ARCHITEKTURA

STRONA GŁÓWNA  /  ARCHITEKTURA  /  POSESJA  /  Taras czy weranda? str. 1

Taras czy weranda?

Taras czy weranda?

fot. Semmelrock


Zarówno taras, jak i weranda, stanowią doskonałą „furtkę”, przez którą natura ukradkiem przekracza umowną granicę ogrodu. W tych miejscach, w bliskiej obecności przyrody, oddajemy się chwili relaksu, pijąc poranną kawę. Bywa też, że tworzymy z nich scenę na przyjęcie gości.


Dobra komunikacja z innymi strefami w domu, odpowiednie wykończenie i pomysłowa aranżacja wystarczą, aby cieszyć się zaletami werandy lub tarasu. Sami decydujemy też o ich ostatecznym przeznaczeniu.

Pojęciowe zakręty

Choć pojęcia werandy i tarasu są sobie bliskie, to w praktyce strefy te zasadniczo się różnią. Zwróćmy uwagę na niuanse konstrukcyjne.

— Weranda jest strefą przechodnią między domem a ogrodem. Może być, częściowo lub całkowicie, otwarta albo zamknięta. Pomieszczenie tego typu ma dach i podłogę, a jego ściany mogą być przeszklone — tłumaczy architekt Sylwia Strzelecka z pracowni architektonicznej S & O Projekt z Warszawy.

Latem może ona pełnić funkcję chłodniejszego pokoju. Zazwyczaj nie jest też ogrzewana. O ile na werandę można się tymczasowo wprowadzić, zamieszkanie na tarasie byłoby raczej kłopotliwe.

— Taras jest po prostu fragmentem posadzki, przez którą przechodzimy, wychodząc do ogrodu — mówi architektka. — Może, choć wcale nie musi, być zadaszony.

Z tego względu, przebywając na tarasie, jesteśmy zwykle zdani na łaskawość pogody.

Nie tylko na dole

Możemy wyróżnić wiele rodzajów tarasów, niekoniecznie parterowych. Jedną z propozycji jest taras przy domu z podcieniem, organizowany pod fragmentem stropu. Strefa tego typu jest „wcięta do wnętrza” i, co się z tym wiąże, zadaszona. Taras możemy również zaplanować niestandardowo – na dachu, piętrze lub poddaszu.

— Rozwiązania takie były popularne w czasach modernizmu. Dziś ogrody na dachach są świetnym pomysłem w przypadku działek o niewielkiej powierzchni — mówi ekspertka. — Tarasy na wyższej kondygnacji urządzane są na stropie, pod którym znajduje się pomieszczenie. Nie należy zatem mylić ich z balkonami „zawieszonymi” na zewnątrz domu.

 

Niezależnie od tego, czy zdecydujemy się na werandę czy taras, pozwolą one na zachowanie przestrzennej harmonii i płynnej komunikacji między ulubionym kątem w domu a strefą ogrodu.

Poranek w jadalni, noc na parkiecie

Traktowane do tej pory jako łączniki między przestrzenią mieszkalną a otoczeniem, współcześnie zyskują dodatkowe funkcje. O ich estetyce i zadaniach decydują inwestorzy, licząc na kreatywne wsparcie projektantów.

Weranda może pełnić rolę letniej jadalni lub zewnętrznego salonu. Podczas śniadania czy podwieczorku, pozwoli cieszyć się ciepłym podmuchem wiatru przy akompaniamencie tętniącej życiem natury. Zimą z tego miejsca można podglądać uśpioną przyrodę i obserwować skrzydlatych gości.

W przypadku tarasu, szczególnie niezadaszonego, na czas i formę relaksu w dużej mierze wpływa pogoda. Podczas spotkań ze znajomymi pod parasolem nieba, można zorganizować tu strefę wypoczynkową, a nawet parkiet taneczny. Liczmy się jednak z tym, że czasem będzie to taniec w słońcu, a czasem… w deszczu.

Ze słońcem w chowanego

Bywa, że taras porządkuje przestrzeń ogrodu, decydując o jego ostatecznej formie.

— Taras jest przydatnym rozwiązaniem na działkach o nierównej powierzchni. Aby zejść do niższych partii ogrodu, można swobodnie pokonać spadek terenu, przekraczając kolejne, tarasowe poziomy — mówi Sylwia Strzelecka.

