OGRODY

STRONA GŁÓWNA  /  OGRODY  /  ARCHITEKTURA OGRODOWA  /  Krapperup - posiadłość rodu Gyllenstiern str. 1

Krapperup - posiadłość rodu Gyllenstiern

Krapperup - park i zamek Gyllenstiernów

Fot. Tomasz Markowski


Region Kullabygden w Skanii, położony na północ od Helsingborga, słynie z uroczych zatoczek, żyznych pól i wyrobów ceramicznych. Perłą tego zakątka Szwecji jest posiadłość Krapperup – zamek i park.


Starannie wypielęgnowane tereny zielone rozpościerają się wokół siedziby rodziny Gyllenstierna (w języku szwedzkim „złota gwiazda”). Ceglasty budynek wygląda znajomo. Niektóre elementy architektury przypominają Zamek Królewski w Warszawie i jego „styl Wazów”. W miejscu średniowiecznej cytadeli, w XVI w. wzniesiono główną bryłę rezydencji, a później dobudowano niższe skrzydła.

Zaproszenie dla publiczności

Siedmioramienne gwiazdy połyskujące na czerwonym tle murów świadczą o bogatej historii rodzinnej jej właścicieli. Wnętrza, urządzone w wiktoriańskim stylu, udostępnione są dla zwiedzających, którzy wcześniej zapowiedzieli swoją wizytę. Inaczej jest z parkiem. Duża jego część zaprasza publiczność przez cały rok. To ulubione miejsce odpoczynku okolicznych mieszkańców oraz przybywających z całego świata turystów. Znakiem firmowym parku są kwitnące wiosną rododendrony, różnokolorowe odmiany róż oraz towarzyszące bujnej roślinności oczka wodne. Zabudowania w pobliżu starej stajni kryją inne atrakcje: małą galerię sztuki regionalnej, muzeum i przytulną kafejkę. Ale drzewiej...

Spacer z Linneuszem

Karol Linneusz, ojciec współczesnej botaniki, opisał w dzienniku wrażenia ze spacerów po ogrodach Krapperup w 1749 r.: Trzysta rodzajów drzew owocowych, lawenda, lilie, tymianek i cebula na śledzie oraz całe mnóstwo ziemniaków. Dopiero na początku XIX w. użytkowe tereny zielone wokół zamku rozpoczęły przeobrażać się i zyskiwać charakter romantycznego ogrodu, z wijącymi się alejkami, kamiennymi konstrukcjami i mieniącymi się w słońcu stawami. Gruntowne zmiany zakończyły się latach 30. ubiegłego wieku. Obecnie park Krapperup obejmuje około 80 akrów, podzielonych na część prywatną i strefę publiczną dostępną dla wszystkich.

— Z oryginalnych założeń, w „stylu barokowym”, południowej i północnej części parku nic już nie zostało. Od końca XIX w. do lat 30. XX w. park był poszerzany. Wzbogacono go o dwa stawy i dwa oczka wodne, z których jedno znajduje się w części prywatnej. Krajobraz zmienił się dzięki wysiłkom architekta Edvarda Glaesela i jego ucznia J.P. Andersena — tłumaczy jeden z pracowników fundacji Gyllenstiernska Krapperup, zarządzającej od 1967 r. terenami zielonymi i zamkiem.

 

Róże Andersena

Pora na spacer. Z rezydencji Krapperup ruszamy aleją wśród rododendronów. Wędrując, podziwiamy zadbaną „po szwedzku” roślinność. Ramą dla poszczególnych wnętrz w ogrodzie i jakby refrenem, motywem przewijającym się przez wszystkie części parku, są przycięte z zegarmistrzowską precyzją krzewy bukszpanu. Stanowią one nie tyle rodzaj „płotu”, co przemyślany, wyrzeźbiony z pieczołowitością element ogrodowego wzornictwa.

Docieramy do wydzielonego ogrodu różanego. Miejsce to, otoczone ozdobnymi krzewami, zaskakuje nas obfitością zieleni i pięknem wielobarwnych kwiatów, spośród których wiele nosi literackie nazwy.

— Czerwone róże wokół kamiennej kolumienki to Carl Philip. Przy dróżce wiodącej w kierunku ławeczki podziwiamy odmiany: Nina Weibull i Allgold. Kwitnący na czerwono krzew różany, rosnący na tle biało-czerwonego muru pruskiego, nazywa się H.C. Andersen, z kolei żółtopomarańczowe kwiaty należą do odmiany Peer Gynt – szwedzki przewodnik wprowadza nas w bogactwo ogrodu różanego.

Wierzba i lawenda

W towarzystwie wonnej, fioletowo kwitnącej lawendy, ruszamy dalej. Chcemy wypocząć nad brzegiem jednego ze stawów. Powita nas wierzba, jakby skomponowana przez Chopina, pochylająca się nad taflą wody. Obok niej, nad brzegiem – parzeplin, niczym dorodny rabarbar oraz czerwone lilie, wyciągające ku słońcu swoje kielichy. Krzewy bukszpanu i drzewa cisowe wprowadzają nas do parku leśnego, położonego w zachodniej, pofałdowanej części kompleksu. To miejsce kontemplacji przyrody, nieprzekształconej tak bardzo ludzką ręką. W ciszy, wszystkie obrazy – niezapomniane wrażenia z peregrynacji po parku Krapperup – układają się w koherentną całość. Stają się symbolem hortologii wyrastającej z tradycji i kultury rolniczej Skanii. W przeszłości, nawet najbardziej ubodzy farmerzy w tym regionie Szwecji utrzymywali zadbane i piękne ogródki.




Autor: Karol Usakiewicz, fot. Tomasz Markowski