INWESTYCJE

STRONA GŁÓWNA  /  INWESTYCJE  /  AUTA Z KLASĄ  /  Luksusowy tuning str. 1

Luksusowy tuning

Luksusowy tuning

Fot. Brabus


Tuningowanie drogich samochodów to propozycja dla oczekujących oryginalej stylistyki. Tunerzy potrafią stworzyć auto naprawdę wyjątkowe.


Luksusowe auta już z założenia można zaliczyć do segmentu zaawansowanego wyrafinowania. Ale ekskluzywne motocudo może stać się jeszcze bardziej unikatowe, oryginalne czy jeszcze szybsze. Wystarczy, że nasze cztery kółka oddamy w złote ręce specjalistów od tuningu. A tunerzy już będą wiedzieli, jak – z bądź co bądź seryjnie produkowanego modelu – stworzyć

auto wyróżniające się oryginalną stylistyką czy osiągami. Bo przecież każdy wie, że nawet jeśli producent zastosuje najbardziej komfortowe rozwiązania, nie ma żadnych gwarancji, czy w mężczyźnie nie obudzi się motoryzacyjny Bob Budowniczy.

Skóra czy jedwab?

Liftingiem luksusowych aut zajmują się przede wszystkim specjalistyczne warsztaty albo wydzielone działy koncernów motoryzacyjnych. Dobrym przykładem jest Brabus, marka należąca do koncernu Daimler, specjalizująca się w tuningowaniu Mercedesa i Maybacha. Firma oferuje poprawę osiągów silnika, elegancką stylizację nadwozia czy zmianę zawieszenia na jeszcze bardziej komfortowe. Styliści chętnie popracują również nad wnętrzem. Jeśli nie lubisz skóry, zaproponują jedwab. A do tego dorzucą przenośne multimedialne biuro czy luksusowy zestaw audio. Ale nie tylko Daimler zajmuje się „poprawianiem” swoich aut. W koncernie BMW funkcjonuje M GmbH BMW, zaś w Volkswagenie – Individual Volkswagen.

Czarujące śmigło

Jakie elementy poddaje się najczęściej zmianie? Oczywiście, silnik – tak, aby był jeszcze mocniejszy. Motoren Technik Mayer, znany tuner z Bawarii, oferuje właścicielom samochodów marki Bentley zestaw tuningowy Birkin Edition. Oprócz zwiększenia mocy silnika, który pozwala rozpędzić auto do 200 km/h w zaledwie 13,9 sekundy, firma oferuje obniżenie linii auta, montaż czterorurowego układu wydechowego, sześciotłoczkowe zaciski na tarcze hamulcowe oraz 21-calowe obręcze.

 

Cenione są również wszelkie dodatki, które sprawiają, że auto nabiera indywidualnego charakteru, na przykład felgi typu Spiner. Po zatrzymaniu się samochodu, niezależnie zawieszone śmigło felgi nadal się obraca, tworząc wrażenie jakby samochód dalej jechał. Albo zamiast drewnianych aplikacji na desce rozdzielczej – marmurowe, a do tego ekskluzywna tapicerka.

– Oczywiście, wykonywana wyłącznie z naturalnych surowców – mówi Sławomir Jaworski z firmy Java Car Design w Łochocinie k. Włocławka. – Dysponujemy paletą trzydziestu kolorów naturalnej skóry, spełniającej wszelkie wymagane atesty. Do wszystkich kolorów przygotowana jest też opcja ze skórą perforowaną. Oprócz tego, posiadamy w ofercie ponad tysiąc kolorów i rodzajów skór, zamawianych na specjalne życzenie klienta, oraz alcantarę.

Złota diva

Eksperymentuje się również z kolorystyką. Włoskie studio Fenice Milano oferuje swoim klientom trzy edycje Rolls-Royce’a Ghosta. Do wyboru. Navy Blue Diva z charakterystyczną chromowaną atrapą chłodnicy oraz białozłotymi, perłowymi akcentami. White Edition z 24-karatowym złotem pokrywającym maskę, grill, progi boczne i obudowy lusterek. Seria Bronze – złota lub brązowoperłowa. W środku możliwość wykończenia z alcantary, drewna teakowego lub szarego dębu, a do tego złoty minibar. Z kolei niemiecki tuner Anderson Germany z upodobaniem „upiększa” Bentleya, a zwłaszcza model Continental GT Speed. Niektóre elementy karoserii wykonano z włókna węglowego, w oczy jednak rzuca się chromowana kratownica. We wnętrzu zachwyca czarna, skórzana tapicerka foteli z przeszyciami i karbonowymi aplikacjami. Oczywiście, specjaliści od Andersona nie zapomnieli również o podrasowaniu silnika.

Czyste dźwięki

Radykalni melomani mogą sobie również zażyczyć specjalnie zaprojektowany dla danego modelu samochodu zestaw hi-fi. Zazwyczaj jednak producenci wysokiej jakości systemów nagłośnieniowych oferują gotowe już zestawy, które dostosowane są do specyfiki danego modelu auta.

 

– Systemy takie są dostosowywane technicznie do każdego modelu samochodu. Łączy się to z wielkim wysiłkiem, ale w ten sposób osiągamy bardzo wysoką jakość dźwięku. Ustawienie systemu indywidualnie, specjalnie dla pojedynczego samochodu, byłoby po prostu zbyt drogie. Ale nie tylko. Natknęlibyśmy się wówczas na trudności związane z gwarancją, serwisem czy konserwacją – mówi Falko Aretz, brand cooperation manager Automotive Bang & Olufsen.

Byle nie przedobrzyć

W każdym samochodzie można zmienić i poprawić właściwie wszystko. Doskonale wiedzą o tym właściciele aut klasy „mam kilkanaście lat i rdza mi nie straszna”, uprawiający swą radosną twórczość w postaci przyklejenia kolejnego spojlera czy zainstalowania pod podwoziem światełek w kolorze „blue”. To oczywiste, że potrzeba dopieszczania i upiększania leży w ludzkiej naturze, ale nie można zapominać, że lepsze może być wrogiem dobrego.




Autor: Wojciech Buszko; Fot. Brabus, Fenice Milano, Techart