Powierzchnia werandy czy tarasu zależy najczęściej od rozmiarów działki, jednak ich usytuowanie, to w dużym stopniu sprawa oczekiwań użytkowników.

— W sytuacji, gdy miejsca te mają służyć wypoczynkowi w letnie popołudnia, dobrze jest zlokalizować je od zachodniej lub południowej strony budynku — wyjaśnia Sylwia Strzelecka. — Jeśli zaś chcemy witać dzień z filiżanką kawy, musimy się udać na część wschodnią, gdyż właśnie tam rano zaglądają promienie słoneczne. Jeśli działka jest mocno nasłoneczniona, zadaszony taras przyda się, aby w upalne lato posiedzieć w cieniu.

Weźmy również pod uwagę widoki, jakie roztoczą się przed nami podczas relaksacyjnych chwil na świeżym powietrzu. Niektórzy lubią patrzeć na drogę – a nuż zbliża się sąsiadka lub listonosz z oczekiwanym listem. Inni, w poszukiwaniu intymności, otaczają się szczelną zasłoną drzew i chowają za zielonym szpalerem krzewów.

 

Przepraszam, którędy na taras?

Kto lubi długie maratony z talerzami albo poranne wędrówki w poszukiwaniu wyjścia do ogrodu? Aby tego uniknąć, warto przemyśleć położenie tarasu czy werandy względem innych stref domu. Popularnym rozwiązaniem jest dostęp do tarasu z przestrzeni salonu, jednak do rozważenia są także inne możliwości.

— Zwolennikom spożywania posiłków na zewnątrz, zdecydowanie polecam usytuowanie tarasu w pobliżu kuchni — radzi Sylwia Strzelecka.

Coraz popularniejsze są też tarasy wypoczynkowe, dostępne z salonu kąpielowego lub z sypialni. Możemy w te sposób połączyć przyjemność wodnego masażu z kąpielą słoneczną i relaksacyjnymi dźwiękami natury.

Zatarte granice

Idealną sytuacją jest zachowanie harmonii estetycznej pomiędzy bryłą budynku a otoczeniem. Dotyczy to także tarasu i werandy, jako miejsc usytuowanych pomiędzy domem, a ogrodem.

— Staram się unikać propozycji „martwych” tarasów ze szczelnie wyłożoną nawierzchnią i ostrymi, wydzielającymi go granicami — opowiada Piotr Porosa, właściciel pracowni architektury krajobrazu „Porosa” z Poznania. — Jeśli jest taka możliwość, to zacieram te granice, chociażby poprzez nieregularny kształt, wykonanie w płaszczyźnie tarasu gazonów z roślinami czy zastosowanie drewnianych elementów. Słup lub pozioma belka z kratownicą delikatnie wytyczą przestrzeń, nie ograniczając jej całkowicie.

Zdaniem eksperta, rośliny na werandę czy taras należy dobierać tak, aby nie zakłócać funkcji tych miejsc. Nie powinny być zatem zbyt duże i kłopotliwe. W sąsiedztwie efektownie zaprezentują się też elementy wodne. I choć nie zawsze możemy pozwolić sobie na staw z pomostami, to lekki szum wody, przelewającej się po kamieniu, może być ukojeniem dla zmysłów.

Siła przyrody

O estetyce i komforcie użytkowania letnich salonów decydują też materiały, z których wykonano meble ogrodowe oraz podłogę czy nawierzchnię. Możemy zdecydować się na drewniane posadzki, kamienne płyty, beton imitujący drewno. Powinny odznaczać się odpornością na zmienne temperatury, wilgoć i zabrudzenia. Wskazane są też nawiązania kolorystyczne do barw i faktur, wyróżniających się w otoczeniu.

— Weranda czy taras są jak „półogrody”, nie przesadzajmy zatem z ich „sterylnością” i cieszmy się naturalnym otoczeniem — podsumowuje Piotr Porosa. — Cóż, jeśli w spoinach między kamiennymi płytami pojawi się z czasem mech czy trawa, a na nawierzchnię tarasu wtargnie karmnik ościsty czy tojeść rozesłana? Zieleń eliminuje dyskomfort braku przytulności, tworząc prywatne enklawy. Zatem otaczajmy się nią, szczególnie, jeśli tuż obok znajduje się taras sąsiada.




Autor: Anna Lewczuk