DESIGN

STRONA GŁÓWNA  /  DESIGN  /  WZORNICTWO  /  Kwiaty Europy str. 2

Kwiaty Europy

Kwiaty Europy

Fot. www.nshome.pl


Kiedy Polacy spacerują wśród niebieskich lnianych łanów, Skandynawowie zachwycają się drewnianymi słojami. Włosi przez lata pilnie strzegli tajemnicy szkła z Murano, a Hiszpanie już wieki temu oszaleli na punkcie szkliwienia ceramiki.


Murano szkłem płynące

Chociaż szkłem Murano zachwyca się szerokie grono jego miłośników, nie każdy wie, że przed wiekami za ujawnienie tajemnicy jego produkcji groziło nawet obcięcie rąk! Podobno córki mistrzów szklarskich mogły wychodzić za mąż wyłącznie za obywateli Wenecji, a wszyscy mający dostęp do tajników technologii podlegali surowym prawom. Szkło znali już starożytni Grecy i Rzymianie, jednak to w Wenecji do perfekcji doprowadzono proces jego produkcji. Szkło twarde i idealnie przezroczyste uzyskano na przełomie XII i XIII w. Jaka była to rewolucja zrozumieją szczególnie ci, którzy bez okularów albo... podręcznego lusterka nie ruszają się z domu. Podczas gdy produkcja szkła rozwijała się bardzo intensywnie, pod koniec XIII w. z obawy przed pożarami postanowiono przenieść wszystkie piece szklarskie z Wenecji na wyspę Murano. Tak zaczęła się wielka legenda maleńkiej wysepki, znanej z produkcji najsłynniejszego szkła na świecie. Koneserzy z pewnością doskonale zdają sobie sprawę, że szkło Murano to termin odnoszący się wyłącznie do rękodzieła ze szkła, wykonanego w tym jedynym miejscu na kuli ziemskiej. Tylko tu do uszlachetnienia szkła używano aż kilkudziesięciu różnych składników. Spod rąk weneckich mistrzów wychodziły piękne figurki, szklane kostki na wspaniałe mozaiki i cudaczne przedmioty ze szkła dmuchanego. Szklane karafki, kielichy i fantazyjne puchary zdobiły stoły podczas wytwornych uczt weneckich panów. Na Murano powstawało szkło każdego rodzaju – mleczne, wielobarwne, z drobinkami złota i zdobione emalią. Jednak fortunę przyniosło szklarzom wybitne cristallo. Przejrzyste, czyste szkło kryształowe to największy wynalazek weneckich hutników. Tych, którym marzy się maleńka figurka albo ogromny, fantazyjny żyrandol, warto przed zakupami zaprosić do Museo Vetrario. Poznając tradycję i historię rozwoju sztuki szklarskiej w Wenecji, bez groźby obcinania rąk, dostąpimy tajemnicy strzeżonej przez wieki.

Wypalane słońcem Hiszpanii

Są wszędzie – w zwyczajnych domach, miejskich ogrodach i monumentalnych pałacach. Otulają fasady, pokrywają podłogi, wkraczają na ściany... Nawet na ulicznych szyldach i reklamach bywają pierwszoplanowymi aktorkami. Przyciągają wzrok jaskrawymi barwami i wzorami, układając się w wielkopłaszczyznowe mozaiki. Przepięknie zdobione płytki wywodzą się ze sztuki arabskiej, która z całą kulturą islamu rozprzestrzeniła się z Afryki Północnej na Półwysep Iberyjski. Umiejętność wytwarzania szkliwionej ceramiki Arabowie zawdzięczają chińskim rzemieślnikom i ich porcelanie, która jedwabnym szlakiem dotarła do bliskowschodnich ośrodków artystycznych. Azulejo w tłumaczeniu na arabski oznacza mały błyszczący kamyk. Ich najbardziej pracochłonną odmianą były tzw. alicatados, czyli jednobarwne elementy, przycinane tak, aby uzyskać elementy geometryczne w różnych kształtach i rozmiarach. Potem z setek, a nawet tysięcy kolorowych trójkątów, prostokątów i rombów powstawały zdumiewająco skomplikowane dekory. Uzyskiwanie konkretnych barw szkliwa wymagało opanowania niełatwej techniki pokrywania płytek płynną zawiesiną tlenków metali. Jak powstaje niebieska barwa? Z tlenku kobaltu. Miedź była potrzebna dla uzyskania czerwieni, kolor żółty to tlenek żelaza, a fiolet i czerń wymagały zastosowania manganu. Barwne mozaiki szybko stały się najbardziej rozpoznawalną formą dekoracji hiszpańskiego stylu mudejar. Manufaktury ceramiczne wyrastały jak grzyby po deszczu na terenie całego kraju. Z czasem jednak tworzenie alicandatos stało się zbyt pracochłonne i kosztowne. Wtedy na salony wkroczyły azulejos zdobione wzorami na całej powierzchni. Rozwijano kolejne techniki precyzyjnego szkliwienia ceramiki, mające na celu przyspieszenie i uproszczenie procesu produkcji. Miejsce wzorów geometrycznych zajęły ornamenty roślinne, scenki rodzajowe, groteski i maski. A jaskrawe azulejos do dziś mienią się opalizującymi barwami niczym orientalne dywany. Mieszkańcy Andaluzji wręcz pękają z dumy, kiedy na twarzach turystów dostrzegają trudny do ukrycia zachwyt.




Autor: Anna Lewczuk