OGRODY

STRONA GŁÓWNA  /  OGRODY  /  ARCHITEKTURA OGRODOWA  /  Balijskie ogrody bogów str. 1

Balijskie ogrody bogów

Balijskie ogrody bogów


Balijskie ogrody świątynne nie mają sobie równych na świecie. Mimo że otaczają świątynie hinduskie, przywodzą na myśl śmiałe założenia ogrodów buddyjskich. Sztuka ogrodnicza, podobnie jak tutejsza architektura, zachwycają niepowtarzalnym stylem.  


Balijczycy jako jeden z licznych narodów Indonezji na każdym kroku podkreślają odrębność swojej kultury. Czują się pełnoprawnymi i ważnymi mieszkańcami kraju. Mimo że w szkołach dzieci uczy się głównie w języku indonezyjskim, to język balijski jest wszędzie żywy. Przede wszystkim w świątyniach, które tak jak przed setkami lat, tak i dziś, są własnością hinduistów. Ich mnogość to balijski ewenement w skali światowej. Każde miasto, dzielnica, a nawet większa ulica posiadają swoje miejsce modlitwy. Zamożniejsze rodziny wydzielają nawet z części domu teren święty. Zdarza się, że prywatna świątynia wkomponowana jest w ogród lub znajduje się na dachu domu. Budowle wyróżniają się różnorodnością stylów, jednak najbardziej rozpoznawalnymi elementami są rozszczepione bramy oraz kaskadowo opadające daszki pagód – często wykonane z trzciny. Balijskie domy modlitw zazwyczaj skąpane są w zieleni. Wszystkie większe świątynie, należące do miasta, gminy lub do bogatych właścicieli prywatnych mają ogrody. Styl balijski wyróżnia się symbolizmem i podporządkowaniem przyrody bogom. Ogrody komponowane są w taki sposób, by jak najmocniej ukazać siłę lub charakter czczonego w sanktuarium boga, bogów lub żywiołów z nimi związanych. Ogrody świątyń nadmorskich wykorzystują zatem zbocza i klify, na których buduje się tarasy widokowe i chodniki. Ogrody nad jeziorami uwypuklają i hołdują roślinności wodno‑bagiennej, która ma ścisły związek z bogami wody. Z kolei ogrody świątynne położone w głębi lądu zielenią i małą architekturą ogrodową przygotowują pielgrzyma do nowego odkrycia, które jawi się w zasadzie za każdą bramą, żywopłotem czy szpalerem drzew.

Dla bogów morza

Pura Luhur Uluwatu (Świątynia na krawędzi klifu) to jedna z najstarszych balijskich świątyń, która od XI wieku po dziś dzień dumnie wznosi się na ponad 70‑metrowym klifie. Wewnątrz budowli znajdują się dwie figurki. Jedna przedstawia hinduskiego kapłana, który w świątyni dostąpił oświecenia, a druga – statek, na którym przypłynął. Wejście do kompleksu zdobi brama, a po obu jej stronach stoją posągi hinduskiego boga – Ganeszy. Świątynia otwarta jest tylko dla wiernych, jednak rekompensatą dla pozostałych odwiedzających może być gigantyczny park ciągnący się na długości dwukilometrowego klifu. Park ten przypomina bardziej buddyjskie ogrody świątynne Korei czy Japonii, niż jakikolwiek kompleks z Azji południowo‑wschodniej. Utopione w kwiatach i kolorowych krzewach chodniki naturalnie pokonują różnice poziomów, tworząc spacerową wstęgę. Wyłożone są kamienną kostką, a betonowo‑kamienna balustrada dodaje założeniu szczyptę tajemniczości. Ogród wygląda jak baśniowy trakt spacerowy. Zamysłem architektów było przybliżenie człowieka do morza, by wszystkimi zmysłami mógł poczuć jego moc, a co za tym idzie – siłę morskich bogów.

Węże na straży

Tanah Lot (Ląd w morzu) jest malowniczo położony na morskiej skale, na którą można się dostać tylko w czasie odpływów. Legenda głosi, że świątynia zbudowana została około XV w. z inicjatywy hinduskiego kapłana. W latach 80. ubiegłego wieku skała zaczęła się rozpadać, dlatego teraz jej część jest sztucznie dobudowana dla podtrzymania reszty formacji. Nikt jednak nie jest w stanie odróżnić części starej od nowej. Inną ciekawostką jest to, że z jej środka wybija źródełko słodkiej wody. Lokalne wierzenia głoszą, że Tanah Lot jest strzeżona przed złymi duchami przez morskie węże oraz jednego mieszkającego w jaskini skalnej naprzeciw świątyni. Wnętrza świątyni nie można zwiedzać, ale ogromne założenie ogrodowe gwarantuje pielgrzymom i turystom prawdziwą ucztę zmysłów. Odwiedzających wita zdobna brama, otulona krzewami wiecznie kwitnącej bugenwilli. Główny chodnik co chwilę kaskadowo opada, tworząc tarasy oraz rabaty bogato obsadzone kwiatami. Co pewien czas spotykamy na swojej drodze monumentalne rzeźby bogów morskich lub przechodzimy przez kolejne ceglane bramy. Stwarza to wrażenie przygotowania odwiedzających do głównego doznania estetycznego, które – jak wiadomo – znajduje się na końcu drogi. Ostatnia brama otwiera się nagle na przepiękny taras widokowy, z którego widać świątynię morską. 

