ARCHITEKTURA

STRONA GŁÓWNA  /  ARCHITEKTURA  /  POSESJA  /  Willa w alpejskim krajobrazie str. 1

Willa w alpejskim krajobrazie

Willa w alpejskim krajobrazie


Najpierw Solelyâ była własnością przewodnika górskiego, który budując ją własnymi rękami, stworzył nie tylko pierwotną konstrukcję willi, ale też tchnął w nią prawdziwą duszę. Kiedy dom trafił w posiadanie nowych właścicieli, zyskał sporo dodatkowej przestrzeni, która pozwoliła domownikom codziennie odkrywać to, co we francuskim Les Houches jest najpiękniejsze...


Willa Solelyâ położona jest na naturalnym cyplu w alpejskiej dolinie u podnóży Mont‑Blanc, często nazywanego Dachem Europy. Niesamowite otoczenie, w postaci malowniczych ścian skalnych nadaje domowi wygląd naturalnej fortecy. W tym kontekście nietrudno sobie wyobrazić, jak zapierające dech w piersiach są tutejsze widoki. Śmiało można powiedzieć, że Solelyâ jest wymarzonym tarasem widokowym...

Tradycja w zgodzie z innowacją

Ale nie zawsze willa była tak otwarta na piękno otaczającej ją przyrody. Starsze budownictwo nie zakładało stosowania obszernych przeszkleń, czy planowania zewnętrznych tarasów wypoczynkowych. Na szczęście o nową koncepcję architektoniczną budynku postanowili zatroszczyć się nowi inwestorzy. Czego im brakowało w nowo kupionym domu? Zapragnęli oczywiście więcej światła i... widoków, widoków, widoków! Choć gospodarze willi są już właścicielami jednego domu, postanowili poszukać dodatkowej, wakacyjno‑urlopowej oazy spokoju. Kiedy po raz pierwszy zobaczyli dom wtulony w piękno górskiego krajobrazu, wiedzieli, że już nie muszą szukać dalej. Od pierwszego wejrzenia zakochali się w jego urokliwej estetyce. Chcieli jednak go nieco uaktualnić o innowacyjne rozwiązania technologiczne, współczesne wzornictwo i nowoczesne materiały – oczywiście zachowując szacunek dla tradycyjnego charakteru oryginalnej bryły. 

Znaleźć wspólny język

Na szczęście nowi gospodarze domu spotkali na swojej drodze niezastąpionych profesjonalistów. Biuro architektoniczne Chevallier Architectes, do którego zgłosili się po pomoc, ma za sobą trzypokoleniową tradycję i olbrzymi wkład w rozwój współczesnej myśli architektonicznej. Architekci opierają swoją działalność na trzech filarach: jakości, innowacji i zrównoważonym rozwoju. Swoją pracę traktują jak sztukę, ale też jak rzemiosło. Ogromne znaczenie ma dla nich estetyka i funkcjonalność samego projektu oraz jego perfekcyjne wykonanie, ale nie mniejszy nacisk kładą na poszanowanie środowiska i spójne wkomponowanie architektury w jej naturalne otoczenie. Z przyjemnością więc podjęli wyzwanie unowocześnienia tradycyjnej willi. Wiedzieli, że uda się im zrobić to w taki sposób, aby nic nie straciła ze swojego pierwotnego uroku. Wrażliwi na piękno inwestorzy od razu poczuli, że znaleźli z architektami wspólny język, a inwestycję oddali w najlepsze ręce. 

Piąta elewacja

O innowacyjnym podejściu architektów do przebudowy i renowacji willi niech świadczy fakt, że była ona pierwszym domem w Les Houches, którego właściciele mogli się pochwalić zielonym dachem. Wybór takiego rozwiązania, a także jego realizacja w postaci prac nad „piątą elewacją” były wynikiem długiego i przemyślanego procesu. Architektom zależało nie tylko na wprowadzeniu ekologicznych rozwiązań, ale też na zapewnieniu inwestorom wglądu w piękno otaczającego ich krajobrazu (oczywiście z zachowaniem szacunku dla poczucia intymności sąsiadów). Trzeba bowiem zauważyć, że widok roztaczający się z położonego dość stromo dachu pozwala na obserwację nie tylko dalszego, ale i bliższego planu. Szanując wzajemną prywatność, należało więc zadbać o to, aby ani domownicy, ani ich sąsiedzi nie czuli się tym faktem skrępowani. 

W nowym stylu

Zgodnie z zasadami racjonalnego korzystania z energii architekci postanowili jak najefektywniej wykorzystać ciepło pochodzące ze słońca. Zrezygnowali więc z dużych otworów okiennych od strony północnej, na rzecz wprowadzenia obszernych przeszkleń od stref intensywniej oświetlonych. Konieczne było również przeprowadzenie prac termomodernizacyjnych, w wyniku których zastosowano efektywną i nowoczesną izolację termiczną. Najtrudniejszym etapem było jednak powiększenie przestrzeni użytkowej domu. W efekcie, z nowo dobudowanym pawilonem z polerowanego szkła i aluminium, architekci uzyskali 190 m² powierzchni do dyspozycji gospodarzy. Nowoczesna w wyrazie dobudówka sprawia wrażenie, jakby unosiła się w powietrzu. Jednocześnie tworzy interesujący kontrast dla oryginalnej drewnianej konstrukcji willi. Wart zauważenia jest również fakt, że domownicy „w pakiecie” dostali fantastyczne widoki na otaczającą ich górską scenerię. 

Cud na wyciągnięcie dłoni

Wnętrza domu zorganizowano w taki sposób, że w starej części znajdują się strefy prywatne gospodarzy, zaś w nowym, mocno przeszklonym wnętrzu kwitnie życie rodzinne i towarzyskie. Znajduje się tu wygodny, przestronny salon z częścią jadalnianą i wypoczynkową z efektownym, wolno stojącym paleniskiem. Za sprawą naturalnych materiałów aranżacja wnętrz willi pięknie komponuje się z krajobrazem za oknem. Surowe drewno, skóra i kamień widoczne są we wszystkich wnętrzach – na podłogach, ścianach i meblach. Domownicy mają też do dyspozycji prywatną saunę. Możliwość zażywania kąpieli pod gołym niebem stwarza natomiast drewniana wanna zewnętrzna, zamontowana na jednym z tarasów. Znajduje się tu również stół jadalniany, często wykorzystywany przez urlopowiczów do wspólnego biesiadowania na świeżym powietrzu. Zarówno jednej, jak i drugiej przyjemności towarzyszy wspaniały widok na ośnieżone alpejskie szczyty. 

Niezależnie od tego, czy domownicy przebywają we wnętrzach willi, na jednym z wielu otaczających ją tarasów, czy może na górskim szlaku zawsze mają to samo wrażenie – że są częścią zapierającej dech w piersiach przyrody, czyli jednego z największych cudów na świecie. 




Autor: Projekt: Chevallier Architectes /www.chevallier‑architectes.fr Foto: Alexandre Mermillod /www.onixstudio.com, v2.com Tłumaczenie i opracowanie: Anna Lewczuk