ARCHITEKTURA

STRONA GŁÓWNA  /  ARCHITEKTURA  /  POSESJA  /  Shelter - dom, który podróżuje z Tobą! str. 1

Shelter - dom, który podróżuje z Tobą!

Shelter - dom, który podróżuje z Tobą!


Miejski gwar na nowojorskim Manhattanie nie cichnie przez całą dobę. To właśnie on był inspiracją do powstania domu, który – ustawiony gdzieś na odludziu – pozwala się wyciszyć i, jak w schronie, odizolować od pędzącej rzeczywistości. Może stanąć w lesie. Albo na plaży, łące, bezludnej wyspie. 


Praca, uliczny ruch, hałas, pośpiech, kalendarz zapełniony biznesowymi spotkaniami... Wszystko jest ważne lub jeszcze ważniejsze. Gdy przychodzi moment, że zmęczenie oraz stres dominują w życiu zawodowym i prywatnym, konieczna jest chwila wytchnienia. Potrzebne jest wtedy miejsce, gdzie można doładować się pozytywną energią i spojrzeć na życie z innej perspektywy.

– Kiedy mieszkałem w Nowym Jorku, marzyłem, by uciec od chaosu Manhattanu i wyjechać na łono natury. Ale gdzie? Do hotelu, pod namiot, do domu zaprojektowanego przez architekta? Chciałem mieć własną posiadłość, rodzaj schronu, gdzie można odetchnąć, ale bez trudności związanych z jego budowaniem. Zacząłem się zastanawiać, jak firma Vipp mogłaby mi pomóc zbliżyć się do tego ideału – mówi Kasper Egelund, CEO w firmie Vipp, która wykonała projekt domu Shelter i go zrealizowała.

Dom jak schron

Projekt domu Shelter powstał w Danii, kraju słynącym z prostoty w dizajnie. Tam jest również produkowany (to dom modułowy). Już sama jego angielska nazwa – Shelter – nawiązuje do charakteru, jaki spełnia: zacisze, schronienie. 

– Vipp jest zakorzeniony w produkcji obiektów przemysłowych, więc termin „shelter” pozwala nam określić go jako rodzaj współczesnej ucieczki. Inspiracją do jego powstania były tak duże obiekty, jak samoloty, promy i łodzie podwodne – wyjaśnia Morten Bo Jensen, chief designer w Vipp.

Bryła domu, wyposażenie, a nawet kolorystyka – wszystko zaprojektowano tak, aby maksymalnie otworzyć go na naturę. Jest bardzo prosty, wręcz surowy w odbiorze i minimalistycznie wyposażony. Tu nie ma zbędnych ozdób i bibelotów. Jednocześnie to dom komfortowy, wręcz luksusowy, bo stworzony z myślą o potrzebach zapracowanych biznesmenów. Luksus jest jednak dyskretny, nierzucający się w oczy. Najważniejsza w tym projekcie jest natura, która dosłownie wchodzi do domu przez duże okna. To jej piękno i spokój mają koić oraz doładowywać energią.

Na bezludnej wyspie

Jedni najlepiej wypoczywają w lesie. Inni wolą plażę, góry, wyspę, łąkę, rodzinne strony. Wybór często pada na bezludną okolicę, gdzie dom otacza wyłącznie natura. Nie ma tam planów biznesowych do wykonania i pilnych terminów w kalendarzu, a często nawet nie działa internet. To miejsca, gdzie czas zdaje się zatrzymywać. Dom Shelter jest skonstruowany tak, że można go ustawić w dowolnym miejscu. Jest przywożony ciężarówkami (waży 25 ton) i ustawiany na działce, np. w lesie. Potem montowane jest wyposażenie. Po 3–5 dniach można przyjeżdżać do swojego schronu. Wszystko jest przygotowane – nawet ręczniki w łazience. W schowkach czekają pralka i suszarka (firmy Miele). Dom jest zaprojektowany z myślą o 1–2 osobach, ale tak, by można było ewentualnie spędzać w nim czas także z dwójką dzieci czy w towarzystwie przyjaciół. 

Czas dla siebie

Dom ma zaledwie 55 m². Każdy centymetr powierzchni został dokładnie zaplanowany. Nie chodziło o oszczędność miejsca lecz uniknięcie nadmiaru rzeczy, czyli tego przed czym ucieka się do samotni. Każda czynność awansuje tutaj do roli rytuału: posiłek, lektura książki, przyniesienie drewna na opał, rozpalenie ognia w kominku. To rzeczy proste, ale pomagające odnaleźć równowagę wewnętrzną. Centrum domu to kuchnia połączona z jadalnią, które otwarto – dzięki przeszklonym ścianom – na krajobraz. Gdy przyjdzie ochota, można wspólnie – przy wyspie – przygotować posiłek. Kuchnia jest zaaranżowana minimalistycznie lecz komfortowo. W szufladach i szafkach znajdziemy akcesoria i naczynia (marki Vipp). Do dyspozycji są zmywarka, lodówka i piekarnik (marek Miele i Smeg). W jadalni czeka duży stół. To miejsce posiłków, rozmów, zabaw z dziećmi, na które zwykle – w codziennym zabieganiu – brakuje czasu. Obok znajduje się rodzaj dziennej sypialni. Tutaj można kontemplować pejzaż, zdrzemnąć się, poczytać. Albo okryć się pledem i po prostu poleżeć, wreszcie nie robiąc nic. Dwie sypialnie nocne znajdują się na drugim poziomie domu. I tu niespodzianka: sufity są przeszklone (to okna Velux). Zasypia się pod gwiazdami i koronami drzew. Rano do sypialni zagląda słońce. Obserwować można deszcz, burzę, chmury. Gdy okna się otworzy, sypialnie spowija zapach lasu. 

Wszędzie czerń

Kolory natury, zmieniające się za oknami wraz z porami roku, są niezwykłą dekoracją wnętrz tego domu. Dosłownie wchodzą przez przeszklone ściany oraz sufity. Wnętrza i bryłę zaś spowija czarny kolor. Dlaczego został wybrany? Aby nie konkurował z przyrodą. Czerń to barwa pierwotna, podstawowa, naturalna. W tym domu jest obecna w kuchni, jadalni, łazience, sypialniach... Czarne są nie tylko ściany i podłogi, ale też meble czy akcesoria. Jednak dom nie sprawia wrażenia mrocznego i ponurego. Wnętrza odbiera się jako wyrafinowanie eleganckie. Ten efekt potęguje zestawienie wszechobecnej czerni ze stalą szlachetną i szarością. Wyciszenie, spokój, harmonia. To miejsce stworzone do prostowania zawodowych i prywatnych ścieżek.




Autor: Projekt: Vipp Tekst: Małgorzata Nietupska Zdjęcia: Vipp, www.vipp.com