DESIGN

STRONA GŁÓWNA  /  DESIGN  /  WZORNICTWO  /  Dozwolone od do lat... str. 1

Dozwolone od do lat...

Dozwolone od do lat...

LAMPSANDCO.PL


Projektowanie dla dzieci to zajęcie podwójnie trudne. Produkt musi poruszyć wyobraźnię malucha, a ta bywa niezwykle wymagająca. Poza tym trzeba zdobyć przychylność rodzica, dla którego niebanalna estetyka znaczy nie mniej niż względy bezpieczeństwa. Zdarza się jednak, że zachwyt pojawia się zarówno w małych, jak i dużych oczach. 


 Na pytanie, kto najlepiej zna potrzeby dzieci, większość osób odpowie, że matka. Z takiego założenia wyszła też Anna 

Nawrot, młoda mama i założycielka marki Lamps & Co., a jednocześnie jej główna projektantka. Lamps & Co. to nowa marka w polskiej branży wnętrzarskiej. Istnieje od 2012 roku, kiedy to pani Anna pasję tworzenia i miłość do pięknych przedmiotów przekuła na nowatorski pomysł na biznes. A wszystko zaczęło się od lampy, która... nie istniała. 

– Zawsze marzyłam o klasycznej, drewnianej lampie stojącej na komodzie, która otuliłaby pokój dziecięcy ciepłym światłem. Pomysł powstał w odpowiedzi na lukę w segmencie oświetlenia, którą zauważyłam urządzając pokój dla swojego dziecka – mówi pani Anna Nawrot. 

Estetyka, w której utrzymane są produkty Lamp & Co., to udane połączenie amerykańskiego luzu i skandynawskiej prostoty. Barwne lampy, dizajnerskie pufy i miękkie poduchy przenoszą dorosłych i dzieci w świat wyśmienitej zabawy. Królują tu nieograniczona wyobraźnia i soczyste kolory. Czy można znaleźć lepsze miejsce dla małych rozrabiaków? Rodziców z pewnością przekona fakt, że wszystkie produkty są bezpieczne dla dzieci. Wygodne, miękkie i wykonane z najlepszej gatunkowo, wytrzymałej bawełny. 

– Materiały, które wykorzystuję do wykonania abażurów, pochodzą w większości od zagranicznych dostawców, takich jak Robert Kaufman, Michael Miller czy Moda Fabrics. Abażury i drewniane podstawy lamp wytwarzane są natomiast przez małe polskie manufaktury – mówi Anna Nawrot. 

Warto też zauważyć, że tkaniny wykorzystane do wykonania abażurów są identyczne jak obicia puf i poszewki poduszek. Pozwala to na wykreowanie dziecięcego wnętrza, w którym wszystkie dodatki będą utrzymane w tym samym klimacie i spójnej kolorystyce. 

Z miłości kreatywnych rodziców 

Kiedy kilka lat temu weszli na rynek z kolekcją mebli z plexi „New Generation”, szybko zyskali rzesze zwolenników. Jako pierwsi w Polsce pokazali jak fantastyczne meble i dekoracje można wykonać z akrylu. Teraz znów zaskakują. W kolekcji, której premiera nastąpi lada moment, zaprezentują po raz pierwszy linię mebli  dla najmłodszych użytkowników. Twórcy marki
UCCOI to ludzie pozytywnie zakręceni na punkcie grubej plexi. 

– Po latach produkcji stołów, taboretów, konsoli i krzeseł zapragnęliśmy pójść krok dalej i pokazać, że plexi to również świetny materiał dla dzieci. Prace nad nową kolekcją zbiegły się w czasie z urządzaniem pokoju naszych pociech. Uznaliśmy, że to doskonały moment, aby wdrożyć projekty, którymi od jakiegoś czasu zapełnialiśmy szuflady. Czy można wyobrazić sobie lepsze osoby do testów, niż rodzice z parą przedszkolaków? Wszystkie meble zdały egzamin z wyróżnieniem, zatem wprowadziliśmy je do kolekcji Geometric – mówią Agnieszka i Maciej. 

W skład kolekcji wchodzą m.in. stoły i taborety, półki w kształcie chmurek, uchwyty‑literki i transparentne ścianki działowe. Wszystko oczywiście z plexi, trwałej, wytrzymałej i bezpiecznej. Jej transparentność jest nieoceniona podczas dziecięcych zabaw. Maluchy mają kontakt wzrokowy z otoczeniem, dlatego czują się bezpieczne. Nie bez znaczenia jest fakt, że rodzice mogą jednocześnie podglądać, co dzieci majstrują nawet będąc w odległości. 

– Jeden z naszych kolegów porównał plexi do kobiety. Stwierdził, że jest z pozoru lekka, wiotka i delikatna, a w rzeczywistości twarda, wymagająca i nieugięta. Całkowicie się z nim zgadzam – uśmiecha się pan Maciej. 

