DESIGN

STRONA GŁÓWNA  /  DESIGN  /  ZE ŚWIATA DESIGNU  /  Z przymrużeniem oka str. 2

Z przymrużeniem oka

Z przymrużeniem oka

Fot. WWW.DUFFYLONDON.COM


Projektanci nie lubią się nudzić, dlatego wciąż poszukują kolejnych zwariowanych pomysłów i sposobów ich realizacji. Rysują, wycinają, składają, a potem cieszą nas efektami tej wzorniczej zabawy.


Z dodatkowym wyposażeniem

Jeśli jednak zabawę piłeczkami wolisz zastąpić interesującą lekturą, koniecznie zajrzyj do katalogu marki Nobody&co. Znajdziesz tam mebel idealny dla moli książkowych, którzy ulubione tytuły zawsze chcą mieć w pobliżu. Bibliochaise to fotel-biblioteka z miejscem na dziesiątki powieści, kryminałów lub tomików poezji. Uważasz, że miejsca na książki ciągle jest za mało? Warto więc dokupić puf z równie otwartym wnętrzem, gotowym na przyjęcie kolejnych „grzbietów”. Skompletowaliśmy biblioteczkę, czas zatem wygodnie zasiąść w objęciach miękkich poduch i zatopić się w lekturze. Kiedy przeczytasz ostatnie karty jednej z nich, druga jest tuż w zasięgu ręki i spokojnie czeka na swoją kolej. Zdarza Ci się zasypiać przy książce? Sposób na komfortową drzemkę znalazło francuskie biuro projektowe Les M we współpracy z marką Casamania. Colerette to wygodny fotel z dodatkowym wyposażeniem. Jego oparcie to w rzeczywistości koc, zawinięty w pomysłowy rulon. Bez problemu otulisz się nim, kiedy powieki niespodziewanie staną się ciężkie...

Poeta światła

Do kolekcji rzeczy nietypowych dołączamy jeszcze niezwykłe lampy, których surrealistyczny wygląd nie pozwala do końca stwierdzić, czy istnieją naprawdę, czy zostały tylko wyśnione. Campari to model zaprojektowany przed laty przez Raffaela Celentano. Nie byłoby w tej lampie nic dziwnego, gdyby nie, to, że jej oprawę przeznaczono do skonsumowania. Jeśli zatem poczujemy pragnienie, sięgamy po buteleczkę smakowitego Campari, a po jej opróżnieniu dokupujemy nową i wypełniamy puste miejsce. Jednym z najbardziej kultowych i innowacyjnych projektów oświetleniowych jest Porca Misteria, zaprojektowana przez Ingo Maurera, niemieckiego projektanta, nazywanego poetą światła. Wykonał ją z... rozbitych porcelanowych talerzy, czym jak zwykle zaskoczył elitę „dizajnerskiego świata”. W poetycki nurt projektowania wpisuje się również liryczna Fluo, sygnowana nazwiskiem Arturo Alvareza, zdolnego, hiszpańskiego projektanta. Jej oprawa to lekka ażurowa siatka nawiązująca do zmysłowej formy dmuchawca. Poza wszelkimi definicjami znajduje się natomiast żyrandol Oh Man, It’s a Ray (proj. Ingo Maurer), któremu formę nadano za pomocą żarówek zawieszonych na drewnianych wieszakach. Idealnym dla niego miejscem będzie sypialnia. Przy odrobienie fantazji może nawet stać się podniebną garderobą na zdejmowane w pośpiechu ubrania...




Autor: Anna Lewczuk