OGRODY

STRONA GŁÓWNA  /  OGRODY  /  ARCHITEKTURA OGRODOWA  /  Jak urządzić ogród - praktyczne porady architektów z pracowni Zielony Salon str. 1

Jak urządzić ogród - praktyczne porady architektów z pracowni Zielony Salon

Jak urządzić ogród - praktyczne porady architektów z pracowni Zielony Salon

Fot. Tomek Ciesielski


O płaczących drzewach, czwartym wymiarze w naszym ogrodzie i sposobach radzenia sobie z trudną sztuką pielęgnacji zieleni opowiadają Lidia i Wiesław Tokarscy, właściciele pracowni Zielony Salon.  


Załóżmy, że mamy już działkę i szukamy projektu domu. Kiedy zatem powinniśmy rozpocząć planowanie jego najbliższego otoczenia? 

Lidia Tokarska: Już w momencie posadowiania budynku zaplanujmy, jak będziemy wykorzystywać przestrzeń, która go otacza. Jednocześnie należy zadać sobie wiele pytań, np. czy odsuwamy budynek jak najdalej od drogi, od której izolujemy się ogrodzeniem i zielenią, czy też część rekreacyjną ogrodu sytuujemy za budynkiem.

Wiesław Tokarski: Na etapie stanu surowego warto ustalić również potrzeby związane z doprowadzeniem wody i energii elektrycznej na teren ogrodu i wyznaczyć miejsce ich wyprowadzenia. Zaplanujmy też, gdzie możemy zainstalować sterowniki, tak aby były łatwo dostępne dla serwisantów.

LT: Okres prowadzenia budowy jest też dobrym momentem na podjęcie decyzji na temat wyjścia z/do ogrodu, wielkości i funkcji ewentualnych tarasów oraz ich płynnego przenikania się z zielenią.

Jakie pytania powinni zadać sobie inwestorzy przed spotkaniem z projektantem ogrodu?

LT: Zakładamy ogród, zastanówmy się zatem z jakiego względu go potrzebujemy – czy chcemy spędzać w nim jak najwięcej czasu, czy będziemy go tylko oglądać z okien budynku? A może jest nam potrzebny tylko jako oprawa architektury domu. Kto i jak będzie korzystał z ogrodu? Na pierwszych spotkaniach z klientami staram się przede wszystkim słuchać, żeby zebrać jak najwięcej informacji potrzebnych do zaprojektowania ogrodu spełniającego ich oczekiwania (również te podświadome). To oczywiste, że mamy ograniczoną przestrzeń i finalnie trzeba wszystkie pomysły zweryfikować, lecz jeśli na początku odrzucimy ograniczenia, może nas to doprowadzić do ciekawych inspiracji. Jeśli skalniak w bardzo małym ogrodzie to może wertykalny, czyli na pionowej ścianie. 

Na następnych spotkaniach przedstawiam propozycję funkcjonalnego układu przestrzeni, wyznaczam osie widokowe i nadal męczę pytaniami (śmiech).

WT: Uzyskane informacje są skrzętnie zapisywane i z dokumentacją fotograficzną omawiane przez nas w zaciszu biura. Wspólnie szukamy inspiracji i ciekawych rozwiązań, które będą cieszyły naszego inwestora. W przypadku niestandardowych pomysłów omawiamy rozwiązania techniczne również z zespołem wieloletnich pracowników. Następnie przedstawiamy inwestorom efekty tej pracy do akceptacji. Taki sposób prowadzenia prac projektowych pozwala wykreować przestrzeń, która będzie cieszyła użytkowników przez lata.

W jakim stylu urządzić ogród? Jak dopasować go do trybu naszego życia, architektury domu i naturalnego otoczenia? 

LT: Często spotykam się z pytaniem, czy urządzając ogród należy kierować się wybranym stylem lub aktualną modą? Uważam, że najważniejszy jest cel i to on decyduje o charakterze ogrodu. Jeżeli tworzymy go tylko po to, by ozdabiał dom i świadczył o prestiżu, postawimy na aktualną modę. Jeśli ma on służyć domownikom, będziemy szukać konsensusu między ich oczekiwaniami a aktualnymi trendami. W każdym przypadku istotne będzie, aby projekt ogrodu współgrał z architekturą budynku, istniejącymi nasadzeniami czy ukształtowaniem terenu.

Jaką rolę w ogrodzie pełni mała architektura? 