Pływająca świątynia

XVII- wieczna Ulun Danu Bratan (Świątynia bogini Danu na jeziorze Bratan) swoją sławę zawdzięcza zarówno lekkiej architekturze, jak i malowniczemu położeniu. Usytuowano ją tuż nad brzegiem jeziora Bratan, które jest wysoko położonym kraterem wygasłego wulkanu. W porze deszczowej woda w jeziorze przybiera i wylewa się na otaczający ją ogród. Wtedy świątynia wygląda, jakby wyrastała prosto z jeziora. Po półrocznej przerwie w opadach woda ponownie się cofa, a świątynia „wraca” na ląd. Jezioro ze wszystkich stron otaczają krawędzie krateru wyglądające jak wzgórza, dlatego obszar, gdzie znajduje się świątynia nie jest nękany przez silne wiatry. Tym samym woda w jeziorze jest w zasadzie nieruchoma, co sprawia, że parując spowija cały teren delikatną mgłą. Stwarza to wrażenie bajkowości i tajemniczości doliny krateru. Dzięki wysokiej wilgotności powietrza w okolicy świątyni wytyczono ukwiecone ogrody, które swoim pięknem przyciągają turystów przez cały rok. Brzegi obsadzone są soczystą roślinnością wodno‑bagienną, która jest niczym dar dla bogini Danu opiekującej się jeziorem. Szerokie trawniki z pieczołowicie przyciętą trawą mają przywodzić na myśl wodę, a skupione nasadzenia z kwitnących roślin to symboliczne wyspy. Pomiędzy nimi, niczym mosty, rozpięte są kamienne chodniki. Ścieżki wiją się na pofalowanym terenie, prowadząc zwiedzających do niewielkich pawilonów dumania, nowszych i starszych świątyń oraz do miejsc odpoczynku. Projekt ten odzwierciedla ludzkie życie, które niczym okręt przemierza przez morze traw dobijając do różnych wysp.

Porządek kosmiczny

Świątynia Taman Ayun (Świątynny ogród na wodzie) symbolizuje Meru – górę płynącą przez morze wieczności i miejsce, w którym przebywają bogowie. Otoczona jest z trzech stron sztucznym stawem, który niewielkimi kanałami łączy się z wewnętrzną fosą, mającą na celu oddzielić główną świątynię od reszty założenia sakralnego. Wewnątrz kompleksu znajduje się wiele mostków, oczek wodnych oraz fontanny, które otoczone są przez typowe dla architektury balijskiej trawniki z wysadzanymi wyspami kwiatów. Składająca się z trzech części świątynia odzwierciedla porządek kosmiczny w hinduizmie. Część pierwsza to Nista (nieczysta i demoniczna), druga- Madia (ludzka) i trzecia- Utama (boska). Najświętszym miejscem jest wewnętrzny dziedziniec, oddzielony od reszty założenia fosą oraz kaskadowo opadającymi tarasami z bujną roślinnością.

Ogród w stylu buddyjskim

Za najwspanialsze ogrody na Bali uważa się te usytuowane przy świątyni Brahma Vihara Arama (Cztery Boskie Stany) w północnej części wyspy. Oddalona od kurortów i turystycznych destynacji buddyjska świątynia zbudowana została na dwóch wzgórzach górujących w regionie Buleleng. Pierwszą część zajmuje główny kompleks świątynny z kaplicą Buddy, złotą stupą oraz mniejszymi kapliczkami, miejscami do medytacji i biblioteką. Druga część przedstawia natomiast dużą buddyjską stupę wzorowaną na słynnym Borobudur, oryginalnie mieszczącym się na Jawie. Obydwie spięte są kompozycjami roślinnymi, które wypełniają każdą część kompleksu. Tuż przy wejściu znajduje się oczko wodne z fontanną, w którym uprawia się typowe dla buddyzmu kwiaty – lotosy oraz lilie wodne. To miejsce otoczone jest niewielkim murkiem, na którym stoją rzeźby (inspirację zaczerpnięto z balijskiej tradycji hinduistycznej). Powyżej sadzawki znajduje się miniogród z gęsto posadzonymi drzewami tworzącymi ocieniony tunel. Na jego końcu posadzono figowca, mającego symbolizować Drzewo Bodhi, pod którym Budda doznał oświecenia. Tam też ulokowano sporych rozmiarów posąg siedzącego Buddy. Poprzez niewielką bramę przechodzi się do drugiej części kompleksu, gdzie znajduje się replika Borobudur. W tym miejscu ogród całkowicie zmienia swój charakter. Roślinność, podobnie jak przy oryginalnym obiekcie, jest dość skąpa. Dominują szerokie, kaskadowo ułożone trawniki, wysadzane wielkokwiatowymi drzewkami plumerii, sukulentami i palmami. Symetrycznie ułożone prowadzą odwiedzających bezpośrednio do stupy, przed którą wybudowano niewielkie zbiorniki wodne z liliami wodnymi. W środku znajduje się dość spore pomieszczenie i – oczywiście – posąg Buddy. 




Autor: Tekst i zdjęcia: dr Radosław Kożuszek, www.podrozebezbiura.pl