INWESTYCJE

STRONA GŁÓWNA  /  INWESTYCJE  /  AUTA Z KLASĄ  /  Luksusowe auta na specjalne okazje str. 1

Luksusowe auta na specjalne okazje

Luksusowe auta na specjalne okazje

Fot. BMW


Ukazują status majątkowy właściciela. W ich świecie drewno nie udaje, że jest drewnem, a skóra naprawdę jest skórą. Oto ekskluzywne limuzyny na wyjątkowe okazje.


Do reprezentacyjnych aut z najwyższej półki bezdyskusyjnie zaliczamy „świętą trójcę” czyli Bentleya, Maybacha oraz Rolls-Royce’a. Marki te od początku swego istnienia były synonimami najwyższego prestiżu. Oczekiwany przez koneserów komfort podróżowania limuzynami jest w nich manifestowany dyskretnie. Przez elegancko wyposażone wnętrza, silniki o dużej mocy, ale również przez legendarną aurę, jaka im towarzyszy od dziesiątek lat.

Luksus bez pytań

W Mulsanne, flagowym obecnie modelu Bentleya, potężny silnik – o mocy ponad 500 KM z podwójnym turbodoładowaniem – z łatwością zamienia ogromne cielsko w mały „samolot odrzutowy”, z kabiną wykończoną szlachetnym drewnem i skórą najwyższej jakości.

O ile Bentley wyraźnie kieruje swoją ofertę w stronę kierowców, którzy lubią ostro wchodzić w zakręty, to Maybach oraz 
Rolls-Royce konsekwentnie podkreślają reprezentacyjny i oficjalny status swoich limuzyn. Obok wydłużonej limitowanej wersji modelu Rolls-Royce Ghost – z silnikiem o mocy 563 KM, który pozwala na rozpędzenie „ducha” do 100 km/h w czasie pięciu sekund – producent oferuje również stylowy i ponadczasowy model Phantom. To limuzyna, w której pasażerowie mogą oglądać filmy, rozkoszować się smakiem cygar, przechowywanych w zamontowanych w niej humidorach, a nawet grać w gry wideo. Dyskrecję zapewnia specjalna ścianka umieszczona za siedzeniem kierowcy.

Dla rekina i delfina

W tyle nie pozostaje też Daimler – Benz, który może pochwalić się specjalną edycją Maybacha 125!, stworzoną specjalnie dla uczczenia 125 rocznicy urodzin trójkołowca Benza. We wnętrzu 125! znajdziemy m.in. rozpylacz perfum, dostępny wcześniej jedynie w limitowanej edycji Zeppelin, srebrne przeszycia tapicerki Stromboli, elementy deski rozdzielczej pokryte lakierem fortepianowym i włóknem węglowym oraz grawerowane laserowo, podświetlane diodami LED logo na centralnym podłokietniku. Na życzenie klienta tapicerka może być ręcznie ozdobiona kryształami Swarovskiego, a zamiast standardowego 9,5-calowego ekranu, klient może zażyczyć sobie zamontowania wyświetlacza o przekątnej 19 cali.

Prezentowane marki należą oczywiście do ścisłej czołówki luksusowych limuzyn, skierowanej do konkretnej grupy finansowych rekinów. Ale producenci luksusowych aut nie zapomnieli również o „delfinach”. One też mogą do woli wybierać spośród wielu marek, które są prestiżowe, eleganckie, komfortowe itd. Od lat wielkim powodzeniem cieszą się Mercedesy klasy S, Audi i jego model A8 czy wersja GS japońskiego Lexusa.

