DESIGN

STRONA GŁÓWNA  /  DESIGN  /  WZORNICTWO  /  Wychodzą z cienia str. 1

Wychodzą z cienia

Wychodzą z cienia

ANTRAX/KARI‑MOBILI


Czasy, kiedy chowały się w najciemniejszych kątach, na szczęście są już za nami. Dziś zyskały znaczącą pozycję i nowe zadania. Dumnie prezentują się we wnętrzach, zamieniając się w meble, lustra, dzieła sztuki, a nawet grzejące ściany.


Chyba każdy znawca dizajnu zgodzi się z nami, że grzejniki już dawno przestały być tylko grzejnikami. Choć nadal dyskretnie dostarczają ciepło, nie robią tego z ukrycia, a elegancko i w najlepszym stylu. Nierzadko błyszczą w świetle jupiterów, wygrywają największe światowe konkursy i prezentują się na uroczystych galach niczym gwiazdy na czerwonym dywanie. Wszystko za sprawą uzdolnionych projektantów, którzy docenili ich potencjał wzorniczy i zamienili je w obiekty pożądania.
 

Kosmiczna aromaterapia


Orest i Emma to dobrana para. Często można zastać ich w domu, najczęściej w łazience, ale równie chętnie odwiedzają modne restauracje, bary czy kluby. Nic dziwnego, że są tam mile widziani, w końcu sama Andrea Crosetta nadała tej parze grzejników ludzkie, niezwykle sympatyczne kształty. Każdy miłośnik ciekawego wzornictwa zaprosi Oresta i Emmę do domu, gdzie staną się niekwestionowanymi ozdobami przestrzeni. Producentem tej serii jest firma Antrax, która posiada w swojej ofercie więcej nietypowych modeli. Grzejniki nie tylko mają niesamowity wygląd, ale zaskakują też dodatkowymi funkcjami.
Zero‑Otto uraczy nas ciepłem i... ulubionymi zapachami. Twórcą pomysłu jest Francesco Lucchese. Zaprojektowane przez niego urządzenie również urzeka niesamowitym kształtem, przypominającym nowoczesną rzeźbę. Inne propozycje to Saturn i Moon, które otrzymały spokojne, kontemplacyjne formy. Pierścień Saturna dodatkowo został pomyślany jako praktyczny wieszak na ręczniki. Podobne udogodnienia pojawiają się także w najnowszych modelach firmy. Przykładem jest grzejnik Flaps, zaprojektowany przez Victora Vasileva. Dynamiczna, pełna zdecydowanych cięć forma wykonana została z recyklingowanego aluminium. Grzejnik o wysokiej efektywności grzewczej pełni jednocześnie funkcję nowoczesnej półki.
 

Lustro w gorącej odsłonie


Estetyczne, ale i przemyślane technologicznie podejście do kwestii ogrzewania prezentuje polska marka Pepe Heating. Inspiracją dla stosowanej przez nią technologii było naturalne oddziaływanie Słońca na powierzchnię Ziemi i zjawisko kumulowania ciepła w przyrodzie. System promiennikowy nie wykorzystuje powietrza jako nośnika ciepła. Ciepło emitowane z grzejników uwalnia się równomiernie w bezpośrednim zetknięciu z obiektem, na przykład podłogą, sufitem, ścianą lub człowiekiem, a następnie jest uwalniane do otoczenia. Skorzystanie z systemu grzewczego sygnowanego marką Pepe Heating stwarza nieograniczone możliwości aranżacyjne. Powierzchnią grzejną mogą być ściany, sufity, lustra, lampy, a także inne elementy zaprojektowane na specjalne zamówienie. Warunkiem jest wykończenie grzejącej powierzchni lustrem, szkłem lub kamieniem. Projektanci pracują jednak nad kolejnymi materiałami – aktualnie trwają dyskusje nad twórczym wykorzystaniem skóry. W portfolio marki znajduje się wiele zaskakujących projektów. Grzejnik‑lustro w kształcie serca, grzejnik‑rzeźba w formie zapałki czy piękne grzejniki kamienne wyglądające niczym naturalne obrazy. Warto wspomnieć, że firma ma na swoim koncie owocną współpracę z cenionymi projektantami, Moniką Goszcz-Kłos, Dominikiem Drygasem i Maciejem Zieniem.


