DESIGN

STRONA GŁÓWNA  /  DESIGN  /  WZORNICTWO  /  Design z surowców wtórnych str. 1

Design z surowców wtórnych

Design z surowców wtórnych

Fot. Maria Öhman/Green Furniture Sweden


Design wykorzystujący śmieci wciąż wydaje się zajęciem dla ekscentryków. Pionierzy „wzornictwa z odzysku” mają jednak nadzieję, że wkrótce ich prace podbiją nasze serca i wnętrza.


Projektanci przekonują niedowiarków, że sprzęty wykonane z surowców wtórnych – metalu, tworzyw sztucznych, papieru i tekstyliów – są piękne i funkcjonalne. A przyjazne naturze wzornictwo, w którym dużą rolę odgrywają materiały z recyklingu, nie jest domeną jedynie ekologicznie świadomych Skandynawów czy narzucających nowe trendy designerów amerykańskich. Wiele przykładów takiego projektowania odnajdziemy na własnym podwórku.

Ekologicznie zakręceni

Wspomnijmy chociażby sofę Blow, powstałą w studiu Malafor, prowadzonym przez duet projektantów: Agatę Kulik-Pomorską i Pawła Pomorskiego. Aby wygodnie usiąść, wystarczy powietrzny worek z papieru, który nieustannie krąży w systemie odzyskiwania surowców. Kiedy poduszki się zużyją, po prostu zastąpimy je nowymi i to z czystym sumieniem – dzięki recyklingowi nie robimy krzywdy przyrodzie.

Z kolei Pink Pug Design proponuje nam powtórne wykorzystanie tworzyw sztucznych i nikomu już niepotrzebnych banerów reklamowych. Hydro to ekologiczne siedzisko do domu i ogrodu, stworzone z odzyskanych, tworzywowych rur, które wcześniej izolowały instalacje hydrauliczne i gazowe. W innym projekcie studia – New Life – znalazło się miejsce na lampę z abażurem, który kiedyś był reklamą.

— Projektuję w zgodzie z naturą i samą sobą. Jestem ekologicznie zakręconą wegetarianką, co silnie oddziałuje na moją twórczość. Wybierając materiał recyklingowy, z którego powstanie nowy produkt, staram się odnaleźć w nim jego, nieodkryte do tej pory, cechy i właściwości. Zastosowanie materii uważanej za odpad czy śmieć, może podnieść wartość estetyczną produktu i wpłynąć korzystnie na środowisko — przekonuje autorka Hydro i New Life, Joanna Pytlewska.

Oddajmy przyrodzie drzewko

Ukłon w stronę natury składa także norweska projektantka Amy Hunting, okazując – przez kolekcję półek wiszących Blockshelf – szacunek dla ograniczonych zasobów naturalnych. Autorka na co dzień pracuje w Londynie, promując design pochodzący z kraju Wikingów. Jest założycielką i kuratorem corocznej wystawy Norwegian Prototypes, prezentującej nowe pomysły wzornicze z tego kraju. Bardzo skandynawskie rysy nosi wspomniana już kolekcja, której zasadniczą częścią składową są drewniane klocki – odpady uzyskane od producentów podłóg.

— Co można zrobić z drewnianymi skrawkami i bawełnianą liną? Postanowiłam eksperymentować i połączyć je w funkcjonalny mebel. Wykorzystując zalety tradycyjnego żeglarskiego węzła, pociągamy za linę, a półki składają się same, kiedy ich nie potrzebujemy — tłumaczy Amy Hunting.

Kolekcja Blockshelf znajduje się w ofercie szwedzkiego producenta mebli Green Furniture, propagującego ideę meblarstwa przyjaznego naturze. Jednym z działań firmy na rzecz środowiska jest zielony recykling: przedsiębiorstwo rekompensuje przyrodzie każdy sprzedany mebel z drewna przez zasadzenie nowego drzewka na specjalnej plantacji w pobliżu swojej fabryki. W przyszłości drewno z ekologicznego lasku będzie wykorzystywane jako materiał dla przemysłu meblarskiego.

