DESIGN

STRONA GŁÓWNA  /  DESIGN  /  WZORNICTWO  /  Safari w mieszkaniu str. 1

Safari w mieszkaniu

Safari w mieszkaniu

Fot. Settecento/Internity


Pasiaste zebry się na kanapach, a krokodyle pełzają szukając kąta godnego gada. Lampart i pantera obrzucają się cętkami, a łaciate krowy bujają się na lampach. Sen w egzotycznej scenerii? Ależ nie! Jawa... i to we własnych czterech ścianach!


Nakrapiane panterki i wzorzyste tygrysy, zmęczone paradowaniem po wybiegach mody, z ulgą kierują się na salony, rozsiadając się na wygodnych poduchach, sofach i dywanach. Wężowe skórki i krokodyle faktury, z eleganckich butów i torebek przenoszą się w progi ekskluzywnych łazienek. Towarzyszą nam w czasie długiej kąpieli, mycia rąk i szybkiego prysznica. Kiedy paski, kropki i łaty opanowują wszystkie kąty naszego domu, my – bez rozglądania się na prawo i lewo – urządzamy sobie spacer po zebrze.

Kąpiel w pobliżu gada

Wyprawę po pustyni i puszczy proponujemy rozpocząć w łazience. Z egzotycznymi klimatami pomoże nam oswoić się włoska marka Ceramica Cielo, zapewniając porannej toalecie drapieżną scenerię. Już sam wybór umywalki, sedesu, bidetu lub brodzika z kolekcji Jungle jest wyrazem sporej odwagi, gdyż dekor pokrywający tę ceramikę świadczy o tym, że  podążamy tropem groźnego gada. Jego zaklinanie w tym miejscu, stanie się zapewne codziennym rytuałem.

Drapieżne dusze drzemią również w osobach uznanych projektantów sztuki użytkowej, Manueli Busetti i Andrea Garuti. Ich istnienie zdradzili, tworząc dla marki Vitruvit niepowtarzalną serię Ethnic. Nietypowym formom zaprojektowanych przez nich umywalek, takich jak Afya, Hasana czy Shakya, możemy dobierać egzotyczne powłoki. Ceramika przybiera intensywne odcienie skór anakondy, węża boa, pytona lub kobry. Osoby nie darzące sympatią beznogich stworzeń, mogą wybrać dekory o rysunkach nawiązujących do ubarwienia tygrysa, żyrafy lub geparda.

A jeśli to nie wystarczy, by zaspokoić wyrafinowane gusta miłośników zwierzęcych wzorów, proponujemy kąpiel w wannie ubranej w futro. Tym oryginalnym pomysłem dzieli się belgijska firma Aquamass. W jej ofercie odnajdziemy serię wanien Stone One Just Animals, których zewnętrzna strona obszyta jest skórą o łaciatym lub pasiastym ubarwieniu.

Safari w czterech ścianach

Bogactwo tropikalnych inspiracji i pragnienie użytkowników do przebywania w bliskiej obecności natury sprawiają, że dziś – paradoksalnie – to tradycyjna biała łazienka zyskuje wymiar egzotyczny.

Doskonałym sposobem na afrykańską kreację wnętrz są tapety, panele i płytki. Bogactwo struktur i wzorów przenosi wyobraźnię prosto na sawannę lub bezkresną pustynię. Jedno spojrzenie na ścianę wystarczy, by zacząć oddychać gorącym powietrzem i poczuć pod stopami rozgrzany piasek.

 

Ekscytującą atmosferą safari emanują produkty niemieckiego producenta tapet Rasch. Ekskluzywna kolekcja Out of Africa tętni bogactwem nasyconych barw i afrykańskich wzorów, wprowadzając do wnętrza sporą dawkę dzikości. Skórzane ściany i podłogi o wężowych i krokodylich fakturach to także specjalność włoskiej marki Inpelle. Firma proponuje szeroki wachlarz płytek ze skóry, w najróżniejszych kolorach, od żółci i szarości, po intensywne czerwienie i brązy. Ale uwaga! We wnętrzu dekorowanym produktami tego producenta może dojść do bliskiego spotkania z kajmanem! Ostrożność zatem nie zaszkodzi.

Francuska firma SDA Decoration, znana z oryginalnych aranżacji nawiązujących do świata natury, dekoruje ściany panelami pokrytymi cielęcą skórą. Łaciaty wątek na ścianie wzbogaca lampami, dumnie prezentującymi kreacje „uszyte” z tego samego materiału.

„Krokostruktury”

Dodawanie pikanterii domowym przestrzeniom to niewątpliwie domena Włochów. Producenci ceramiki łazienkowej prześcigają się w interpretacjach wątków zwierzęcych, by zaskoczyć nas atrakcyjnością swoich produktów. Wyjątkowo drapieżne kolekcje przedstawia marka Settecento w dwóch seriach płytek: Crocotiles i Animalier. Dzikie koty, gady i zebry porozrzucały skóry na podłogach i ścianach, tworząc, pełną egzotycznej euforii, mozaikę z pasków, kropek i cętek. Bardziej subtelną dekoracją w zwierzęcym wydaniu będzie Matouche Croco, znana i lubiana seria płytek firmy Rex Ceramiche. Dokąd mogą prowadzić delikatne ślady, będące odbiciami skóry nieznanego gada...?

