ARCHITEKTURA

STRONA GŁÓWNA  /  ARCHITEKTURA  /  POSESJA  /  Zimowa rezydencja w Alpach str. 1

Zimowa rezydencja w Alpach

Zimowa rezydencja w Alpach


Co robić po szusowaniu w Alpach? Właściciel tej rezydencji marzył, by gotować i jadać z widokiem na górę Mont Blanc. Chciał też spędzać wieczory przy kominku albo relaksować się w domowym SPA z basenem.  


Z Chamonix Mont Blanc we Francji, gdzie znajduje się Willa Whymper, jest zaledwie 20 minut drogi samochodem do słynnego tunelu pod górą Mont Blanc. Ta miejscowość to raj dla narciarzy, alpinistów, paralotniarzy. W Chamonix Mont Blanc panuje specyficzny klimat, wprost wymarzony do uprawiania zimowych sportów. Na turystów czekają śnieg, słońce, krystaliczne powietrze i niesamowite widoki na Alpy.

Trudne początki

Budowa rezydencji zakończyła się jesienią 2016 roku. Realizacja długo sprawiała problemy wykonawcom. Powody były różne, w tym nietypowy teren, ale i marzenia właściciela. Chciał mieć rezydencję nowoczesną, luksusową, przestronną, koniecznie ze wspaniałym widokiem, najlepiej z kuchni, na jego ulubione pasmo Aiguilles de Chamonix na Mont Blanc. Dom miał jednocześnie być wkomponowany w leśny krajobraz, tak by dzika przyroda była obecna w jego wnętrzach.

Gdy już wydawało się, że budowa nie dojdzie do skutku, realizację rezydencji przejęło francuskie studio Chevallier Architectes. Zespół architektów zaproponował rozwiązania umożliwiające jej ukończenie. Właściciela zachwyciły niestandardowe pomysły optymalizacji przestrzeni rezydencji.

Architekci wzięli pod uwagę m.in. parametry geograficzne. Ze względu na położenie w dolinie, wśród bardzo wysokich gór, słońce krótko zagląda do okien domów w Chamonix Mont Blanc. Lekkie wyniesienie budynku ponad poziom ziemi, zaaranżowanie tam strefy dziennej, ogromne przeszklenia i brak części okapów sprawiły, że wnętrze rezydencji znacznie dłużej oświetlają promienie słońca. I co najważniejsze, a na czym tak bardzo zależało właścicielowi – można tu gotować i jadać z widokiem na Mont Blanc.

Więcej światła

Willa Whymper to nowoczesny budynek z ogromnymi oknami. Z każdej strony została otwarta na wspaniały pejzaż Alp. Niesamowity krajobraz jest elementem aranżacji sypialni, salonu, łazienek, a nawet basenu. Jednak najwspanialszy widok, tak jak wymarzył sobie właściciel, rozciąga się z okien kuchni oraz jadalni. Tu rzeczywiście gotuje się i jada u podnóża Mont Blanc. Przy dużym stole można godzinami biesiadować z przyjaciółmi, rozmawiać, snuć plany kolejnych narciarskich wypadów... Niesamowity efekt jest zwłaszcza wieczorem. Gdy słońce jeszcze oświetla zaśnieżony Mont Blanc, dolinę, gdzie stoi dom, powoli ogarnia mrok. Spotkanie światła i cienia to rodzaj codziennego spektaklu, który nie nuży i ciągle fascynuje.

Po zmroku życie rodzinno towarzyskie toczy się przy kominku w salonie. Ustawiono go na tle przeszklonej ściany z widokiem na ogród. Wrażenie jest wyjątkowe: salon wydaje się być na zewnątrz, wśród śniegu i pachnących świerków. Takich po mistrzowsku zatartych granic, na pozór oczywistych, jest w rezydencji więcej. Największa niespodzianka czeka jednak w... podziemiach.

Skalna grota

Kręte schody ze strefy dziennej wiodą w dół, na najniższą kondygnację rezydencji. Znajduje się tam prywatna strefa SPA z basenem. Zachwyca jej aranżacja, przypominająca skalną grotę wykutą pod górą. Skoro jest tunel pod Mont Blanc, to dlaczego nie może być też basen? SPA zostało urządzone w odcieniach czerni i bieli, z przewagą tej pierwszej. Przy wejściu znajduje się wielkoformatowa fotografia z ulubionym widokiem właściciela rezydencji – na górskie pasmo Mont Blanc. Ciemny kamień, minimalizm i woda – wnętrze jest surowe i zarazem luksusowe.

Trzeba wejść do basenu, by odkryć kolejną niespodziankę: widok na ośnieżone Alpy i niebo, rozciągający się z małego okna umieszczonego nad taflą wody. Gdy ciepłe strumienie delikatnie masują mięśnie, można podziwiać jeden z najpiękniejszych widoków na świecie, który od wieków rozgrzewa każdego alpinistę i narciarza.

Tradycja od nowa

Na najwyższej kondygnacji rezydencji czekają przytulne sypialnie. Z każdej rozciąga się pejzaż na leśny ogród. Tutaj zasypia się i budzi wśród alpejskich świerków. Wyjątkowym detalem aranżacji sypialni, ale też salonu, są drewniane belki na sufitach. Ocieplają nowoczesny wystrój wnętrz i jednocześnie nawiązują do lokalnej architektury.

Dom ma wiele nowoczesnych rozwiązań, na miarę XXI wieku, dzięki którym zdalnie można zarządzać m.in. ogrzewaniem i oświetleniem. Eleganckim kontrastem dla szkła i nowoczesności jest drewno, w dużej mierze pochodzące z recyklingu. To detal łączący tradycję z nowoczesnością. I kolejne otwarcie na alpejską naturę. n

Chevallier Architectes

Francuskie studio projektowe specjalizujące się w architekturze na górzystych terenach. W bogatym portfolio ma m.in. rezydencje, domy wielorodzinne, hotele, instytucje publiczne, siedziby firm. Projekty Chevallier Architectes są nowoczesne, ale jednocześnie nawiązują do lokalnej architektury. Każda realizacja jest indywidualna, skrojona ma miarę, znakomicie wpisana w otaczający krajobraz.

www.chevallier-architectes.fr




Autor: Tekst: Małgorzata Nietupska Projekt: Chevallier Architectes, www.chevallier‑architectes.fr Zdjęcia: Solène Renault dla Chevallier Architectes