Rzeczywiście, trzeba kochać i znać plexi, aby znosić jej kaprysy. Jakość materiału jest bardzo istotna. Druga kwestia to odpowiednie wyprowadzenie i wygładzenie krawędzi. Dzięki tym zabiegom mebel zyskuje całkowitą transparentność i nabiera elegancji i blasku. Jest to zadanie bardzo trudne. Wszystkie przedmioty pan Maciej wykańcza ręcznie i jest w tym prawdziwym mistrzem. Powierzchnię plexi można zadrukować dowolnym wzorem, albo pokryć specjalną folią, która nada jej kolor lub fakturę. Na koniec informacja kluczowa dla wszystkich rodziców – materiał ten rewelacyjnie się czyści. Wystarczy chwila, żeby po zbyt spontanicznej zabawie nadać mu pierwotny wygląd. 

Projektanci dziecięcych marzeń

Nie tylko rodzice projektują dla swoich dzieci. Robią to również, i to z wielką pasją, najzdolniejsi światowi projektanci. Z myślą o dzieciach przygotowują fantazyjne dywany, fikuśne meble, a nawet zabawki. Ciekawe propozycje znajdziemy w katalogu znanej i lubianej marki Magis. Ekspertem od spełniania dziecięcych marzeń jest hiszpański projektant Javier Mariscal. Najmłodszym koneserom dobrego wzornictwa zadedykował już niejedno krzesło (Alma, Reiet), latający dywan (Flying Carpet), uśmiechniętą półkę (Ladrillos), domowe zoo (Pingy, Rocky, Puppy), a nawet tekturową willę (Villa Julia). O dzieciach nie zapomnieli też inni dizajnerzy. Series 7 i plastikowy Louis Ghost to jedne z najpopularniejszych i najbardziej rozpoznawalnych krzeseł na świecie. Pierwsze zaprojektował w 1955 roku Arne Jacobsen. Do dziś z powodzeniem produkowane jest ono przez duńską firmę Fritz Hansen. Drugie to współczesna wariacja Philippe’a Starcka na temat barokowych „ludwików”. W nowej i odświeżonej przez projektanta wersji sprzedaje je marka Kartell. Najważniejsze jest jednak to, że obie „ikony wzornictwa” doczekały się wersji dziecięcych. Znajdziemy je pod nazwami Series 7 children i Lou Lou Ghost. Młode damy i dżentelmeni poszukujący dizajnerskich dodatków do swoich pokoi nie powinni poczuć się pominięci. 

Obrazy szronem malowane 

Pokój dziecka powinien być równie kolorowy, co bezpieczny. Szczególną uwagę często zwracamy na strefę okna. I nie chodzi tylko o to, aby dziecko nie mogło zbyt łatwo go otworzyć. Zdradliwe mogą być nawet okienne ozdoby. O firanach i zasłonach raczej zapomnijmy... Ciekawski maluch lubi się po nich wspinać, a każdy rodzic wie doskonale, czym może się to skończyć. Dziecięce królestwo powinno być zatem pozbawione zagrożeń. W zamian wprowadźmy tu nutę koloru i dużo fantazji. Idealną odpowiedzią na to zapotrzebowanie są folie szronione z wybranym motywem dekoracyjnym. Przeznaczone są do montażu na powierzchniach szklanych, plastikowych i plexi. Materiałem możemy pokryć okna, drzwi lub ścianki działowe. Można na nim drukować lub wycinać z niego wzory. Do wyboru mamy mnóstwo efektów dekoracyjnych. Folia jest mocna, nie ma jednak problemu z jej demontażem, kiedy wzór stanie się nieaktualny, albo po prostu się znudzi.

Przyjaciel ze ściany 

Aranżację przestrzeni dla dzieci z pewnością ułatwią też fantazyjne tapety, a takie znajdziemy w katalogu marki Eijffinger. Tapety oraz panele ścienne z nowej kolekcji Tout Petit przenoszą najmłodszych do magicznego świata znanego z bajek. W otoczeniu barwnych dekorów budzi się wyobraźnia, która pozwala przeżywać wspaniałe przygody. Co powiecie na błogie bujanie w obłokach albo spacer po lesie w poszukiwaniu tropów dzikiej zwierzyny? Sympatyczne lisy, zwinne wiewiórki i niedźwiedzie wręcz zapraszają do wspólnej zabawy. Wyglądają zza drzew i krzaków, jakby zachęcały do gry w chowanego. Potem warto chwycić kolorowe balony i pobiec w stronę słońca, które w świecie Tout Petit nigdy nie gaśnie. Zupełnie jak uśmiechy na twarzach dzieci, którym kolorowa kolekcja tapet codziennie dostarcza nową dawkę pozytywnych emocji.  

Bierzemy misia w teczkę! 

Po leśnych harcach czy to we śnie, czy na jawie, warto znaleźć czas na małe co nieco, na przykład w otoczeniu przyrody. Jak wycieczkę z maluchem zamienić na wyprawę nie tylko ciekawą, ale i pouczającą? Marka Villeroy & Boch proponuje, aby połączyć zabawę z lekcją dobrych manier. Pomogą w tym trzy kolekcje – Farm Animals – dla wielbicieli przyrody, Funny Zoo – dla fanów egzotyki i Kiddy Bears – dla miłośników bajek. To świetna okazja, aby nabrać wprawy w posługiwaniu się sztućcami i zacząć, tak jak dorośli, spożywać posiłki na prawdziwej porcelanie. Pierwsza przygoda z łyżką może okazać się dość łatwym zadaniem. Ale nóż i widelec? Dla najmłodszych smakoszy stanowią zazwyczaj nie lada wyzwanie...




Autor: Anna Lewczuk