ARCHITEKTURA

STRONA GŁÓWNA  /  ARCHITEKTURA  /  POSESJA  /  Słoneczna rezydencja na przedmieściach Kalifornii str. 1

Słoneczna rezydencja na przedmieściach Kalifornii

Słoneczna rezydencja na przedmieściach Kalifornii


Co się dzieje, kiedy energiczna bizneswoman przeprowadza się z tętniącego życiem Los Angeles na spokojne przedmieścia Kalifornii? Odpowiedź na to pytanie poznamy, goszcząc w domu młodej, nowoczesnej rodziny, w którym styl boho wdzięcznie przenika się z amerykańską klasyką i... wątkami rockowymi.


Skąd wywodzi się nazwa położonego w hrabstwie Los Angeles miasta Calabasas? Przypuszczalnie jej korzeni upatrywać należy w języku hiszpańskim, z którego pochodzi słowo calabaza oznaczające dynię lub kabaczek. Kalifornijskie miasto przyciąga słońcem, plażami i sąsiedztwem celebrytów z pierwszych stron gazet. Podobno w Calabasas posiadłości mają między innymi Kanye West, Will Smith, Ozzy Osbourne czy Jennifer Lopez. Piękna pogoda i gorący piasek skusiły także dwie ambitne bizneswomen, które zdecydowały się porzucić wielkomiejskie życie w Mieście Aniołów na rzecz spokoju i harmonii w liczącej niewiele ponad 23 tysiące mieszkańców miejscowości na przedmieściach Kalifornii.
 

Siła przyjaźni


Kolorowa rezydencja w Calabasas stała się wymarzonym domem dla młodej, aktywnej rodziny z wielkiego miasta. Panią domu jest energiczna bizneswoman, współzałożycielka firmy z branży stylizacji imprez, którą prowadzi wspólnie z przyjaciółką. Panie przyjaźnią się i współpracują od wielu lat, dlatego kiedy jedna przeprowadziła się tu z Los Angeles, w krótkim czasie jej śladem podążyła i druga. Rearanżację wnętrz nowych domów obie zdecydowały się powierzyć specjalistom z biura projektowego Veneer Designs. Był to dla nich naturalny wybór – wcześniej projektantka Natalie Myers urządziła przyjaciółkom również mieszkania w centrum Los Angeles. Jak poradziła sobie z nowym zadaniem?
– Największe wyzwanie polegało na jednoczesnym urządzaniu dwóch rezydencji, których inwestorkami są kobiety, a w dodatku przyjaciółki. Symetria prowadzenia obu inwestycji sprawiała, że panie porównywały wnętrza swoich domów z tymi, które stworzyłam dla drugiej. Presja była ogromna – śmieje się projektantka. – Finalnie, w obu domach udało się stworzyć przestrzeń odzwierciedlającą mój styl projektowania, nadając jednocześnie każdemu z nich coś indywidualnego, niepowtarzalnego. Coś, co podkreśla osobowości mieszkańców – dodaje.
Punktem wspólnym obu rezydencji jest zatem zgrabne połączenie motywów etnicznych z klasyczną elegancją w amerykańskim stylu. Różnice widać zaś w detalach – doborze materiałów i kolorów. Kreatywność i artystyczna dusza inwestorek pozwoliły projektantce puścić wodze fantazji, czego efektem są wnętrza pełne pasji i pozytywnej energii. Obejrzyjmy zatem jedną z willi.
 