Koszulkowe siedzisko

Znakiem tego producenta sygnowana jest także kolekcja foteli T-shirt, stworzona przez szwedzką projektantkę Marię Westerberg. Mebel idealnie wpisuje się w filozofię recyklingu. Nie dość, że jego metalowa rama opleciona jest materiałowymi odpadami powstałymi przy produkcji sof, to użytkownik ma jeszcze możliwość zastąpienia fabrycznej, ale ekologicznej tapicerki, swoją własną, np. znoszonymi podkoszulkami i innymi tekstyliami, których nie dałoby się już wykorzystać w gospodarstwie domowym. Model oferowany jest w trzech wersjach: fabrycznej Rag Edition, opcji Frame Only, w której o miękkie siedzisko, pochodzące, oczywiście, z domowego recyklingu, musimy zadbać sami, oraz w „luksusowym”, wykonywanym własnoręcznie przez autorkę, wariancie Special Edition.

 

Plastik na pustyni

Projektantka kolekcji lamp Lazara, Ilham i Najah, Anne-Cécile Rappa postanowiła przez ekologiczny design pomóc nie tylko przyrodzie, ale także lokalnej społeczności.

— Trzy lata temu, podróżując przez pustynne obszary Maroka, zwróciłam uwagę na szokującą ilość unoszących się wszędzie plastikowych toreb. Zdecydowałam wtedy, że warto byłoby nie tylko je zebrać w trosce o naturalne środowisko, ale też nadać im drugie życie. Tak narodził się pomysł stworzenia kolekcji lamp, które teraz wykonywane są we współpracy ze stowarzyszeniem kobiet berberyjskich — mówi autorka.

Wszystkie materiały użyte w produkcji pochodzą z recyklingu: przewody elektryczne, konstrukcja abażuru oraz spajająca całość warstwa wierzchnia. Ta ostatnia wykonana jest z dekoracyjnej plecionki, utkanej z plastiku uzyskanego z wyrzuconych toreb jednorazowych. Efekt: funkcjonalna lampa o efektownej prezencji.

— Nie widzę sprzeczności między wykorzystaniem materiałów z recyklingu i walorami użytkowymi przedmiotu. Wszystko zależy od projektanta, od jego umiejętności kreowania funkcjonalnych sprzętów. Szkoda tylko, że pomysły wzornicze, powstałe w oparciu o odzyskane materiały, rzadko podchwytywane są przez dużych producentów. Może dlatego, że przez swoją unikalność sprzyjają raczej pracy rzemieślniczej i trudno wdrożyć je do masowej produkcji — tłumaczy projektantka.

Chleb z masłem

Materiał to dla każdego designera „chleb z masłem”, który wpływa na styl i etos projektu. To opinia południowoafrykańskiego artysty, Ryana Franka. We własnych pracowniach wzornictwa w Londynie i Barcelonie tworzy on przedmioty, przekonujące Europejczyków do korzystania z dobrodziejstw recyklingu. Świadczy o tym choćby kolekcja lamp Shanty. Sporządzona z nikomu niepotrzebnych, gofrowanych płatów żelaza, jest gratką dla miłośników industrialnej estetyki, szczególnie że można ją nabyć w kolorze lśniącej rdzy. Inny projekt Ryana Franka – fotel Inkuku (w języku zuluskim: kurczak) – w całości powstał z plastikowych torebek. Zarówno sama idea wykorzystania odzyskanego plastiku do wyrobu sprzętów domowych, jak i motyw kurczaka pojawiający się w kolorze, kształcie i teksturze siedziska, pochodzą z południowej Afryki.

Piękniejsze, bo z odzysku

Projektant, wbrew wątpliwościom sceptyków, podkreśla walory użytkowe recyklingowych sprzętów.

— Są tak samo wytrzymałe i funkcjonalne, jak przedmioty wykonane z „dziewiczych” materiałów, tylko piękniejsze... Materiały z recyklingu mają historię i opowieść, którą chcą się z nami podzielić. A tego brakuje standardowym surowcom. Jednak najważniejszy impuls, skłaniający mnie do korzystania z recyklingu w designie, wynika z przekonania, że mamy dość materiałów, które już są w obiegu. Nie trzeba więc odbierać naturze kolejnych zasobów — uzasadnia Ryan Frank.

Czy elementy wyposażenia wnętrz, wykonane z materiałów recyklingowych, znajdą wreszcie należne im miejsce w ofercie producentów, a nasze domy zapełnią meble „z odzysku”?

— Ciągle daje się zauważyć wahanie, ale to się zaczyna zmieniać. Część firm sięga już po materiały z recyklingu. Ważniejsze od zmiany nastawienia producentów jest jednak przekonanie konsumenta finalnego. Jeśli ten zauważy piękno i znaczenie odzyskanych materiałów, na pewno designerzy i producenci zaczną mocniej wspierać filozofię „więcej recyklingu” — puentuje projektant.




Autor: Karol Usakiewicz