OGRODY
Gavin - irlandzki wywrotowiec
Fot. Pracownia Sztuki Ogrodowej
Diarmuid Gavin to jeden z najbardziej kontrowersyjnych projektantów ogrodów w Wielkiej Brytanii. Jedni go uwielbiają, inni nienawidzą. Nikt jednak nie pozostaje obojętny.
GALERIA:
W ciągu zaledwie kilku lat swojej działalności Diarmuid Gavin zyskał rozgłos i sławę, a przez kontrowersyjne projekty oraz irlandzki temperament okrzyknięto go „rockandrollowym ogrodnikiem” oraz niedojrzałym emocjonalnie dzieciakiem. Z drugiej strony niektórzy twierdzą, że jego napędzane fantazją, często zwariowane pomysły wpłynęły na zmianę postrzegania ogrodów podmiejskich oraz na modernizację sposobu ich urządzania.
Początki w kwiaciarni
Urodził się w Londynie, ale wychowywał w Irlandii. Tam uczęszczał do szkół i dojrzewał w klimacie podmiejskich dzielnic Dublina. Początek jego kariery nie był zbyt kolorowy, za to ciekawy i dość burzliwy. Jako nastolatek, jak sam o sobie mówi, „był dość nieśmiały i leniwy, a jego życie było pełne falstartów i pomyłek”. Młody Diarmuid od początku czuł, że chce pracować w zawodzie twórczym. Myślał o architekturze lub... garncarstwie. Matka często prowadzała go do ogrodów, ale pomimo tego, że lubił sadzić rośliny, oglądane założenia wydawały mu się nudne. Pierwszą pracę podjął w kwiaciarni, to właśnie tam zdecydował, że rozpocznie naukę na ogrodnictwa w College of Amenity Horticulture. Po ukończeniu kursu Gavin założył działalność i rozpoczął aktywność na własną rękę. Jak mówi, to był katastrofa!
Młody bankrut
Gavin eksperymentował w ogrodach swych klientów, a że byli to ludzie sympatyczni i w pełni mu ufający, niezadowolony ze swej pracy po prostu nie pobierał zapłaty. W ten sposób w zastraszająco szybkim czasie młody projektant wylądował na bruku. Sprawy przyjęły inny obrót, kiedy poznał swoją przyszłą żonę, córkę przewodniczącego Sądu Najwyższego – Justine. Pod skrzydłami przyszłej teściowej oraz kochającej narzeczonej Diarmuid ponownie uwierzył w siebie i w roku 1994 po raz pierwszy zaprojektował ogród na Chelsea Flower Show.
Debiut na salonach
Jednak to wystawa z 1995 r. odmieniła życie Gavina na zawsze. Dobrze znany w Wielkiej Brytanii prezenter telewizyjny i ogrodnik Alan Titchmarsh przeprowadził z nim wtedy wywiad dla programu Gardener’s World. Następnego dnia do projektanta zadzwonili przedstawiciele BBC z propozycją poprowadzenia programu ogrodniczego. Diarmuid przyznaje, że przez następne miesiące telefony urywały się, a on otrzymał prace w kanałach BBC, Chanel 5, Chanel 4, Granada i Central. Brał udział w programach Virgin Gardeners, Home Front: Inside Out, Gardens Through Time oraz 71 Degrees North i Come Dine With Me. Najdłużej – osiem lat pracował nad programem Home Front In The Garden i jak sam twierdzi, tę serię lubił najbardziej. Diarmuid tłumaczy, że dzielnice podmiejskie, gdzie się wychowywał, mogły się pochwalić jedynie ogrodami, w których szczytem twórczości ich właścicieli było posadzenie wiśni ozdobnej oraz sezonowych roślin kwietniowych. Jego marzeniem było zmienienie tej smutnej rzeczywistości na coś, co odzwierciedlałoby trendy, pojawiające się w architekturze czy modzie. Chciał również, aby jego pomysły wywoływały uśmiech na twarzach oglądających.
Autor: Agnieszka Hubeny-Żukowska, fot. Pracownia Sztuki Ogrodowej
PRZECZYTAJ TAKŻE
GALERIA ARTYKUŁU
REKLAMA















Możesz komentować anonimowo – jako Gość lub pod stałym pseudonimem – po zalogowaniu.
Publikując komentarz oświadczasz jednocześnie, że zapoznałeś się z regulaminem serwisu.