Efektowny remodeling
 

Obie nieruchomości pochodziły z rynku wtórnego. Kiedy Natalie Myers po raz pierwszy przekroczyła próg prezentowanego domu, jej oczom ukazały się tradycyjne kalifornijskie wnętrza – ciemne, ponure i smutne. Kuchnię przytłaczała zabudowa w kolorze ciemnego brązu. Ściany były ciemnobeżowe, a wiszące w oknach grube zasłony odcinały dopływ ciepłych promieni słońca. Wnętrze miało jednak ogromny potencjał, który projektantka skrzętnie wykorzystała.
– Klientom zależało na tym, aby ich nowy dom nie przypominał tradycyjnych, pozbawionych życia budynków znajdujących się w sąsiedztwie. Wnętrza miały być przepełnione wielkomiejską energią i żywymi kolorami – mówi Natalie Myers.
Powierzchnia domu dawała projektantce duże pole do działania. W rezydencji znajduje się bowiem pięć sypialni, aż sześć łazienek, kuchnia z kącikiem śniadaniowym, salon, jadalnia z zaaranżowanym obok minisalonem oraz bar. Wystarczyło jedynie otworzyć wnętrza na otoczenie. Dom był przestronny, ale dobór kolorów i brak światła dziennego sprawiał, że pomieszczenia wyglądały na małe i zagracone. Niezaprzeczalnym atutem budynku były natomiast duże okna wychodzące na patio. Zniknęły z nich przytłaczające, grube zasłony, a do środka dostało się mnóstwo światła dziennego. Efekt był natychmiastowy.
 

Trochę rocka, trochę złota
 

Aby dodatkowo rozświetlić wnętrza i dodać im lekkości, projektantka postanowiła wszystkie ściany przemalować na biało. W nowej, jasnej oprawie zaprezentowała też kuchnię i kącik śniadaniowy. Zabudowa kuchenna zyskała jasne fronty, a na ścianie nad blatem pojawiły się białe płytki. Nowy jest również blat wyspy – stary wzorzysty wymieniono na jednolity biały. Całość uzupełniono uchwytami i baterią kuchenną w złotym kolorze. Pod oknem zorganizowano strefę śniadaniową, w której pierwsze skrzypce gra okrągły stół z modnym marmurowym blatem. Jest to również idealne miejsce do podziwiania znajdującego się tuż obok ogrodu. Latem i wiosną rodzina uwielbia spędzać tu leniwe poranki, bez pośpiechu celebrując wspólne posiłki. Z kuchni płynnie przechodzimy do salonu, gdzie centralnym punktem jest ogromna szara sofa. Jej kształt pozwala zająć wygodne miejsce zarówno przed telewizorem, jak też przed narożnym kominkiem.
– Zarówno w salonie, jak i w pozostałych wnętrzach znajdziemy trochę aranżacyjnego rock and rolla z czarnymi, złoconymi i skórzanymi akcentami, trochę elementów etnicznych i odrobinę klasyki w odświeżonej formie – tłumaczy Natalie Myers.
Wnętrza pełne kolorów i wzorów są specjalnością studia Veneer Designs. Można nawet powiedzieć, że stanowią jego znak rozpoznawczy. Pokój dzienny rezydencji w Calabasas ożywiają więc barwne poduszki w stylu etnicznym, wzorzysty dywan, dekoracyjne pufy, a także kolorowe, nowoczesne grafiki na ścianie. Telewizor stanowi tu część zabudowy ściennej, w której projektantka wyeksponowała kolekcję książek, dekoracje i rodzinne fotografie. Uwagę zwraca także minimalistyczny stolik kawowy wykonany z jednego kawałka drewna w ciepłym odcieniu brązu.
 

Spotkania przy stole
 

Za ścianą salonu znajduje się przestronna jadalnia. Inwestorzy to osoby z natury towarzyskie, dlatego w ich domu często goszczą przyjaciele i znajomi. Projektantka zdecydowała się na długi drewniany stół dla dwunastu osób, skonstruowany na bazie czarnego, metalowego stelaża. Ciekawym dizajnerskim elementem są otaczające efektowny mebel krzesła, wykończone skórą. Białe przeszycia nadają im etniczny sznyt, doskonale wpisujący się w ogólny klimat domu. Nową oprawę zyskał także kominek. Przy pomocy białej farby i szarych płytek projektantka tchnęła w nieco zapomniany przez poprzednich właścicieli element pokoju nowe życie. U góry znalazło się miejsce na duże, dające wrażenie głębi lustro i oryginalne kinkiety, przypominające pozłacane kępki trawy. Obok rodzina może odpocząć w minisalonie z wygodną białą sofą i ciekawymi drewnianymi fotelami, których konstrukcja przypomina plażowe leżaki. Warto także zwrócić uwagę na widoczne w wielu wnętrzach plecione lub tkane osłonki na doniczki oraz barwne poduszki, które są doskonałym i szybkim sposobem na odświeżenie aranżacji wnętrza. Z minisalonu możemy przejść na patio, gdzie prowadzą przeszklone drzwi z czarną ramą, która elegancko kontrastuje z białą stolarką okienną. To samo rozwiązanie zastosowano także w salonie głównym.
 