LT: Pozwala urozmaicić przestrzeń, sprawić, że będzie wydawała się większa niż w rzeczywistości. Dzięki niej uczynimy ogród bardziej funkcjonalnym – na ozdobnym murku można przecież przysiąść lub postawić kubek z herbatą. Ścieżki ogrodowe są nie tylko ciągami komunikacyjnymi. Tworzą też pewien rysunek na powierzchni ogrodu, który ma znaczenie kompozycyjne.

A co z wodą? Wielu inwestorów zadaje sobie pytanie, co wybrać: oczko wodne czy fontannę...

LT: Wprowadzenie elementów wodnych jest wyzwaniem finansowym dla inwestora i technicznym dla wykonawców, realizację tego pomysłu warto więc powierzyć profesjonalistom. Elementy wodne tworzą w ogrodzie przyjazny mikroklimat. Dzięki nim w upalne dni możemy spodziewać się też odwiedzin ptaków. U jednego z naszych klientów na niedużym oczku wodnym gnieżdżą się kaczki! W każdym ogrodzie można zaplanować wodę, jeśli inwestor sobie tego życzy. W dużym może być to naturalny staw kąpielowy. Niewielkie założenie można z kolei urozmaicić kaskadą lub choćby kamieniem, po którym delikatnie spływa stróżka niknąca w grysie. 

Na co zwrócić uwagę podczas projektowania ogrodu, aby z czasem stawał się coraz piękniejszy?

WT: Znaczną rolę odgrywa tu czwarty wymiar – czas. Zawsze pojawia się dylemat, jakie rozwiązania wprowadzić, żeby ogród był atrakcyjny po założeniu, ale też zachwycał, kiedy rośliny osiągną wiek dojrzały. Doświadczenie projektanta‑praktyka, który prowadzi nadzory i obserwuje skutki proponowanych rozwiązań jest wielkim atutem. Trzeba zwracać szczególną uwagę, aby nie sadzić silnie rozrastających się roślin zbyt blisko siebie. A zdarzają się założenia, w których magnolia jest posadzona 40 cm od brzozy. W przypadku takiego sąsiedztwa pojawia się jeszcze jeden problem – brzoza jest gatunkiem ekspansywnie pobierającym składniki pokarmowe i wodę z gleby, dlatego wolniej rosnąca magnolia o dużych wymaganiach pokarmowych i wodnych ma przy niej niewielkie szanse.

LT: Moim sposobem na to, aby ogród był atrakcyjny w każdym wieku są byliny, ponieważ szybko osiągają wiek dojrzały, a w starszym ogrodzie wspaniale wypełniają miejsce pod wyrośniętymi drzewami, nie konkurując z nimi o przestrzeń. Jeśli dodatkowo zastosujemy podczas sadzenia zaprawianie dołów żyzną glebą, już w drugim sezonie wegetacyjnym jest na czym zawiesić oko. Innym, nieco droższym rozwiązaniem, jest posadzenie choćby kilku większych roślin. Wprawdzie ich wielkość po kilku latach nie będzie odbiegać znacznie od pozostałych egzemplarzy, ale na początku będą tworzyły silne akcenty. Nie zapominajmy też, aby z uwagą pochylić się nad tematem pielęgnacji...

Możemy pielęgnować ogród samodzielnie, czy raczej powinniśmy skorzystać z pomocy profesjonalistów?

LT: Sposób prowadzonej pielęgnacji uzależniony jest od wymagań roślin, ale też od oczekiwanego przez inwestora efektu. Trochę inaczej będzie wyglądała pielęgnacja niewielkiego ogródka pedantycznego właściciela niż opieka nad kilkuhektarowym założeniem parkowym wielbiciela naturalnych widoków. Niemniej każdy ogród wymaga wykaszania trawy, cięć pielęgnacyjnych drzew, krzewów i pnączy, przycinania bylin oraz odchwaszczania. Różnice będą polegały na częstotliwości wykonywanych zabiegów, lecz w każdym przypadku wskazany jest profesjonalizm wykonawcy i dobra jakość używanego sprzętu.

WT: Już zimą można rozpocząć cięcia pielęgnacyjne, korekcyjne i odmładzające drzew i krzewów. Wczesny termin cięcia wymagany jest zwłaszcza w przypadku gatunków drzew, które szybko rozpoczynają sezon wegetacyjny jak np. klony czy brzozy. Cięcie tych gatunków po „ruszeniu soków” powoduje zjawisko nazywane przez ogrodników „płaczem”. Wczesną wiosną w wyniku parcia korzeniowego transportowana jest woda z solami mineralnymi do korony drzew. W przypadku świeżych ran, zamiast odżywiać koronę, sączy się ona i spływa po konarach, co bardzo osłabia rośliny. 

