DESIGN

STRONA GŁÓWNA  /  DESIGN  /  WZORNICTWO  /  Gwiazdy rodzą się na Wschodzie str. 2

Gwiazdy rodzą się na Wschodzie

Gwiazdy rodzą się na Wschodzie

Fot. www.designbyhive.com


Kenneth tworzy cuda z rattanu, Oki łapie ulotne chwile, Naoto uważa, że design nie wymaga intensywnego myślenia, a Tokujin wprowadza do codziennej prozy nutę szaleństwa.


Bez kantów

Zamiast czytać zagmatwaną instrukcję obsługi kolejnego urządzenia w domu, po prostu je użyj! Niemożliwe? Ależ jak najbardziej! O ile będziesz miał do czynienia z przedmiotem, który zaprojektował Naoto Fukasawa. To wybitny japoński projektant wyznający zasadę, że design nie musi zmuszać do myślenia. Wręcz przeciwnie – powinien opierać się na intuicji. Fukasawę nie interesuje projektowanie fikuśnych krzeseł, na których nie da się siedzieć, czy urządzeń, które mają więcej przycisków, niż funkcji. Jego ideałem jest design, który można przeżyć i poczuć. Może z tego powodu zaprojektowane przez niego przedmioty są naturalnie piękne, a jednocześnie tak skromne w wyrazie, że potrafią niezauważalnie stopić się z otoczeniem. Uważni obserwatorzy szybko zauważą, że projektant unika kątów prostych. Dlaczego? Może woli bardziej zmysłowe oblicze prostoty...

W sam raz

A jeśli mowa o zmysłach, to co powiecie na sok w kartonie naśladującym fakturę skórki banana, kiwi albo truskawki? Tak apetycznymi opakowaniami, zaprojektowanymi przez japońskiego geniusza, kusiła marka Haptic. Choć wśród klientów designera są też inne zacne marki: Driade, Artemide, B&B Italia, Danese czy Magis, to jednak szczęśliwy „złoty środek” Fukasawa odnalazł, pracując na poczet własnej firmy. Jej nazwa ±0 to synonim „akurat”, „idealnie” i zawsze „w sam raz”. Sprzęty i akcesoria kuchenne, w których specjalizuje się Plus Minus Zero, charakteryzują się szeroko rozumianą adekwatnością kształtu, rozmiaru i ceny. A znaczy to, że rzeczy sygnowane nazwiskiem Fukasawa są nie tylko funkcjonalne, poręczne, ponadczasowe i piękne. Nie staną się one także powodem katastrofalnej pustki w naszej kieszeni.

Magik czy poeta

Jedną z najjaśniejszych gwiazd międzynarodowej sceny designu jest Tokujin Yoshioka, artysta i projektant urodzony w Japonii. Zanim otrzymał prestiżową nagrodę Now! Design à Vivre 2012 Creator of the Year, która każdego roku przyznają organizatorzy targów Maison & Objet w Paryżu, pracował pod okiem takich osobistości, jak Issey Miyake czy Shiro Kuramata. Tokujin jest też naukowcem i inżynierem, łączącym w swojej pracy sztukę z elementami wysoko zaawansowanej techniki. Pokazuje zaskakujące sposoby użycia znanych materiałów, a jednocześnie z ich pomocą tworzy... poezję. Owocami jego twórczości często są eteryczne, ale skrywające wiele technologicznych tajemnic, dzieła sztuki. Aktualnie z jego pomysłowości korzystają m.in. marki Kartell (Invisibles Light – niewidzialne meble) czy Moroso (Cloud – sofa w kształcie chmury albo Moon – seria efemerycznych foteli, inspirowana formą księżyca). Sławę przyniosły mu jednak pierwsze projekty-rzeźby, czyli papierowy, rozkładany niczym akordeon, fotel „Honey-pop” o strukturze plastra miodu albo szklane krzesło, które znika w deszczu. Choć trudno w to wierzyć, nie są to wyłącznie wytwory wyobraźni projektanta, ale prawdziwe meble, na których można wygodnie odpocząć.




Autor: Anna Lewczuk