DESIGN

STRONA GŁÓWNA  /  DESIGN  /  NAZWISKO Z MARKĄ  /  Chcę wbijać flagę dalej str. 2

Chcę wbijać flagę dalej

Chcę wbijać flagę dalej

Fot. Ernest Wińczyk i Bartosz Górka


Z Tomkiem Rygalikem na temat kondycji designu w Polsce oraz o istocie i ważności dobrego projektowania rozmawia Radosław Zieniewicz.



Stara się Pan aktywnie promować wysokich lotów wzornictwo. Jaka jest tego przyczyna?


W piramidzie Maslowa po zaspokojeniu potrzeb podstawowych, następuje wchodzenie na kolejne poziomy. Design w jakościowy sposób ma odpowiadać na potrzeby ludzkie, także podstawowe. Nie powinniśmy skazywać się na świat, w którym króluje bylejakość, niefunkcjonalność, brak estetyki i harmonii. Od zarania dziejów człowiek stara się polepszać sobie warunki. Projektowanie jest więc wynikiem zamysłu, żeby coś lepiej stworzyć. Dobry design jest zatem poszukiwaniem lepszego, świadomego rozwiązania. Ma wskazać, ale też nauczyć ludzi, że mogą, a nawet powinni, bardziej świadomie zaspokajać swoje potrzeby. Na drodze rozwoju kultury konsumpcyjnej zatraciliśmy się w nieustannych zmianach i przestaliśmy korzystać z rzeczy w sposób świadomy. Często bezrefleksyjnie godzimy się na to, aby otaczały nas rzeczy bezwartościowe, niefunkcjonalne, szybko zużywające się, wyłącznie dlatego, że ktoś je nazwał luksusowymi.


Jak to zmienić?


Aby dobry design zagościł na stałe w naszym najbliższym otoczeniu, musimy uświadomić sobie, że nie liczy się, kto go zrobił i jak bardzo jest on luksusowy, ale jak został zaprojektowany i wykonany. Co z tego, że zachwalają go najpopularniejsze osoby, skoro jesteśmy pewni, że nie spełnia naszych oczekiwań. Pamiętajmy, że to rzeczy są zaprojektowane dla nas, a nie my stworzeni dla zaprojektowanych rzeczy. Mając to na uwadze, każdy nasz świadomy wybór będzie eliminował produkty gorzej zaprojektowane, aż w końcu całkiem znikną z rynku.


Co Pana inspiruje?


Każdy nowy projekt traktuję jako wyzwanie, szansę na stworzenie produktu bardziej funkcjonalnego i estetycznie wyglądającego. Nie widzę sensu w projektowaniu rzeczy, które są mierną kopią już istniejących przedmiotów. Chcę cały czas wbijać flagę dalej, przekraczać granice i utarte schematy. Staram się wnieść w tworzony produkt nową wartość i  świeżość, która uzasadni moją potrzebę zaangażowania w projektowanie. Zawsze znajdę jeszcze lepszą drogę, aby projekt zwykłego krzesła czy stołu był bardziej przyjazny w użytkowaniu lub pozytywnie zaskakiwał kształtem, doborem materiału. Jednak w mojej pracy najbardziej inspirują mnie zwykli ludzie i ich codzienne potrzeby. Szukam prawdy o nich, podglądam, jak żyją i nie staram się ich przy tym traktować powierzchownie... To oni pokazują mi, co można poprawić w projektowanym przedmiocie, tak aby był przyjazny i ułatwiał im życie. Dzięki nim znajduję sensowne, proste rozwiązania, które poprawiają nasz fizyczny i użytkowy świat.


Z jakimi materiałami lubi Pan pracować?


Lubię wszystkie materiały. Stanowią one dla mnie także źródło inspiracji, jak mogę je dowolnie kształtować, poddawać obróbce. Nie staram się faworyzować materiałów tylko dlatego, że są nazywane „ekologicznymi”. Przeciwnie, jeżeli uważam, że za dużo energii i pracy kosztuje przetworzenie takiego materiału nie sięgam po niego. Wolę wykorzystać trwały i sprawdzony materiał, taki jak drewno, metal czy beton. Jeżeli dzięki niemu stworzę wytrzymały i solidny produkt, który się nie rozpadnie po krótkim okresie użytkowania, to jest to idealne „tworzywo” na mój projekt.


Jaki wymarzony projekt chciałby Pan zrealizować?


Nie mam takiego projektu. Każdy nowy projekt jest dla mnie totalne ekscytujący. Wolę być zaskakiwany niż mieć z góry określone nastawienie do projektu, co wbrew pozorom może zawężać świeże spojrzenie, ograniczać twórczą perspektywę. Odpowiem więc na to pytanie przewrotnie: każdy kolejny projekt, którego podejmuję się wykonać, jest tym wymarzonym.




Autor: Radosław Zieniewicz