Salon dżentelmena
 

Zlokalizowany w drugiej części domu bar jest jedynym pomieszczeniem, które wymyka się przyjętej na wstępie koncepcji jasnych, rozświetlonych wnętrz. Urządzony na pograniczu angielskich pubów i amerykańskich klubów dla dżentelmenów salon rozrywki skąpany jest w granatach i brązach. Na pierwszy plan wysuwają się majestatyczne skórzane fotele z ćwiekami otaczające piękny drewniany stolik, będący jednocześnie planszą do gry w szachy. Na ścianach zawieszono dwa ekrany, na których gospodarze i ich goście oglądają ulubione programy, delektując się przy tym kieliszkiem dobrego wina. We wnętrzu zachwyca też podłoga – projektantka wykorzystała płytki o wyglądzie naturalnego drewna w ciemnym odcieniu brązu. Dla kontrastu, zlokalizowany obok salon kąpielowy utrzymany jest w odcieniach beżu i złota. Podobnie jak w kuchni, szafki przemalowano na biało. Na ścianę zamiast płytek projektantka wybrała wzorzystą tapetę, będącą ciekawym tłem dla lustra w masywnej złotej ramie. Całość uzupełniają złote uchwyty oraz klasyczne kinkiety.
 

Przyjęcie przy basenie
 

Latem, gdy kalifornijskie słońce bywa uciążliwe, domownicy korzystają z uroków kąpieli w przydomowym basenie. Przyjęcia nad wodą to ulubiony sposób spędzania wolnego czasu zarówno przez gwiazdy, jak i zwykłych mieszkańców Calabasas. W weekendy w okolicy często słychać muzykę i dobiegające z patio głośne rozmowy gości. Pogoda w Kalifornii wyjątkowo sprzyja takim formom rozrywki, z czego mieszkańcy chętnie korzystają. Po orzeźwiającej kąpieli rodzina kryje się przed słońcem na tarasie. W aranżacji tego uroczego zakątka projektantka ograniczyła kolory do bieli oraz kilku odcieni błękitu, uzyskując w ten sposób ciągle modny marynarski styl. Na strefę relaksu składają się dwie wygodne sofy z miękkimi poduchami, dizajnerskie krzesła, drewniany stolik kawowy oraz dwa błękitne stoliki pomocnicze, które mogą służyć za dodatkowe siedziska.
 

Nowy początek
 

Zamieniając zgiełk Los Angeles na urokliwe Calabasas, właściciele mieli nadzieję na zupełnie nowy początek. Spokojne przedmieścia Kalifornii były dla rodziny obietnicą życia bez napięcia i pośpiechu. Znajdują tu czas na pracę, ale i na celebrowanie chwil z najbliższymi. Nowe życie zyskała także zaniedbana rezydencja, która pod fachową opieką projektantki Natalie Myers przeistoczyła się z ponurego zamku w radosną i pełną światła przestrzeń. Wydaje się, że niesie teraz pozytywne przesłanie zarówno dla mieszkańców, jak i każdego, kto przekroczy jej słoneczne progi. Doświadczenie i wyczucie stylu pomogło Natalie wydobyć z wnętrz ich największe atuty, które umiejętnie podkreśliła bogactwem kolorów, wzorów, ale przede wszystkim ciepłą osobowością domowników.




Autor: TEKST: MARTA KULIK PROJEKT: VENEER DESIGNS, WWW.VENEERDESIGNS.COM ZDJĘCIA: AMY BARTLAM, WWW.AMYBARTLAM.COM