Grzejniki‑notatniki


Grzejnikolustra i grzejnikoobrazy możemy też zamówić w firmie Instal Projekt. Nowoczesny i zmienny niczym kameleon model Inventio idealnie wpisze się w klimat każdego pomieszczenia, gdzie zostanie zamontowany. Występuje w wersji lakierowanej, a także jako ekran pokryty dowolnymi nadrukami. We wnętrzach wygląda niezwykle ekspresyjnie, dlatego z powodzeniem zastąpi nawet obrazy. Świetny pomysł na grzejnik miała Małgorzata Olszewska, która dla marki Instal Projekt zaprojektowała kolekcję Indivi. Grzejniki pod jej ręką zamieniły się w olbrzymie lustra albo...notatniki. Listę zakupów, pomysł na obiad lub wiadomość dla domowników można zostawić na grzejniku‑tablicy. Kto by pomyślał, że dzięki grzejnikom zapamiętanie ważnych dat czy rzeczy do zrobienia stanie się tak proste?


Wolność wyboru


Gratkę dla fanów swoich grzejników co jakiś czas urządza jeden z najbardziej znanych producentów tych urządzeń w Europie, czyli firma Jaga. Na ważnych wydarzeniach, takich jak targi czy otwarcia salonów, Jaga częstuje gości modelem Heatwae – niewątpliwie należącym do grona najpiękniejszych grzejników na świecie. To dzieło Jorisa Laarmana było wielokrotnie nagradzane, dlatego jest doskonale znane wszystkim wielbicielom dizajnu. Grzejnik odlewany jest z pysznej czekolady, dlatego każdy choć przez moment może dotknąć go swoimi zmysłami. Najnowszą propozycją marki jest natomiast model Freedom, łączący funkcję grzejników: stojącego, ściennego oraz dekoracyjnego. To również laureat prestiżowej nagrody Red Dot Award 2013. Nazwę Freedom grzejnik zyskał nie bez powodu. Stwarza bowiem pełną swobodę w wyborze źródła energii, rodzaju instalacji i zastosowania zestawu kolorów. Uwaga! Każdy może zaprojektować niepowtarzalną kreację dla wybranego przez siebie modelu.


Ciepło na drabinie


Ekspertem od urządzeń, które i grzeją, i zdobią, jest również włoska marka Tubes. Jej ostatnie propozycje grzejników zachwycają pomysłowymi kształtami. Model Scaletta z pewnością podbije serca miłośników rzeczy pięknych i funkcjonalnych. Grzejnik w formie drabiny jest fantastyczną ozdobą, wręcz detalem meblarskim. Idea zrodziła się w głowie Elisy Giovannoni, po czym gotowy przedmiot trafił do kolekcji Elements. Forma drabiny jest tak znana i ponadczasowa, że grzejnik szybko stał się dekoracją salonową. Co więcej, jeśli chcemy go przenieść do innego pomieszczenia, nie mamy problemu ze skomplikowaną instalacją, gdyż do jego pracy wystarczy gniazdko. Drabinę można zakupić w wersji wolno stojącej, albo oprzeć o ścianę. Grzejnikiem jeszcze bardziej mobilnym będzie z kolei Kangeri Nomadic, zaprojektowany przez Satyendra Pakhalé. Urządzenie przybrało dość zabawą formę, przypominającą sympatyczne zwierzątko domowe. Świetnie sprawdzi się jako towarzysz w momentach, kiedy nie chcemy ogrzewać dużych pomieszczeń, a ciepło pożądane jest w konkretnym miejscu. Nazwa Kangeri pochodzi od nazwy podobnego w kształcie "sprzętu", używanego przez ludy koczownicze żyjące niegdyś na terenach północnych Indii. Rozgrzany żarem garnek był przez nich wykorzystywany jako termofor. Wkładali go pod ubranie, aby się rogrzewać w chłodne noce. Nomadyczny, czyli wędrowny tryb życia tych ludzi był inspiracją dla drugiego członu nazwy urządzenia. Kangeri Nomadic również wędruje z miejsca na miejsce, niosąc ze sobą ciepło tam, gdzie jest w danej chwili potrzebne.


Sympatyczny zwierzyniec


Na koniec gorący spacer po zoo, czyli świetna propozycja dla najmłodszych wielbicieli dobrego wzornictwa. Sympatyczne zwierzaki w formie grzejników, które wyprodukowała firma Ridea będą doskonałym elementem wyposażenia pokoi dziecięcych. Kolekcja Schema, zaprojektowana przez przez Meneghello Paolelli to urocze trio zwierzątek – kota, morsa i ptaka. Sam ich widok sprawi dużą frajdę naszym pociechom, nawet jeśli nie staną się pełnoprawnymi towarzyszami zabaw.




Autor: Anna Lewczuk