Amerykański zdobywca

W świecie luksusowych limuzyn, podobnie jak w świecie mody, swoją obecność zaznacza również styl lekko nonszalancki. Obowiązuje zazwyczaj w porze wieczorowej, a jego cechą charakterystyczną jest... długość, czyli im auto dłuższe, tym przynajmniej teoretycznie robi lepsze wrażenie. Pierwsze miejsce w rankingu na „najdłuższy, najbardziej luksusowy, naj...” zajmują Amerykanie i ich limuzyna Midnight Rider. Ten 22-metrowy pojazd, który z wyglądu bardziej przypomina trucka, pędzącego przez prerię w stronę zachodzącego słońca, niż limuzynę, może pomieścić nawet 40 pasażerów plus pięć osób z obsługi. W amerykańskim Jeźdźcu Północy znajdziemy trzy salony, świetnie wyposażony bar, łazienkę, toaletę oraz sypialnię.

 

Dyskoteka na kołach

W europejskich warunkach lepiej sprawdzają się jednak bardziej subtelne koncepcje. Hitem ostatnich lat są „wieczorowe”, przedłużane Hummery, które w zależności od wersji, mogą pomieścić od kilkunastu do ponad 20 pasażerów. W ich wnętrzach znajdziemy, obok dobrze wyposażonego drink baru, podświetlaną kilkoma kolorami podłogę, lustrzany sufit, lasery, stroboskopy, sztuczny dym i system audio-wideo, czyli wszystko, co potrzebne jest do dobrej zabawy. Oprócz Hummera, uznaniem cieszą się też mniej rozrywkowe wersje luksusowych limuzyn, takie jak Lincoln Town Car, Cadillac DTS, Chrysler 300C czy specjalna wersja Audi Q7 z tapicerką ze skóry krokodyla. Coraz popularniejsze w roli limuzyn stają się też luksusowe, stylizowane na potężne „terenówki” SUV-y. Lexus RX, BMW X6 czy też Mercedes M świadczą nie tylko o statusie, ale mogą być również świadectwem pewnej oryginalności.

Prawie jak czołg

Do osobnej kategorii, ale w dalszym ciągu luksusowych limuzyn, zaliczamy samochody specjalnego przeznaczenia. Coraz częściej spotykane na ulicach, w porównaniu do swych „zwykłych” odpowiedników, auta te nie wyróżniają się niczym specjalnym, za to ich karoseria czy wnętrze kryją same niespodzianki. To opancerzone limuzyny, w których przedział pasażerski zabezpieczony jest płytami pancernymi, wykonanymi ze specjalnego gatunku stali, a oszklenie o grubości kilku centymetrów skutecznie chroni pasażerów przez ostrzałem z broni maszynowej, wybuchem granatu czy bomby. Na rynku dostępne są m.in. opancerzone modele BMW: 750 i 760Li High Security z silnikami o mocy 544 KM i 407 KM z doładowaniem TwinPower Turbo oraz bezpośrednim wtryskiem benzyny systemu High Precision Injection. Pozwalają one, mimo wyraźnego przyrostu masy samochodu, na dynamiczne przyspieszanie i osiągnięcie prędkości, zresztą ograniczonej przez producenta, 210 km/h. Na bogatej liście wyposażenia dodatkowego znajdziemy m.in. interkom umożliwiający rozmowę z osobami na zewnątrz samochodu, bez konieczności otwierania okien lub drzwi. Oprócz tego oferowane są też alarm przeciwnapadowy, system gaśniczy z czujnikami temperatur oraz czujniki gazów drażniących, pozwalające chronić pasażerów przed atakiem gazowym.

Dobra aura

Ważne negocjacje biznesowe czy też mniej oficjalne spotkania wymagają odpowiedniej oprawy. Łatwiej jest podpisać lukratywny kontrakt, a potem go uczcić, podróżując w komfortowych warunkach. W lekko rozkołysanej przestrzeni luksusowej limuzyny, gdzie aura dobrej wody kolońskiej miesza się z aromatem cygar i zapachem skórzanej tapicerki. Bo gdzież my, mężczyźni, możemy się poddać kuszącemu czarowi ekstremalnego komfortu, jeśli nie we wnętrzu pięknego auta? Kobiety mają spa, a my…?




Autor: Wojciech Buszko