. Hernan Gomez jest specjalistą od rozwiązań niebanalnych. Efekt trójwymiaru, zaskakujące krzywizny, drzwi i zabudowy „połknięte” przez ściany – to tylko niektóre z jego autorskich efektów specjalnych. W projektach architekta ściana nie może być wyłącznie ścianą, a drzwi tylko drzwiami. Architekt traktuje je jako element większej całości, nadaje im nietypowe formy i łączy z konkretnymi funkcjami.
– Bardzo lubię stosować paski ledowe, gdyż pięknie podkreślają faktury materiałów. Poza tym podświetlane meble kojarzą mi się z deskami rozdzielczymi eleganckich samochodów. Architektoniczne krzywizny, gięcia i obłe linie zaczerpnąłem z fascynacji wnętrzami luksusowych aut. Ich opływowe formy, połączone ze stonowanymi barwami i eleganckimi materiałami, nie tylko świetnie się prezentują, ale są też odzwierciedleniem ergonomii – opowiada Hernan Gomez.
Z tych niezwykłych inspiracji rodziły się kolejne unikatowe meble – zabudowy w kuchni, sypialniach, garderobach, w gabinecie. Nigdy nie wiadomo jaka szafka czy schowek kryją się za dynamiczną formą drzwi czy ściany. Już od wejścia do domu możemy podziwiać przepastną garderobę z nietypowymi drzwiami wykończonymi geometryczną zebrą z drewna i tafli lustrzanych.

Wątki sentymentalne

Wejścia do rezydencji strzeże jeszcze jedna wyjątkowa ozdoba. To ogromny, czarny pies, wykonany z żywicy i zakupiony w Domotece.
– Nie mogłam przejść obojętnie obok tej rzeźby, gdyż do złudzenia przypomina naszą dobermankę Kleo, którą straciliśmy kilka lat temu. Proszę mi wierzyć, ilekroć przechodzimy obok, wszyscy mamy naturalny odruch jej głaskania – ze wzruszeniem opowiada pani Beata.
Gospodyni ucieszyła się również, że będzie mogła wyeksponować ukochaną kolekcję obrazów zakupionych u Nice Vasileva, ulubionego macedońskiego malarza. W duecie z podświetlanymi onyksami ozdobiły one między innymi ściany eleganckiej klatki schodowej. Widoczne na nich postaci są wręcz hipnotyzujące.
– Pierwszy obraz kupiłam 15 lat temu i od tego czasu sukcesywnie powiększam swoją kolekcję. To sztuka, która mnie odpręża i uspokaja. Nie mogę się doczekać, kiedy kolejne obrazy zawisną na ścianach.

Azyl gospodarza

Z kolei położony na parterze elegancki gabinet jest azylem gospodarza. Pan Piotr wyśmienicie się tam czuje, zarówno podczas pracy, jak i w chwilach relaksu. Pokój do pracy wyposażony jest w stanowiska komputerowe oraz wygodny kącik z kanapą. Zabudowa meblowa to następny popis umiejętności Hernana Gomeza i kolejne wyzwanie dla Macieja Głodowskiego, współpracującego z architektem, zdolnego stolarza.
– Gabinet to rewelacja! Dzieląca go na dwie części podświetlana ażurowa ściana dodaje mu kameralnego charakteru, a jednocześnie go nie przytłacza. Każdy element zabudowy kryje praktyczne półki i schowki, co pozwala na zachowanie porządku – przekonuje Hernan Gomez.
W jednej tylko kwestii architekt i właścicielka domu nie mogli dojść do porozumienia – dłuższej dyskusji wymagała bowiem tapeta, która ozdobiła klatkę schodową.
– Zaplanowałem tam tapetę z czarno‑białym zdjęciem lasu, która, moim zdaniem, pięknie podkreśliłaby dwupoziomowy charakter klatki schodowej – tłumaczy Hernan Gomez. Pani Beata nie była jednak do tego pomysłu przekonana.
– Nie chciałam ustąpić, gdyż kocham tapety w pasy. Uważam, że mają w sobie klasę – uśmiecha się inwestorka. Po cichu jednak myślę, że ostatecznie udało mi się do niej przekonać pana Gomeza.

Z przystanku na przystanek

Hernan Gomez uważa, że najważniejsze są zadowolenie i uśmiech klienta. Większej satysfakcji mieć już nie można. Cieszą go też kolejne wyzwania. Czasami inwestorzy pytają, czy nie boi się, że jego pomysły zostaną skopiowane...
– Nie boję się, gdyż wiem, że będę o krok dalej. Cały czas się rozwijam i idę naprzód, bo gdzieś tam czeka na mnie nowe wyzwanie. Kolejny projekt to mój następny przystanek. Jestem w ciągłej twórczej drodze i to lubię najbardziej – podsumowuje architekt.




Autor: Tekst: Anna Lewczuk Projekt: arch. Hernan Gomez, arch. Andrzej Cycling, arch. Maciej Cycling, Studio Gomez, www.studiogomez.pl Zdjęcia: Anka Górajka, www.gorajka.pl