DESIGN

STRONA GŁÓWNA  /  DESIGN  /  NAZWISKO Z MARKĄ  /  Wywiad z Harrim Koskinenem str. 1

Wywiad z Harrim Koskinenem

Wywiad z Harrim Koskienenem

Harri Koskinen


- Ekologia i zagadnienia etyczne idą w parze z wartościami moich klientów. Dlatego obecne są one w moim designie – mówi Harri Koskinen, międzynarodowej sławy fiński designer.


Harri Koskinen (ur. w 1970 r.) studiował w Instytucie Wzornictwa w Lahti oraz na Uniwersytecie Sztuki i Designu w Helsinkach. W 2000 r. założył własną pracownię – Friends of Industry. Jest dyrektorem wzornictwa firmy Iittala, specjalizującej się w produkcji naczyń, zastaw stołowych i akcesoriów kuchennych. Jego działalność obejmuje całe spektrum designu: projekty mebli, oświetlenia i dekorów tapet, głośników, zegarków oraz etykiet produktowych. Wśród marek, z którymi współpracował, znajdziemy firmy oferujące elementy wyposażenia wnętrz – Alessi, Artek, Magis, Marimekko, Montina, Skandium, ale również potentata elektronicznego – Panasonic, producenta sprzętu audio – Genelec, dom mody – Issey Miyake, a nawet fabrykę bielizny – Black Horse. Jego prace są częścią stałych kolekcji Museum Of Modern Art w Nowym Jorku i helsińskiego Muzeum Wzornictwa. W 2007 r. został odznaczony przez prezydenta swego kraju orderem Pro Finlandia. Przyznając mu w 2009 r. Torsten och Wanja Söderbergs Pris, najważniejszą w Szwecji nagrodę dla projektantów, jury argumentowało: „Tegorocznym laureatem jest twórca międzynarodowej sławy, którego, pomimo młodego wieku, można już uznać za najwybitniejszego współczesnego designera fińskiego.”

Redakcja: „Harri Koskinen wykazuje wyjątkowy talent, jakąkolwiek dziedziną wzornictwa by się nie zajął, czy to szkłem, metalem, ceramiką czy drewnem...” – komplementował kurator jednej z londyńskich galerii. Czy ma Pan jednak swój ulubiony materiał?

Harri Koskinen: Nie, nie mam w tej kwestii preferencji. Moim zdaniem wszystkie materiały są równe.


Czy materiał wpływa na ostateczną formę produktu, „wyrzeźbioną” przez projektanta?

Praca nad projektem bardzo często rozpoczyna się u źródeł pochodzenia materiału. I już to ustala granice, w których designer może się „poruszać”.


Skandynawia kojarzona jest z ekologią, zrównoważoną gospodarką, recyklingiem. Czy ta filozofia dotyczy też pańskiego wzornictwa?

Ekologia i zagadnienia etyczne idą w parze z wartościami moich klientów. Dlatego obecne są one w moim designie – poprzez firmy, z którymi współpracuję.


Finlandia designem stoi. Można by mnożyć nazwiska uznanych projektantów – Aalto, Franck, Sarpeneva – oraz nazwy firm oferujących – pod względem wzorniczym – wyrafinowane produkty: Artek, Iittala, Pentik, Kalevala Koru, Marimekko...

Ogólnie rzecz biorąc, nasze społeczeństwo zbudowane jest na wartościach podstawowych i trwa na tym solidnym gruncie. A w dodatku my, Finowie jesteśmy bardzo praktyczni. Tacy twardo stąpający po ziemi ludzie, którzy cenią zdrowy rozsądek. To się przez lata nie zmienia. Chyba właśnie prostota i życiowa mądrość wyraża się w fińskim wzornictwie.


Czuje się Pan następcą wcześniej wspomnianych mistrzów? Czy w designie jest miejsce na tradycję?

Twórcy ci szukali rozwiązań całościowych i rozsądnych. Kreowali zrównoważony etycznie design. W tym sensie chciałbym podążać ich drogą. Ale tak naprawdę nie ma potrzeby, aby mianować kogokolwiek na czyjegoś następcę. Mój cel to wyważone, konkretne wzornictwo. Mam nadzieję, jeśli chodzi o spuściznę i tradycję, że również któreś z moich prac staną się w przyszłości częścią wzorniczej schedy...

 


A czy w Finlandii widać więcej młodych talentów, którzy będą zachwycać, tak jak ich poprzednicy? Jakich wskazówek by im Pan udzielił?

Gwiazdy, jak to gwiazdy, pojawiają się i znikają. Ja cenię przede wszystkim innowacyjność projektanta. Przemysł nie oferuje pracy i możliwości zaistnienia dla wszystkich, dlatego designerzy powinni być aktywni. Nie czekać na propozycje. Taka postawa może zaowocować sukcesem. I jeszcze jedno... Rola projektanta wiąże się z budowaniem

więzi społecznych. Nie jest on indywidualnym graczem.


Jedna z Pana znanych prac – Fatty Container – charakteryzuje się funkcjonalną uniwersalnością. Mebel służy do przechowywania przedmiotów, ale jednocześnie można na nim siedzieć. Czy był to przemyślany zabieg?

Ta praca pochodzi jeszcze z czasów studenckich. Miałem wtedy wszystkie możliwości wykorzystania kreatywności i wcielenia przeróżnych pomysłów w życie. Ale ciągle to funkcjonalność była na pierwszym planie tego projektu.


Czuł się Pan winny, projektując etykietę wódki Finlandia?

Wzornictwo opakowań tego produktu powstało dzięki pracy grupy ludzi. Naprawdę wiele osób jest odpowiedzialnych za ten projekt. Byłem tylko częścią zespołu.


Woli Pan projektować dla wielkich korporacji, których zresztą nie brakuje w pańskim portfolio, czy dla małych, rzemieślniczych firm?

Wszystko zależy od projektu. I od zespołu, który będzie się nim zajmował. To dużo ważniejsze niż wielkość firmy, jej tradycje czy struktura.


Czy projektant, którego prace muzea włączają do swych kolekcji, może uważać się już za zawodowo „spełnionego”? Czy ma Pan jeszcze jakieś wzornicze marzenie?

Od początku roku pełnię funkcję dyrektora wzornictwa w Iittala. Nowe stanowisko dostałem dzięki wieloletniej współpracy z marką. Teraz będę miał przyjemność współtworzenia długoterminowych strategii dla firmy. Będę mógł korzystać z jej historii i gromadzonej przez lata wiedzy. Ogromnie się z tego cieszę i z zapałem zabieram się do pisania kolejnego rozdziału kariery – kreowania przyszłości marki Iittala.


Dziękuję za rozmowę.