DESIGN

STRONA GŁÓWNA  /  DESIGN  /  WZORNICTWO  /  Zawsze razem str. 1

Zawsze razem

Zawsze razem

Fot. Botanypress


Ewa Nowakowska i Małgorzata Gajewicz założyły swoje warszawskie atelier (pracownię i sklep) ponad dwa lata temu. Ich Fabriqa powstała w klimatycznym miejscu, na warszawskiej Pradze. A ich projekty otworzyły nowy rozdział w dziedzinie wzornictwa tkanin, mebli i ceramiki.


Nowy archetyp

Największą pasją projektantek jest tkanina, lecz nie byle jaka, bo żakardowa. Swym charakterem doskonale wpisuje się w nurt eko, gdyż opiera się na lnie i bawełnie. Jednak tego, co proponują obie panie, nie da się zaklasyfikować jako typowe „etno” czy nawet „country style”. Ich domeną wzorniczą, jak podkreślają, jest bowiem „nowy archetyp”. Mocno zakorzeniony w tradycji i zbiorowej, kulturowej podświadomości, racjonalnie przetworzony, ale też wynikający z ich osobistych emocji i doświadczeń. To osobliwy język znaków graficznych, rozpoznawalnych przez współczesnego Polaka. Rodzimych, ale też egzotycznych ornamentów. Projektantki przetwarzają różne symbole, łączą, zestawiają, sięgając przy tym po bardzo współczesne skojarzenia. Twierdzą, że ich prace są autorskim komentarzem do rzeczywistości i tożsamości współczesnego człowieka.

Mundurek na początek

Kiedy Ewa Nowakowska studiowała wzornictwo przemysłowe na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, jej największą pasją była moda. To ona zdeterminowała temat jej pracy dyplomowej: Projekt kolekcji mundurków szkolnych, a w dalszej kolejności – życie zawodowe. Ewa bowiem wspólnie z Małgorzatą Gajewicz, serdeczną przyjaciółką z czasów studenckich, założyły firmę projektującą i produkującą szkolne uniformy. Przy takim potencjale działalność firmy nie mogła się zatrzymać na projektowaniu odzieży... Obie panie potrzebowały własnego, niepowtarzalnego przekazu.
– Dzięki Małgosi nasze wzory tkanin mają reporterski charakter. Jej antropologiczne oraz etnologiczne zainteresowania, ale też wiedza o kulturze słowiańskiej, poznawczy entuzjazm, umiejętność obserwowania świata i ludzi są bezcenne – mówi o wspólniczce Ewa Nowakowska.

Bogate sploty

Porzucając stroje dla uczniów, panie ruszyły na poszukiwania nowej formy wyrazu.
– Potrzebowałyśmy przedmiotów niebanalnych, indywidualnych. Z tożsamością, ale też otwartych na przyjęcie nowego kształtu. Ciągnęło nas do wzornictwa na wysokim poziomie, także indywidualnym – wspominają.
Zdecydowały się na projektowanie wzorów naturalnych tkanin użytkowych: zasłon, obrusów, obić, poduszek, chust, itp. Na produkcję limitowanych kolekcji tkanin żakardowych. Wytwarzanych w zupełnie zapomnianej technice, na starych krosnach z okresu powojennej Polski.
– Właściwie w dziedzinie „żakardu”, kiedy ruszałyśmy z własnym projektem, nie było konkurencyjnej oferty. Historia polskiego wzornictwa dowodzi, że w okresie międzywojennym było ono bardzo rozwinięte i bogate. W wieku XXI nastąpił w tej dziedzinie wzorniczy marazm – twierdzą projektantki. – Na obrusach zaczęły się pojawiać sztampowe winogrona albo pomarańczki. Brakowało wzorów tożsamościowych, które mogłyby coś opowiedzieć, dotrzeć do wyobraźni, intuicji. Postanowiłyśmy szukać polskiego kontekstu nie tylko dla tkaniny, ale też na przykład dla mebli. Tym sposobem jako pierwsze w naszej kolekcji pojawiły się stołki.

Glamour (nie)oczywisty

Obie panie zdecydowały się na artystyczną transformację tradycyjnych motywów, zakorzenionych w słowiańskiej zbiorowej świadomości, zostawiając przy tym wiele miejsca na wzbogacanie tych swojskich wzorów o znaki zapamiętane z podróży.
– Proponujemy odbiorcy sentymentalny, uwspółcześniony miks motywów i symboli. Nawet tradycyjna technika żakardu wykonywana jest w miarę nowocześnie – tłumaczy Małgorzata Gajewicz. – Nie są to zgrzebne tkaniny, ale glamour. Elegancki charakter osiągamy poprzez nadanie odpowiednich kolorów. Paleta barw jest też bogatsza o impresje zaczerpnięte z pop kultury. Wykorzystujemy na przykład kolor dżinsu.
– Nasza tkanina nie jest oczywista. Jest świadomie stworzonym kodem i przekazem do odczytania – dodaje Ewa Nowakowska.

Dla minimalistów

Designerki nad każdym nowym projektem pracują od początku do końca razem. Wybierają osobiste motywy (zawsze takie, które mają intymny charakter), a potem je komponują.
– Wzory są tworzone w oparciu o osobiste doświadczenia, wynikają z naszych obserwacji świata i ludzi. To wspomnienia z dalekich czy bliższych podróży czy choćby cytaty z książek – wyjaśnia Ewa Nowakowska.
Właścicielki Fabriqi tworzą swoje tkaniny i przedmioty mając na uwadze ich przeznaczenie w otoczeniu nowoczesnej architektury. Mają one wzbogacić minimalistyczne wnętrza, przełamywać estetyczne stereotypy. Ich dzieła szczególnie dobrze czują się w nowoczesnych pokojach kąpielowych, gdyż do twarzy im w sterylnych, monolitycznych pomieszczeniach.
– Polacy uczą się eklektyzmu. Obserwują go, przyswajają, ale wciąż lękają się jeszcze łączenia różnych wzorów, szczególnie tkaninowych. Tymczasem połączenia tego typu są wręcz wizytówką domów francuskich czy angielskich – oceniają projektantki.




Autor: Ewa Sosnowska