OGRODY

STRONA GŁÓWNA  /  OGRODY  /  ARCHITEKTURA OGRODOWA  /  Magiczny Knebworth House and Garden str. 1

Magiczny Knebworth House and Garden

Magiczny Knebworth House and Garden


Dinozaury, rycerze na koniach, afrykańscy rzeźbiarze i koncerty rockowe – oto atrakcje, które czekają na gości Knebworth House and Garden. Do angielskiego Knebworth przyjeżdżają jednak ludzie przede wszystkim w poszukiwaniu magii starych ogrodów.


Każdy z opisywanych przeze mnie ogrodów jest zupełnie inny i trudno byłoby je uszeregować na skali atrakcyjności. Różnią się charakterem, układem kompozycyjnym, wielkością, stylem. Zwykle pochodzą też z innych okresów. Najważniejsze w ocenie danego założenia nie są jednak styl czy rodzaj zasadzonych roślin, ale to czy ogród jest interesujący i odpowiednio zadbany.

Rycerze i dinozaury

Knebworth House and Garden to znakomite miejsce na weekendowe wypady z rodziną. Na założenie składa się nie tylko ogród, ale także park, ścieżka z dinozaurami dla najmłodszych, park przygody dla nieco starszych oraz miejsce historycznych przedstawień na świeżym powietrzu, w których główne role odgrywają kolorowo ubrani rycerze na koniach i panie w długich sukniach przechadzające się po ogrodzie. W Knebworth można też podziwiać prace artystów-rzeźbiarzy z całego świata, wziąć ślub lub posłuchać koncertu. Bogactwo proponowanych imprez jest olbrzymie.

Różany zagajnik

Przyjeżdżając tutaj, myślałam oczywiście głównie o ogrodzie. Jakże więc dużą niespodzianką było dla mnie, kiedy przy bramie przywitali mnie rzeźbiący w drewnie i kamieniu artyści z Afryki. Ich prace zostały rozstawione w jednej części ogrodu, nadając mu tego dnia niesamowity, egzotyczny charakter. Postaci kobiet i zwierząt pośród szumiących traw, w towarzystwie drzew i kwiatów, zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Dalej, naprzeciwko pałacu, ujrzałam wspaniały ogród różany z niewielkimi zbiornikami wodnymi wypełnionymi grążelami i liliami wodnymi. Miałam ogromne szczęście, że kwitły właśnie zarówno róże, jak i lilie... Był słoneczny dzień, a w powietrzu unosił się słodki zapach kwiatów.

W ogrodach angielskich wyczuwa się nierozerwalną nić porozumienia między zabudowaniami a otaczającą je zielenią. Jedno nie może istnieć bez drugiego – ogród bez budynków, budynki bez ogrodu. Z tego powodu projektant założenia w Knebworth pozostawił ogród różany otwarty na pałac i objął go żywopłotem jedynie z tyłu, tworząc dodatkowe wnętrze ogrodowe.

 

Zielone korytarze

Aby dostać się z ogrodu głównego do różanego, musiałam wejść na dzielącą je ścieżkę i dodatkowo pokonać kilka schodków. Drobna różnica wysokości symbolicznie rozdzieliła obie przestrzenie. Z kolei elementem łączącym stał się podwójny szpaler strzyżonych lip. Korytarze drzew, usytuowane po obu stronach centralnego trawnika, wprowadzały w tę część ogrodu odrobinę cienia i tajemniczości.

Mijając niewielkie wnętrza ogrodowe, wypełnione gęsto ziołami i roślinami kwitnącymi, zmierzałam w stronę furty w wysokim murze z cegły. Było to jedno z wejść do ogrodu warzywnego. Wnętrze to zachwycało wielkością i użytkowali je nie tylko ogrodnicy, ale i mieszkańcy pałacu. W całości wypełniały go zioła przyprawowe i lecznicze, przemieszane na grządkach z warzywami oraz krzewami owocowymi. Na pergoli wiły się maliny i chmiel, a ścieżkę spowijały różne odmiany tymianków, szałwii i nagietków. Z inspektów wychylały się kolorowe sałaty i ogórki. W tradycyjnych ceramicznych kominach posadzono różne odmiany ziemniaków... Świeże powietrze, a także widok oraz zapach owoców i warzyw niewątpliwie wpływają na apetyty zwiedzających ogród gości. Na szczęście, tuż obok głównej bramy, ulokowano bogato zaopatrzoną restauracyjkę...

Maszkarony i gargulce

Dzieci ciągnęły rodziców do parku z dinozaurami, przedzierając się przez labirynt z bukszpanu, a ja zmierzałam ku wspomnianej restauracji. Przy okazji dowiedziałam się, że pałac można zwiedzić w towarzystwie przewodnika. Bardzo zaciekawiły mnie maszkarony na elewacji, więc zaraz po posiłku udałam się do pałacu i z innymi chętnymi oczekiwałam w przestronnym hallu na obsługę turystyczną. Wtedy też dowiedziałam się o niesamowitej historii tego miejsca i jego znaczeniu, jeżeli chodzi o... imprezy muzyczne. Okazało się, że  w Knebworth House and Garden już w 1975 r. odbył się koncert Pink Floyd, na który przyjechało 80 tys. osób! W 1976 r. pobił tę liczbę zespół Rolling Stones, zbierając 100 tys. fanów. Po nich byli też inni muzycy, m.in. Genesis, The Beach Boys, Santana, Scorpions, Queen, Prodigy, a w ostatnich latach Metallica i Robbie Williams. Co więcej, w pałacu kręcono również sceny do wielu filmów, m.in. do jednej z części „Batmana”.

Dom jest niesamowity, datowany na czasy Tudorów, z elewacją pokrytą gargulcami z powykręcanymi twarzami, szczerzącymi zęby smokami i innymi potworami z filmowych horrorów. Całość została nieco złagodzona przez otaczający ogród, który w przeciwieństwie do budynku, stwarza wrażenie przytulności i miękkości.

 

Dla całej rodziny

Knebworth House and Garden to miejsce uniwersalne. Odnajdą się tu kilkuletnie dzieci, które zachwyci widok figur wielkich gadów, nastolatki biegające w labiryncie i jeżdżące kolejką w parku przygody, miłośnicy ogrodów i sztuki, a także fani horrorów i wielbiciele muzyki. Przed wizytą w tym miejscu warto przejrzeć kalendarz imprez i zarezerwować sobie dobrą pogodę... Mnie się poszczęściło i było naprawdę wspaniale.




Autor: Agnieszka Hubeny-Żukowska, fot. Pracownia Sztuki Ogrodowej