DESIGN

STRONA GŁÓWNA  /  DESIGN  /  WZORNICTWO  /  Kwiaty Europy str. 1

Kwiaty Europy

Kwiaty Europy

Fot. www.nshome.pl


Kiedy Polacy spacerują wśród niebieskich lnianych łanów, Skandynawowie zachwycają się drewnianymi słojami. Włosi przez lata pilnie strzegli tajemnicy szkła z Murano, a Hiszpanie już wieki temu oszaleli na punkcie szkliwienia ceramiki.


Co kraj to obyczaj, poucza nas znane przysłowie. Każde miejsce na kuli ziemskiej ma przecież swoją tradycję i niepowtarzalną historię. Niektóre z jej wątków dotyczą wzornictwa i materiałów, które przez wieki poznawano, wytwarzając potrzebne przedmioty użytkowe. Jeden kraj kojarzy się z dmuchanym szkłem, inny z barwną ceramiką. Najpierw jednak poznajmy...

... lniane wątki polskie

Pola usłane niebieskimi, kwiecistymi dywanami przez setki lat były ozdobą polskiego krajobrazu. W naszej tradycji ludowej len uważany jest za roślinę magiczną, dlatego na polskich wsiach wykształciło się wiele obrzędów związanych z jego wysiewem i zbiorem. Roślina ta odgrywała ogromną rolę w życiu społecznym mieszkańców wsi, a szczególnie kobiet, które właśnie przy lnie spędzały większość zimowych wieczorów. Gospodynie zbierały się w domach, gdzie przędzenie lnu umilały sobie wspólnym śpiewem i opowieściami. Len wysiewano w maju, a kiedy był już gotowy do zbioru, nie koszono go, a wyrywano z ziemi, aby uzyskać jak najdłuższy surowiec. Związaną w pęczki roślinę trzeba było suszyć przez kilkanaście dni. Potem należało ją wymłócić albo oddzielić nasiona drewnianymi grzebieniami. Małe snopki były układane w zakolach rzek lub w stawach, gdzie mokły przez wiele tygodni. Gdy łodygi stały się wystarczająco kruche, suszono je i zwożono do stodoły. Ale to wcale nie koniec „lnianego wyzwania”. Jesienią można było przystąpić do tzw. międlenia lnu, aby przy pomocy odpowiednich narzędzi usunąć osłonki łodyg. Następnie kobiety wyczesywały lniane włókna przy użyciu „grzebienia” wykonanego z deski i ostrych gwoździ. Nieuprane i nieufarbowane nici przędło się na kołowrotkach albo z pomocą wrzecion i kądzieli. Tkanina powstająca potem na domowych warsztatach tkackich była jednak sztywna i szara. Dopiero wiosną materiały rozkładano na łąkach, gdzie wygrzewając się na słońcu miały zmięknąć i zmienić kolor. Aby proces ten był szybszy i skuteczniejszy, co jakiś czas polewano je wodą. Len niemal przez cały rok wymagał ciężkiej pracy i niemałego zaangażowania. Ten trud się jednak opłacał! Lniane wyroby są dziś synonimem elegancji, luksusu i najwyższej jakości. Nic dziwnego, powstają przecież ze szlachetnego surowca, uważanego za jedną z wizytówek naszego kraju.

Naturalne oblicze Skandynawii

Niestety, na północy słońce niezbyt często zagląda przez okna do wnętrz mieszkań i domów. Spragnieni światła Skandynawowie musieli zatem poszukać skutecznych sposobów na tworzenie jasnych i funkcjonalnych przestrzeni. Jednym tchem można wymienić najważniejsze cechy ich stylu. Wszechobecna prostota, jasne barwy, czyste formy, naturalne materiały wprowadzają do wnętrz skandynawskich harmonię i spokój. Skandynawowie znani są przede wszystkich z szacunku do środowiska i ekologicznego stylu życia. Często korzystają z surowców pochodzących z recyklingu, które zamieniają w pomysłowe elementy aranżacji. Uwielbiają też otaczać się surowym drewnem. Materiał ten doceniają przede wszystkim za prostotę i naturalność, które idealnie wpisują się w skandynawski sposób myślenia o wnętrzu. Najchętniej sięga się po rodzime gatunki, takie jak sosna, jodła czy świerk. Ściany nie stronią od drewnianych boazerii, a podłogi otulają się długimi deskami o wyraźnym rysunku słojów. Drewno zazwyczaj zachowuje naturalną barwę, ale bywa też malowane na biało. Drewno, sklejka drewniana czy naturalny fornir wykorzystuje się także do produkcji mebli. Główne zasady w projektowaniu? Musi być praktycznie i estetycznie, ale niezbyt drogo. Rozsądek zawsze i wszędzie towarzyszy projektantom i kupującym. Skandynawski design słynie z szeroko rozumianego umiaru... Niezbyt dużo mebli, minimum dodatków, niewiele kolorów. Nie znaczy to jednak, że w Skandynawii stawia się wyłącznie na chłodny minimalizm. Stonowane barwy i naturalne materiały sprawiają, że przestronnym choć nieprzeładowanym wnętrzom nie można odmówić ciepłego klimatu.




Autor: Anna Lewczuk