Krowa na krześle

Otóż prosto na salony, które otwierają obszerne przestrzenie na przyjęcie dzikich gości. A ci z zadziwiającą śmiałością rozkładają się na krzesłach i kanapach sygnowanych znaną metką. Szczególnie upodobali sobie klasyki designu, takie jak krzesło LC1 i szezlong LC4, które zaprojektował Le Corbusier. Oba meble, wykończone skórą cielęcą, dostępne są w ofercie włoskiej marki Cassina.

Do wykreowania idealnego krzesła przez całe życie dążył duński projektant Hans Jørgen Wegner. Model CH 07 wielu użytkowników uzna za urzeczywistnienie owych marzeń. Krzesło stworzy duet z projektem Plywood, pomysłu Ray i Charlesa Eamesów dla Vitry. Zarówno jeden, jak i drugi model dostępne są w przytulnym, łaciatym kubraku.

 

Panterka dla pani, krokodyl dla pana

O tym, jak ważna jest kreacja, wiedzą wszyscy miłośnicy domu mody Dolce & Gabbana. Znakiem rozpoznawczym marki od dawna jest motyw panterki, godny stroju eleganckiej damy. Być może dlatego ubrano w nie „Mademoiselle” – słynne krzesło Philippe’a Starcka (Kartell). Panom natomiast przypadnie do gustu model w idealnie skrojonym garniturze z... krokodyla.

Meble o dzikich obliczach znajdziemy również w ofercie francuskiej marki Ligne Roset. O wygodę stóp w egzotycznym stylu zadbają designerskie podnóżki: Tam – z motywem zebry i Marguerite – pokryty skórą cielęcą. Idealnym krzesłem do „krowiej kolekcji” będzie Fil, projektu Pascala Mourgue. Mebel pokryty naturalną skórą to doskonały element charakternego wnętrza. Skórzaną kreację o fakturze krokodyla możemy podziwiać również na frontach mebli z serii Junco, oferowanej przez firmę Compab. Zaś czarodziejski mebel Magic Box (Capo d'Opera) miksuje złudzenia i rzeczywistość, pozwalając by wzrok na długo zabłądził w zagłębieniach, marszczeniach i chropowatych strukturach.

Przeciwnikom naturalnych skór spodoba się zebra z kolekcji Space, dostępnej w ofercie hiszpańskiego producenta mebli Tagar. A drewniany kubik Cheetah od marki Ambella zachwyci drapieżnym rysunkiem, do złudzenia przypominającym sierść leoparda.

Zygzak za zygzakiem

Podczas wyprawy w nieznane warto patrzeć pod nogi, tym bardziej gdy sprytny zwierz uparcie podąża naszym śladem. Szczególnie ostrożnie stawiajmy kroki po dywanach – skórach, takich jak Marguerite (Ligne Roset), Canyon (Horchow) czy Spine Rug od duńskiej marki Normann Copenhagen. Bezpieczne schronienie znajdziemy w przytulnych objęciach futrzanych narzut i poduszek. W tym celu warto zapoznać się z ofertą uznanych na świecie włoskich marek Etro i Ivano Redaelli.

Powrotu do korzeni i dzikich wątków w domowej przestrzeni pragną również Amerykanie. W ofercie firmy Horchow odnajdziemy wszelkie rzeczy potrzebne do aranżacji wnętrz natchnionych duchem egzotyki. Zasłony Kalahari przywodzą na myśl paski zebry, dywan Wanderland długaśną szyję żyrafy, a nowa kolekcja Amazon Tones to przyjazne mrugnięcie w stronę aligatora, odnalezionego w środku amazońskiej puszczy.

Zoo pod sufitem

Jak każdy model czy modelka, tak i egzotyczne zwierzę, na aranżacyjnym wybiegu chce świecić blaskiem gwiazdy. Czy z tego właśnie powodu lamparty, tygrysy i zebry opanowały też oświetleniowe oprawy? Na tę potrzebę odpowiada włoska marka Citylux, wprowadzając do wnętrz oświetlenie z serii Animalier. Zoo z prawdziwego zdarzenia stworzą lampy ustawione na podłogach i rozwieszone na sufitach lub ścianach.

Tym, którzy potrzebują nieco oddechu i spadku poziomu adrenaliny z pewnością przyda się orzeźwiająca herbata. Ale zaraz... Skąd na kubku wziął się pasek, dziwna cętka i ta plamka? Odpowiedzi szukaj, idąc tropem: kubki Zebra, Tiger, Giraffe/seria Five Senses Touch!Wildlife/marka Kahla.




Autor: Anna Lewczuk