OGRODY

STRONA GŁÓWNA  /  OGRODY  /  ARCHITEKTURA OGRODOWA  /  Gorąca kąpiel w ogrodowym basenie str. 1

Gorąca kąpiel w ogrodowym basenie

Gorąca kąpiel w ogrodowym basenie

Fot. Hydropool


Balie z podgrzewaną wodą i ogrodowe minibaseny SPA nie tylko morsom umożliwią relaksującą kąpiel na świeżym powietrzu zimą.


Beczki wypełnione po brzegi wodą pełniły niegdyś funkcje wanien. Jednak kiedy po raz pierwszy drewnianą balię połączono z piecem opalanym drewnem, kąpiel stała się nie tylko niezbędną czynnością higieniczną, ale też odprężającym, zdrowotnym rytuałem. Do dziś, niezależnie od pory roku, poddajemy ciało relaksującemu działaniu wody i wygrzewamy je w gorącej parze.

Gościnna balia

Najbardziej tradycyjnym urządzeniem, pozwalającym na gorącą kąpiel w trzaskającym uścisku mrozu, będą drewniane balie ogrzewane za pomocą pieca na drewno, gaz lub paliwo stałe. Beczkę napełniamy wodą, używając węża ogrodowego. Czas podgrzewania jej do pożądanej temperatury trwa zazwyczaj kilka godzin, a regulowany wlot powietrza odpowiada za prawidłową kontrolę spalania i cyrkulację.

— Beczki wodne wykonywane są z drewna cedrowego, świerkowego lub modrzewiowego. Ze względu na doskonałe właściwości, coraz popularniejsze staje się też thermo-drewno. Powstaje ono w wyniku modyfikacji drewna pod wpływem wysokiej temperatury w zakresie od 170°C do 230°C i pary wodnej. Technologia ta prowadzi do zmiany właściwości surowca, który staje się bardziej odporny na działanie wody i czynniki biologiczne. Materiał powstały w wyniku tego procesu staje się stabilny i nie podlega wpływowi zmiennej wilgotności środowiska — wyjaśnia Piotr Zybert z firmy Aromasauna z Olsztyna.

Konstrukcja beczki nie jest zbyt skomplikowana. W urządzeniu o średnicy 160 cm i wysokości 110 cm z powodzeniem wykąpie się jednocześnie czteroosobowa rodzina, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby zamówić balię o większych wymiarach. Gorąca kąpielowa atmosfera, lekkie przekąski i ulubione napoje będą doskonałym pretekstem do wspólnej zabawy. Nie tylko w ciągu dnia, ale również wieczorem. A może nawet do rana...

 

Zimno-ciepło

Czerpiąc przyjemność z kąpieli w beczce, możemy równocześnie zadbać o zdrowie. Odpoczynek w gorących oparach uspokaja umysł i hartuje ciało. Kąpiel w beczce wodnej porównywana jest do zalet sauny. W baliach kąpielowych, rozgrzanych do wysokich temperatur, odpoczywamy na przeznaczonych do tego ławeczkach, dbając, aby serce znajdowało się ponad powierzchnią wody. Balie możemy wykorzystać również jako miejsce, gdzie ochłodzimy się po zabiegach w tradycyjnej saunie. Wypełnione dla odmiany zimną wodą, pozwolą błyskawicznie orzeźwić ciało i wytrzeźwieć rozleniwionym zmysłom. Wodę w balii należy wymieniać raz na kilka kąpieli, spuszczając ją przy pomocy korka spustowego. O higienę akwenu pomogą zadbać środki przeznaczone do dezynfekcji i pielęgnacji wody, a w przypadku częstego korzystania z kąpieli, możliwie jest zainstalowanie filtra zewnętrznego. Wskazana jest również troska o materiał, z którego wykonana jest beczka. Można ją zakonserwować np. olejem parafinowym. Drewniana pokrywa beczki ochroni wodę przed zanieczyszczeniami oraz zbyt szybkim spadkiem temperatury.

— Beczki nie są izolowane. Grubość ścianki wynosi około 4–5 cm. W okresie zimowym, jeżeli nie korzystamy z nich dłużej niż 3–5 dni, pamiętajmy o spuszczeniu wody — radzi Piotr Zybert.

Relaks z pilotem

Doceniony już przez starożytnych Rzymian, dobroczynny wpływ hydroterapii na ludzki organizm wykorzystują producenci nowoczesnych i luksusowych minibasenów SPA, przystosowanych do całorocznej pracy na zewnątrz domu.

— Minibaseny SPA są zwykle wielowarstwowymi nieckami o doskonałej izolacji wewnętrznej. Grzałka elektryczna w takim urządzeniu pracuje tylko na podtrzymanie zadanej temperatury, wynoszącej od 25°C do 40°C. Nawet gdy na dworze jest mróz, nie ma potrzeby wypuszczania wody z minibasenu. Dzięki zainstalowanym systemom filtracji, jest ona nieustannie uzdatniana — mówi Piotr Zybert.

