DESIGN

STRONA GŁÓWNA  /  DESIGN  /  WZORNICTWO  /  Design w czasach kryzysu str. 1

Design w czasach kryzysu

Design w czasach kryzysu


Czy symbolem zakończenia rozpasanej ery konsumpcji na tegorocznych targach Salone Internazionale del Mobile w Mediolanie stanie się sofa projektantów z pracowni Malafor, wykonana z papierowych worków powietrznych?


Coroczne spotkania światowej czołówki designerów są swoistym karnawałem wzornictwa. To właśnie w Mediolanie kreuje się trendy, tutaj mają miejsce premiery produktów i prezentacje nowości oraz najnowocześniejszych rozwiązań. To wreszcie w stolicy Lombardii, jak w soczewce, można zobaczyć, w jakim kierunku kręci się świat. A w tym roku świat kręci się wokół kryzysu. To „straszne” słowo odmieniane jest przez wszystkie przypadki.

Na szarym papierze

I dlatego, to co jeszcze rok temu szokowałoby, w tym zdobyło uznanie. Stoisko wykonane z płyt OSB lub szarego kartonu. Dlaczego nie? Recykling jest ok – mówi marka Moroso i korzysta ze styropianowych odpadów. Kojarzona z luksusem Zanotta, aby zaprezentować swoje produkty, zrezygnowała z eleganckich loftów na rzecz fabrycznych magazynów. Katalogi? Drukowane na szarym papierze albo w wersji elektronicznej. Przekaz jest wyraźny: dbamy o środowisko. Projektanci natychmiast wyczuwają klimat. Teraz w oczach klientów zyskuje uznanie to, co tanie i nie wygląda zbyt drogo. Jednym słowem idealnie wpisuje się w postawę świadomego w czasach kryzysu klienta, gotowego zrezygnować z nadmiernej konsumpcji na rzecz poszanowania środowiska.

Lekarstwem jest kolor

Z drugiej strony impreza w Mediolanie nie byłaby „sobą”, gdyby nie zaproponowała remedium na ciężkie czasy. I tak jedna z wyróżniających się tendencji bazuje na stosowaniu radosnych kolorów. Za niepożądane uznano czerń oraz złoto ze srebrem. Na stoiskach wielu producentów i projektantów królowała czerwień czy zieleń. Klimat tworzyły również błękit, róż, biel, oranż oraz żółć. Wzrok przyciągały zaprojektowane przez Jaime Hayona dla BD Barcelona kolorowe loungery. W tyle nie została Zanotta z odważnymi krzesłami Ella, projektu Damiana Williamsona, a na stoisku firmy Parri można było poczuć się jak na wiosennym pikniku.

Powrót do korzeni?

Swoje miejsce miała także „natura”. Drewno i kamień zamknięte w formy występujące w naturalnym środowisku. Projektanci nie zrezygnowali też z materiałów wysokiej jakości, a do tego przyjemnych w dotyku, takich jak wełna, jedwab czy skóra. Inspiracje te można było znaleźć np. w przepastnych sofach Busnelli. Uwagę zwracały wyplatane fotele z kolekcji Sweet firmy Gervasoni projektu Paoli Navone. Z drugiej strony designerzy chętnie bawili się sztucznymi tworzywami. Specjalnie dla Living Divani japoński architekt Junya Ishigami stworzył stół oraz stolik do kawy, w całości wykonany z błyszczącego przejrzystego akrylu.

 

Do siedzenia, leżenia i kąpania

Naturalne, spokojne, szlachetne kolory i wygodne meble to propozycje Flexformu. Wśród nowości wyróżnić można sofę Eden, która w wersji złożonej jest meblem dziennym, natomiast po rozłożeniu stanowi pełnowymiarowe, wygodne łóżko. Z kolei Poliform zaskoczył projektami Jean-Marie Massaud'a: fotelem Wallace, wykonanym z elastycznego poliuretanu z oryginalnie uformowaną formą skórzanego siedziska oraz stolikiem kawowym Wood Stock. Składa się on z elementów przypominających geometryczne bale, które można dowolnie modyfikować.

Wśród meblowych propozycji ciekawostką były również krzesła firmy Tonon, zaprojektowane przez Paolo Nava. Model Timeless z fantazyjnie profilowaną ramą, wykonaną z masywu orzechowego, przedstawiony został w dwóch wersjach: z siedziskiem tapicerowanym tkaniną oraz wykonanym z elastycznych pasów w kolorze białym lub czarnym. Z kolei firma Magis zaprezentowała niebanalną kolekcję krzeseł. Uwagę zwracał projekt Thomasa Heatherwicka – Spun Chair, czyli krzesło w kształcie bączka.

W propozycjach łazienkowych, wśród dominujących spokojnych, zaokrąglonych linii, bez problemu można było odnaleźć upodobania do relaksu. Nie spiesz się, zadbaj o siebie – mówiły wygodne wanny o obłych formach takich firm, jak Rapsel czy Axor.

Teraz my!

Polska zaakcentowała swoją obecność na światowym wybiegu designu poprzez uczestnictwo takich marek, jak Kler (zaprezentował sześć premierowych kolekcji mebli), Paged oraz projektantów z Malafora ze wspomnianą wcześniej sofą z papierowych worków. Swoją prezentację miała także firma projektowo-badawcza Beyond, którą tworzą projektantka Karolina Tylka i architekt Szymon Nawoj. Głównym produktem Beyond była designerska serwantka. Zaprojektowany ze szkła, MDF-u, tektury i papieru mebel pozwala wyeksponować domową zastawę w zaskakujący sposób – filiżanki i talerze niemal unoszą się w powietrzu. Polscy twórcy zaprezentowali również wachlarz, w którym ukryte zostały dyktafon, aparat oraz kalendarz z dostępem do internetu. Urządzenie ma za zadanie ułatwić komunikację międzykulturową w podróży.

Czas pokaże...

Świat jakby trochę zwolnił, dostał zadyszki i w Mediolanie można było to wyraźnie odczuć. Koniec z wyszukanym luksusem, wyrafinowanymi materiałami, przepychem. Nadszedł czas oszczędzania – krzyczy stolica światowego designu. Czy na pewno? Czas pokaże, na ile deklaracje projektantów i producentów nie są tylko PR-owskim elementem nowej komunikacji z klientem. Bo ten z ochotą podąży za najnowszymi trendami i modami, jakkolwiek nie byłyby one sztucznie wykreowane i absurdalne.




Autor: Wojciech Buszko, fot. Saverio Lombardi Vallaurii