DESIGN
Nie chcę być gwiazdą
Renata Kalarus: Uwielbiam tworzyć „nowe”, z tego składa się każdy mój dzień. Projektuję coś mojego, innego, co poddane zostaje ocenie rynku. Akceptacja odbiorcy oznacza dla mnie największą nagrodę i spełnienie.
GALERIA:
Renata Kalarus ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie na Wydziale Form Przemysłowych. Wspólnie z Jerzym Cyganiewiczem prowadzi w Krakowie Studio METAFORMA. Projektuje i produkuje meble. Specjalizuje się w projektach mebli tapicerowanych. Pracowała dla polskich firm Iker oraz Noti. Wielokrotnie nagradzana. W 2001 r. projekt mebli Kiwi (Iker) otrzymał nagrodę w kategorii „Odkrycie roku” w konkursie Rzecz Doskonała 2000. W 2006 r. sofa Bibik (Noti) otrzymała godło Prodeco 2006. W 2007 r. została laureatką polskiej edycji konkursu Henkel Award za krzesło Comma. Ono otrzymało też prestiżowe Red Dot Award 2009 Honourable Mention.
Redakcja: Jest Pani uznawana za jedną z ikon polskiego designu. Czy widzi Pani swoich następców?
Renata Kalarus: Mamy w Polsce sporo młodych, bardzo zdolnych projektantów, ale to jest już zupełnie inne od mojego pokolenie. Dla nas studia to był ciekawy czas w fajnym towarzystwie. Obecnie młodzi ludzie dokładnie wiedzą czego chcą i jakim sposobem to osiągnąć. Są świetnie przygotowani. Bardzo dobrze znają języki, spędzają dużo czasu za granicą. Nie mają barier, ani nie znają granic. Zazdroszczę im lepszego startu. Ale jak się ma 20 lat, to siłą rzeczy nie ma się też doświadczenia w branży, a ono jest cenne. A ja? Mam dużo pomysłów i nie boję się konkurencji.
Czym się teraz Pani zajmuje? Projektowaniem mebli czy doradzaniem przy ich zakupie?
Pracuję nad projektem krzesła Su. Forma, która nawiązuje do znanego, klasycznego kształtu, ale ma indywidualny sznyt w postaci nietypowego szycia i sprężystego oparcia. Mebel jest tapicerowany. Od 4 lat mamy studio dekoratorskie DEKO DECO, a w nim obok dywanów i tapet, luksusowe tkaniny. Te materiały są zjawiskowe, ale nie tanie, a my chcielibyśmy sprzedawać ich jak najwięcej. Łatwiej tego dokonać, gdy tkanina jest dodatkiem do produktu. Prototyp krzesła został już pokazany na Arena Design w Poznaniu, wkrótce powinno pojawić się na rynku. Ciekawa jestem jak się przyjmie.
„Chcę sprzedawać, chcę zarabiać. Projektowanie to podstawa mojego biznesu” – mówi twardo Renata Kalarus. Pani myśli jak biznesmen.
Renata Kalarus, przedsiębiorca zleca zadanie Renacie Kalarus, projektantce. Tak to wygląda w moim przypadku. Nieustannie słyszymy, że w Polsce nie można rozpatrywać projektowania w kategoriach biznesu, bo mało jest z tego pieniędzy. Pewnie dlatego w tej branży jest dużo kobiet (śmiech). Faktycznie pieniądze nie są motorem mojego działania. Gdyby o to chodziło, zdecydowałabym się na bardziej intratne zajęcie. To, co mnie naprawdę kreci, to skuteczność wszelkich przedsięwzięć. Fascynują mnie nowe wyzwania, wychwycenie i wypełnienie luk, jeżeli to możliwe autorskim rozwiązaniem, a jeśli nie, to z największą przyjemnością polecam prace innych projektantów.
Autor: Wojciech Buszko, fot. archiwum Renaty Kalarus
PRZECZYTAJ TAKŻE
GALERIA ARTYKUŁU
REKLAMA













Możesz komentować anonimowo – jako Gość lub pod stałym pseudonimem – po zalogowaniu.
Publikując komentarz oświadczasz jednocześnie, że zapoznałeś się z regulaminem serwisu.