Producenci w swoich rozwiązaniach wykorzystują wszystkie zalety mokrego żywiołu. Ciepło wody uśmierza ból i redukuje napięcie, jej wyporność daje wrażenie lekkości, a właściwości masujące pozwalają poczuć się zrelaksowanym i pięknym. Dzięki ergonomicznym kształtom, dyszom masującym ciało oraz dodatkowym systemom aromaterapii, urządzenia te umożliwiają korzystanie z wszelkich uzdrawiających właściwości wody. W błogą atmosferę relaksu wprawią nas również kojące dźwięki muzyki lub cichy szmer wodospadu. Jak na prawdziwy komfort przystało, wszystkimi przyjemnościami możemy sterować za pomocą pilota.

 

Całoroczne pluskanie

Na beczkę wodną czy też minibasen możemy zdecydować się w każdym momencie. W przypadku basenów zewnętrznych, decyzję o tym, czy będziemy korzystać z nich przez wszystkie sezony, powinniśmy podjąć już na etapie projektowania.

— Ze względów klimatycznych użytkowanie basenów zewnętrznych przez cały rok wymaga dodatkowych nakładów podczas ich budowy, jak i eksploatacji. Potrzebne jest też zadaszenie, ocieplenie ścian i dna basenu. Ponadto przez okres zimowy należy utrzymywać dodatnią temperaturę wody w całej instalacji — wyjaśnia Tomasz Czekała, doradca techniczny w firmie Fluidra Polska z Wrocławia.

W jaki sposób zatem zachować przyjemną temperaturę wody w basenie, kiedy chłodny oddech zimy zapuszcza się w każdy zakątek ogrodu i nachalnie ociera się o nasze zziębnięte ciała? Do wyboru jest kilka opcji jej podgrzewania.

— Do najczęściej stosowanych należą wymienniki ciepła, podgrzewacze elektryczne, pompy ciepła, a nawet panele solaryczne. Wybór technologii uzależniony jest od istniejącej instalacji przydomowej, wielkości basenu, a także uwarunkowań ekonomicznych — mówi Tomasz Czekała.

Nie bez znaczenia dla komfortu korzystania z tych urządzeń zimą jest również ich budowa.

— Termoizolacja stosowana w basenach zewnętrznych pozwala utrzymać wysoką temperaturę wody, dając tym samym możliwość korzystania z nich nawet zimą. Dodatkowo gruba, stabilna pokrywa, skonstruowana z myślą o najsurowszych warunkach klimatycznych, chroni przed odparowywaniem wody z basenu — dodaje Milena Rzeczkowska, menadżer marketingu w firmie Hydropool z Warszawy.

Perły i światła

Zimowa kąpiel w przydomowym basenie to doskonała forma wypoczynku z rodziną, zabawy z przyjaciółmi i romantycznego wieczoru we dwoje. Tym bardziej że producenci prześcigają się w wymyślaniu wodnych atrakcji, uprzyjemniających spędzanie wolnego czasu.

— Doskonałym uzupełnieniem standardowego wyposażenia będzie kąpiel perełkowa z nadmuchem ciepłego powietrza i systemem aromaterapii. Możemy również korzystać z chromoterapii, montując w basenie światła LED. W zimie, kiedy wieczór zapada zdecydowanie szybciej, delikatne sekwencje świateł w połączeniu z ciepłą wodą stworzą wyjątkową scenerię dla relaksującej kąpieli — zachęca Milena Rzeczkowska.

Niesieni relaksującym prądem, nie zapominajmy jednak o ważnych zabiegach pielęg-nacyjnych i konserwujących, które pozwolą na długo utrzymać ogrodowe urządzenia w idealnym stanie.

— Oprócz stosowania standardowych środków do dezynfekcji i pielęgnacji wody basenowej, należy pamiętać o regularnym czyszczeniu dna i ścian niecki, konserwacji urządzeń przybasenia, np. atrakcji wodnych wykonanych ze stali nierdzewnej, a także podbasenia, takich jak filtry i pompy. Gdy basen jest długo nieużytkowany, należy stosować środki do „zimowania” lub spuścić wodę z całej instalacji, aby nie doprowadzić do jej zniszczenia. Wszelkiego rodzaju przykrycia pozwolą uniknąć zabrudzeń i zniszczenia niecki basenowej — radzi Tomasz Czekała.

Choć przywykliśmy, że z końcem lata wycofujemy się z tarasów w stronę przytulnych, domowych kątów, to okazuje się, że również zima otwiera przed nami drzwi do okrytego śniegiem świata, stając się niezapomnianą towarzyszką ogrodowych harców.




Autor: Anna Lewczuk