Osobnym tematem jest zapewne cięcie żywopłotów...

WT: W tym przypadku również termin cięć zależy od gatunków roślin, z których są one wykonane – gatunki iglaste tniemy nieco później, jednak zawsze należy mieć na uwadze okres gnieżdżenia się ptaków. Zawsze ważne jest, aby ciąć w sposób umożliwiający doświetlenie żywopłotu, w przeciwnym razie pojawią się tak często obserwowane, ogołocenia dolnych partii zielonych ścian. Cięcia wymagają wiedzy i doświadczenia, dlatego celowe jest obarczenie tym zajęciem profesjonalistów. Należy też zwrócić uwagę na jakość narzędzi używanych do tych zabiegów. Sekatory, piły i nożyce muszą mieć dobrej jakości elementy tnące. Tępe narzędzia powodują rozszarpywanie tkanek, co sprawia, że roślina jest bardziej podatna na choroby i działanie szkodników. 

Wiosną warto z kolei przystąpić do prac porządkowych: wygrabienia pozostałych po zimie liści, rozgarnięcia kopczyków chroniących wrażliwe gatunki przed mrozem oraz przycięcia traw ozdobnych i kwiatostanów bylin, które pozostawiliśmy przez zimę, aby zdobiły ogród – zabiegi z powodzeniem wykonamy we własnym zakresie. To też dobry moment na wprowadzenie nawozów i wykonanie prewencyjnych zabiegów ochronnych – tu warto skorzystać z pomocy specjalistów. 

Jakim zabiegom powinniśmy poddać trawnik? 

WT: Miłośnicy szmaragdowych trawników wiedzą, że po trudnym zimowym okresie wymagają one szczególnej troski. Darń, aby była zwarta, gęsta i zdrowa, oprócz odpowiedniej ilości składników pokarmowych i nasłonecznienia, wymaga też dostępu tlenu. Wskazane jest zatem, aby przynajmniej raz w roku wykonać zabieg wertykulacji – można to zrobić samodzielnie na przykład pożyczonym sprzętem. Przy wyborze wertykulatora należy zwrócić uwagę, aby miał on dużą moc silnika, pozwalającą dokładnie naciąć darń i wyczesać filc nawet na cięższych glebach. Profesjonalne firmy, oprócz nacięcia trawnika, w ramach zabiegu wykonują też niezbędne nawożenie. Zlecając zabieg sprawdzonej firmie, mamy pewność, że przed rozpoczęciem prac stan trawnika, rodzaj podłoża i jego ewentualne porażenie patogenami zostaną starannie przeanalizowane, co pozwoli dobrać zestaw zabiegów do aktualnych potrzeb.

Czy jesienią możemy już odpocząć?

WT: Nic podobnego! (uśmiech) Jesienią należy przygotować rośliny do przetrwania trudnych warunków zimowych. Celowe jest ograniczenie nawożenia azotem i zastosowanie odpowiednich nawozów poprawiających odporność roślin. Zmniejsza się też nawadnianie, poza gatunkami, które wymagają zgromadzenia rezerwuaru wody, aby przetrwać zimę. W wielu przypadkach zamieranie roślin po zimie nie jest objawem wymarzania, lecz suszy fizjologicznej. Koniec sezonu wegetacyjnego kojarzy się też z walką z opadającymi liśćmi. To szczególnie ważne w przypadku trawników – długo zalegające liście prowadzą do wygniwania darni. Przy niewielkiej ilości drobnych liści do ich usunięcia możemy posłużyć się nowoczesną kosiarką z systemem mulczowania, która jednocześnie zbiera i mieli liście. W miarę możliwości warto też usuwać opadłe liście z powierzchni stawów i oczek wodnych, aby ograniczać ich zamulanie.

Kiedy temperatura powietrza spadnie do zera, należy rozpocząć okrywanie gatunków podatnych na przemarzanie. Nie można tego zabiegu wykonywać zbyt wcześnie, aby nie doprowadzić do rozhibernowania roślin i uszkodzeń mrozowych. Szczególnie ważne jest zabezpieczenie korzeni. Uszkodzone części nadziemne, przy sprawnym systemie korzeniowym, rośliny są w stanie odbudować, natomiast zniszczona bryła korzeniowa prowadzi do ich zamierania. Po całym sezonie intensywnej pielęgnacji możemy podziwiać nasz ogród w zimowej scenerii i czekać na pierwsze wiosenne kwiaty.




Autor: Maria Kubala