OGRODY

STRONA GŁÓWNA    OGRODY    ARCHITEKTURA OGRODOWA    Ogród przy Iford Manor str. 1

Ogród przy Iford Manor

Ogród przy Iford Manor


Ogród przy Iford Manor niełatwo odnaleźć. Sporo wysiłku będzie nas kosztować pokonanie wąskich, wyboistych ścieżek i zmierzenie się z żywiołem rwącej rzeki. Jednak ogrom zieleni i ogrodniczych realizacji, które ujrzymy, zrekompensuje nawet najtrudniejszą trasę.


W poszukiwaniu interesujących ogrodów ciekawość niejednego podróżnika zaprowadziła w najdalsze zakątki świata. Wydaje się, że w Wielkiej Brytanii, ze względu na ogrom prezentowanych założeń, „szukanie ogrodu” nie ma sensu. Nic bardziej mylnego. Wyjeżdżając co roku do Anglii, zawsze staram się zobaczyć jak najwięcej. Zbaczam z utartych szlaków turystycznych, wynajdując ogrody, o których słyszeli tylko nieliczni. Tym razem postanowiłam zwiedzić ogród przy Iford Manor, położony w hrabstwie Wiltshire, niedaleko miasta Bath.

Wyprawa w nieznane

Odnalazłam na mapie poszukiwane miejsce, wsiadłam do samochodu i ruszyłam w trasę. Problemy z dotarciem do celu zaczęły się już przy pierwszej bocznej drodze – wąskiej i, niespodziewanie, jednokierunkowej. Szukając następnego zjazdu trafiłam na znacznie mniej okazałą drogę, przypominającą raczej polną ścieżkę, niż „pas ruchu” przeznaczony do jazdy samochodem. Stały tam jednak znaki drogowe! Ciasnym, wyboistym i otoczonym wysokimi skarpami przesmykiem ruszyłam dalej. Nie było łatwo, bowiem droga stawała się coraz bardziej stroma.

Po dłuższej chwili krajobraz zaczął się zmieniać. Pojawiła się piękna dolina i poczułam się, jakbym cofała się w czasie. Gdzieś za mną pozostały pobliskie miasteczka i wioski, które w Anglii i tak nie wyglądają zbyt nowocześnie...

W stronę toskańskiego raju

Nie wiem, czy to zapomniana droga, czy może pagórkowaty krajobraz stworzyły atmosferę, w której czuło się odrobinę magii. Wpatrywałam się w dal, wyszukując jakiegoś znaku zapowiadającego obecność pałacu i ogrodu. No i doczekałam się, ale nie pałacu, nie zamku... tylko rwącej rzeki. Po chwili ujrzałam most – masywną, kamienną konstrukcję ozdobioną rzeźbami. Rzeka na przeciwległym brzegu, poskromiona przez wysoki mur, przypominała fosę. Gdy oderwałam od niej wzrok i spojrzałam w górę, wiedziałam, że dotarłam do celu. Tylko czy to nadal była Wielka Brytania? Roztaczający się wokół pagórkowaty krajobraz, pełen smukłych cyprysów, przypominał raczej rozgrzaną słońcem Toskanię.




Autor: Agnieszka Hubeny-Żukowska, fot. Pracownia Sztuki Ogrodowej



Dodaj komentarz

PRZECZYTAJ TAKŻE