DESIGN

STRONA GŁÓWNA  /  DESIGN  /  WZORNICTWO  /  Design na ludowo str. 1

Design na ludowo

Design na ludowo

Lniany obrus, Isle_Design


Współcześni polscy projektanci czerpią pełnymi garściami z ogromnego kufra wzornictwa ludowego. Czy to oznacza, że brakuje im pomysłów? A może w tym tkwi siła i oryginalność naszego designu?


To banalne, ale najbardziej interesujące projekty powstają z połączenia tradycji z nowoczesnością, nowych technologii ze znanymi już formami. Potwierdzeniem tego są dokonania projektantów z Moho Design, Magdaleny Lubińskiej oraz Michała Kopaniszyna. Designerzy, zainspirowani oryginalną formą tradycyjnych wycinanek ludowych, stworzyli dywan, który regularnie wstrząsa światem designu. W 2008 roku _mohohej!DIA zdobyło „Oskara designu”, czyli nagrodę Red Dot. Tym samym Moho Design zostało pierwszą polską firmą, wyróżnioną w jednym z najbardziej prestiżowych miejsc w świecie wzornictwa – The Red Dot Museum w Essen. Ale to nie wszystko, bo w 2005 r. dywan wygrał w kategorii „Produkt” w konkursie „Śląska Rzecz”, organizowanym przez Zamek Cieszyn. Rok później został nagrodzony przez prestiżowy międzynarodowy magazyn „Wallpaper” tytułem „Best Textile”, zaś polski magazyn „2+3D” uznał _mohohej!DIA za jeden z dwudziestu najlepszych polskich projektów w ostatnich 5 latach.

Mamy dobre tradycje

Sukces ten w zasadzie nie powinien dziwić. Możemy pochwalić się bogatą tradycją projektowania z wykorzystaniem tradycji ludowej, która najpełniej rozkwitła na przełomie XIX i XX w. Pierwsi byli członkowie, głównie artyści, krakowskiego towarzystwa „Polska Sztuka Stosowana”, które powstało w 1901 r. Kilka lat później podobnych stowarzyszeń funkcjonowało już bez liku. W gronie tym poczesne miejsce zajęła prężnie działająca Spółdzielnia ŁAD, której jedną z założycielek była Helena Bukowska-Bukala. Jej tkaniny, inspirowane wzorami ludowego kilimu i starych wschodnich kobierców, znajdują się dzisiaj w kanonie dobrego designu użytkowego.

Paryski sukces

Największy triumf polskiego wzornictwa, inspirowanego wątkami ludowymi miał miejsce na Międzynarodowej Wystawie Sztuki Dekoracyjnej w Paryżu w 1925 r. Polska ekspozycja odniosła sukces (36 Grand Prix i 169 wyróżnień), m.in. dlatego, że artystom udało się idealnie połączyć ludową, a przez to egzotyczną dla zachodniej kultury, formę z nowoczesnością.

Hej, teraz my!

W XXI w. spragnieni sukcesu są młodzi projektanci, którzy, podobnie jak ich poprzednicy sprzed 100 lat, próbują odnaleźć równowagę pomiędzy tym, co stare a nowe. Ideę tę z powodzeniem realizują designerzy z AZE Design, czyli Anna Kotowicz i Artur Puszkarewicz. Do fascynacji ludowym rękodziełem przyznają się bez ogródek.

— Chcieliśmy spróbować na nowo przemyśleć wartość rzemiosła ludowego i znaleźć na nie miejsce w dzisiejszym świecie, w którym rzadko jada się drewnianą łyżką. A rzemiosło podlaskie jest nam bliskie o tyle, że mamy je za płotem – we wsi, w której zamieszkaliśmy — mówią.

 

Podobna inspiracja widoczna jest w projektach grupy Isle_Design (Izabela Kuzyszyn i Aleksandra Klupińska), która tworzy przedmioty, np. wieszaki, obrusy, nawiązujące formą do ludowej tradycji. Mamy też Joannę Bylicką ze studia Chillout i jej projekt ceramicznych, koronkowych podstawek, wzorowanych na wydzierganych ręcznie serwetkach. Dywanowe improwizacje z motywem wycinanek ludowych Agnieszki Czop i Joanny Rusin, absolwentek Pracowni Dywanu i Gobelinu łódzkiej ASP, co prawda nie wywołują takiego zamieszania jak _mohohej!DIA, ale zostały zauważone i nagrodzone w 2004 r. w konkursie Prodeco. Dzięki temu wyróżnieniu projektantki wzięły udział w wystawie Talents International Young Designers we Frankfurcie.

Swojskie z egzotycznym

Stare z nowym, swojskie z egzotycznym – taki konglomerat motywów znajdziemy w ozdobnej ceramice, projektowanej przez Piotra Czaprackiego z Ardea- Arte i przez Ewę Chirkowską. Czapracki w swoich pracach wykorzystuje nie tylko wzornictwo ludowe, ale też motywy orientalne. Twórcze bodźce w odległych kulturach odnajduje również Chirkowska, którą fascynuje kultura aborygeńska. Do inspiracji „ludowością” przyznaje się designerka Katarzyna Herman-Janiec z Protein Design, która stara się jednak, aby w jej pracach nie było dosłowności.

— Po prostu odświeżam pewne pomysły i formy — mówi Katarzyna Herman-Janiec.

Świeża ludowość

Co skłania młodych designerów do szukania natchnienia w „chłopskiej tradycji”?

— Są to bardzo atrakcyjne wzory. Projektując, wolę nawiązywać do naszej tradycji, niż naśladować odległy mi kulturowo design skandynawski — wyjaśnia Katarzyna Herman-Janiec.

Pojawia się jednak pytanie, czy inspirując się ludowym wzornictwem, projektanci nie powielają wciąż tych samych sprawdzonych patentów?

— Nie sposób uniknąć powtarzalności. Oczywiście, można powiedzieć, że wszystko już było, ale nowe formy zawsze wyrastają z jakiejś tradycji. Ta cykliczność jest konieczna, gdyż kolejne pokolenia na nowo odkrywają, dostosowane do danej przestrzeni i kontekstu, stare wzory — tłumaczy Piotr Czapracki.




Autor: Wojciech Buszko