ARCHITEKTURA

STRONA GŁÓWNA  /  ARCHITEKTURA  /  UWAGA NA DETAL  /  Klasyka na nowy wiek str. 1

Klasyka na nowy wiek

Klasyka na nowy wiek


Sprawia wrażenie, jakby jej linie zostały narysowane od niechcenia. Skupia uwagę nie poprzez dominację, a rozbudzanie emocji. Ale ta lekka i zmysłowa nonszalancja kryje w sobie matematyczną precyzję ponadczasowej klasyki.


Klasyka – styl ograny na tak wiele sposobów, że przez swoje powtarzające się motywy, stał się przewidywalnym do bólu koncertem życzeń. Z drugiej strony, jest na tyle zaskakujący, że jeśli dobrze się wsłuchamy, rozpoznamy w nim znajome echa. Spokojny rytm włoskiego renesansu w duchu Andrea Palladio czy też konsekwentnie spójną kadencję neoklasycyzmu, spod znaku płaczących wierzb, z charakterystycznym portykiem kolumnowym. W tej wielogłosowej harmonii odkrywamy próbę utrzymania kruchej równowagi pomiędzy tym, co dominujące, a tym, co pełni funkcję detalu.

Z pokolenia na pokolenie

Rezydencja Carmen to klasyka na nowy wiek. Jest ona jednym z obiektów tworzących kompleks luksusowych posiadłości, usytuowanych w górnej części Kępy Oksywskiej. Z niej podziwiać można widok na Zatokę Pucką i Mierzeję Helską, a w bezpośrednim jej sąsiedztwie znajdują się dwa parki krajobrazowe: Trójmiejski i Nadmorski.

W zamyśle dom, tak jak było to dawniej, miał stać się ostoją dla wielopokoleniowej rodziny. Rodziny, która ponad wszystko ceni poczucie bezpieczeństwa, jest mocno osadzona w tradycji oraz żyje niespiesznie, nie goniąc za zmieniającymi się modami.

Spójność i konsekwencja

Mocne nawiązania do harmonijnej klasyki z przełomu XVIII i XIX w. oraz „konserwatywny” układ kompozycji przestrzeni, gdzie szyku zadają stylizowane lampy, można zauważyć już w otoczeniu domu. Granice posiadłości wyznacza, wykonane na zamówienie, ręcznie kute ogrodzenie. Jego żeliwny ornament został powtórzony także w bryle budynku, zdobiąc balkonowe balustrady. Reprezentacyjny charakter posiadłości dodatkowo podkreśla szeroki podjazd, wyłożony bazaltową i granitową kostką, oraz wyraźnie zaznaczone główne wejście do domu z prowadzącymi doń kamiennymi schodami.

Smaczki z Grecji

Naturalnie proste i spokojne linie budynku harmonijnie współgrają z otoczeniem. Frontowy ryzalit zwieńczony został łagodnym łukiem dachu, zaś na tympanonie widnieje dyskretna sztukateria w kształcie koła. Klasyczna elegancja zawsze prezentuje się efektownie, a swój urok zawdzięcza wykorzystaniu szlachetnych materiałów. Podmurówkę stanowią płyty z piaskowca, zaś cokoły i parapety wykonane zostały ze szlachetnego granitu. Drewniane okna, choć antywłamaniowe, ozdobiono dekoracyjnymi szprosami. Idealnym uzupełnieniem kompozycyjnej linii budynku stanowi alkierz, a tuż za nim...

 

Przestrzeń, która zaskakuje oryginalnym rozwiązaniem. Otwarta na ogród i nadająca bryle lekkości, kompozycja z kolumn przywodzi na myśl grecki Partenon. Z powodzeniem może pełnić funkcję oryginalnego patio. Jej otwarta konstrukcja zachęca do aranżacji na wiele sposobów, np. egzotycznymi roślinami, które z  pewnością dodałyby całości smaczku.

Przyjemnie na górze

Dach kreuje wizerunek domu. Jego kształt, barwa czy też sposób pokrycia potrafią uwypuklić zalety domu, albo zeszpecić bryłę. W tym przypadku uwagę zwraca rozwiązanie Julesa Hardouina Mansarda, francuskiego architekta okresu baroku. To właśnie on po raz pierwszy zastosował tak popularne do dzisiaj rozwiązanie – dach mansardowy. W przypadku klasyki sprawdza się ono idealnie.

Dach nie przytłacza budynku, a doskonale zachowane proporcje sprawiają, że jego olbrzymia powierzchnia doskonale wpisuje się w „lekką” estetykę i nie sprawia wrażenia „ciężkiej czapy”. Pokrycie dachu łupkiem kamiennym w kolorze grafitowym spowodowało, że rezydencja zyskała luksusowy charakter.

Trochę techniki

Z myślą o wygodzie mieszkańców, w rezydencji zastosowano najnowocześniejsze rozwiązania technologiczne, takie jak podgrzewany podjazd i schody wejściowe oraz rynnowy system przeciwoblodzeniowy. Głównej bryle rezydencji dyskretnie towarzyszy mniejszy budynek, w którym mieści się zaplecze techniczne. Odsunięty na bok, połączony z resztą domu łącznikiem, kryje przestronny garaż na trzy auta oraz dodatkowe pomieszczenia mieszkalne. W zależności od oczekiwań, mogą być one adaptowane na mieszkanie dla służby, albo apartamenty dla gości.




Autor: Wojciech Buszko, fot. Tomasz Markowski