OGRODY

STRONA GŁÓWNA  /  OGRODY  /  ARCHITEKTURA OGRODOWA  /  Ogród z wodnymi akcentami str. 1

Ogród z wodnymi akcentami

Ogród z wodnymi akcentami

Fot. Tomasz Markowski


Z dala od zgiełku wielkiego miasta powstał ogród, w którym można odpocząć przy szumie wody z rzeczki łaczącej dwa stawy. Całość dopełnia wszechobecna zieleń i kamienny mostek.


Z dala od zgiełku wielkiego miasta czas płata figle. Na moment zwalnia, a niekiedy się zatrzymuje. I tylko kwitnące rośliny szepczą o tym, że mimo że wciąż płynie, my nie musimy nigdzie się spieszyć.

— Mój mąż szukał odpowiedniego miejsca dla całej rodziny. Początkowo rozważaliśmy przeprowadzkę do większego mieszkania, ostatecznie zdecydowaliśmy się na dom poza miastem. Zależało nam, aby być blisko natury. Podziwiać jak rankiem budzi się las — opowiada właścicielka ogrodu.

Po wielu miesiącach poszukiwań gospodarzom udało się wreszcie znaleźć upragnione miejsce. Ale podmiejskie, wiejskie działki kryją w sobie czasami wiele zdradzieckiego piękna. Bliskość natury to nie tylko upajający rankiem widok na las, z jego zapachem i kolorami. To także sąsiedzi z wyeksploatowanymi maszynami rolniczymi. A takich widoków chcieli uniknąć właściciele działki. Ale zrezygnować z kawałka „tortu”, ponieważ sąsiad w odmienny sposób podchodzi do zagadnień estetyki? Tak byłoby najprościej. Jednak takie rozwiązanie w ogóle nie wchodziło w rachubę.

— Marzyłam o miejscu, które będzie nie tylko reprezentacyjne, podkreślające charakter domu, ale stanie się również przestrzenią sprzyjającą odpoczynkowi. Zanim powstał ostateczny projekt ogrodu, odbyliśmy z projektantami wiele rozmów. Zależało nam na stworzeniu intymnego zakątka i zasłonięciu nieładnych widoków — opowiada właścicielka ogrodu

— Jedną z głównych koncepcji ogrodu było odizolowanie go od otoczenia, a zwłaszcza zaniedbanej zabudowy gospodarczej po sąsiedzku — mówi architekt Tadeusz Spasiński, właściciel Pracowni Architektonicznej Spata-Art z Zielonej Góry.

Założenie zrealizowano za pomocą żywopłotu z jałowca pospolitego typu Snecica oraz żywotnika zachodniego w dwóch odmianach, typu „Smaragd” o niesamowicie jasnozielonym odcieniu igieł oraz typu Brabant, która jest idealnym gatunkiem na „szybkie” żywopłoty. Rośnie błyskawicznie, lubi słońce i wilgoć oraz jest wytrzymała na mróz. Aby jednolita ściana zieleni nie raziła swą jednostajnością, mur z roślin przełamany został efektownym murem ze stylizowanymi „oknami”. Ceglana kompozycja z rzygaczem i oczkiem wodnym stworzyła urokliwy zakątek.

Dwa Stawy

— Właściciele zażyczyli sobie, aby drugi zbiornik wodny umieszczony został w strefie reprezentacyjnej, obejmującej wejście i wjazd od strony południowej. Taka lokalizacja podkreśliła nie tylko indywidualny charakter ogrodu, ale też sprawiła, że domownicy i odwiedzający ich goście mogą cieszyć się wodnym krajobrazem zaraz po wejściu na posesję. Oba miniakweny łączą się za pośrednictwem małej rzeczki, a całość dopełnia kamienny mostek — wyjaśnia architekt.

 


Kompozycje ze swobodnie ułożonymi wokół stawu kamieniami, roślinnością i wijącymi się fantazyjnie ścieżkami, wyłożonymi nieregularnym kamieniem, sprawiają, że mimo reprezentacyjnego charakteru, ta część ogrodu pełna jest naturalności.

Strefa ciszy

Kolejną strefą ogrodu jest trawnik, którego jednorodną zieloną płaszczyznę zdobią dekoracyjne słupki z piaskowca. Z kolei kolista kompozycja wyznacza granicę części rekreacyjnej, położonej w bezpośrednim sąsiedztwie lasu. W tej strefie ogród ma już zupełnie inny charakter. Doskonale odnajduje się w niej część wypoczynkowa, która ma nastrajać użytkowników do wyciszającego relaksu. W przyszłości powstaną tu również zakątek rozrywek, gdzie inwestorzy wspólnie z przyjaciółmi będą oddawać się grom sportowym, oraz murowana altana z piecem do grillowania. W sąsiedztwie części biesiadnej została również wydzielona mała, prywatna przestrzeń – królestwo właścicielki ogrodu.

— Bardzo chciałam mieć niewielki zakątek, gdzie będę mogła sadzić i pielęgnować własne rośliny — mówi pani domu. — Dobór rośliności do ogrodu powierzyłam jednak projektantce. Wspólnie poszukiwałyśmy rozwiązań, które w pełni odpowiadałyby moim potrzebom. Zależało mi na tym, aby ogród był łatwy w pielęgnacji i przez cały rok kolorowy.

Królowe byliny

Zastosowane w ogrodzie rośliny to gatunki rodzime, zaś ich dobór uwarunkowany był lokalnymi warunkami klimatycznymi oraz nasłonecznieniem poszczególnych stref. I tak w okolicach stawu znalazło się miejsce dla roślinności odpornej na całodniowe nasłonecznienie.

— Są to przede wszystkim obecne w szerokiej gamie rośliny trawiaste, które upiększają ogród o każdej porze roku. Nad zbiornikiem wodnym królują kwitnące sezonowo byliny. Z kolei w strefie za domem zostały posadzone krzewy, które dobrze się czują przy zmiennym natężeniu światła w ciągu dnia, takie jak azalie, rododendrony i cisy. Całość uzupełniają sosny i bukszpan, które wytrzymują okresowe przesuszenia gleby i mocne nasłonecznienia. W oczku wodnym przy murze zwraca uwagę kompozycja z opuncji — wyjaśnia architekt krajobrazu Maria Spasińska, projektantka założenia.

Światełko na przyszłość

Ważnym elementem aranżacji ogrodu jest jego oświetlenie, które wieczorową porą decyduje o panującym w nim nastroju.

— Światło nie tylko wyznacza granicę stref, szlaków komunikacyjnych i wejścia na posesję, ale sprawia też, że płaski teren staje się bardziej przestrzenny — mówi architekt.

Prezentowany ogród nie jest przestrzenią skończoną, czeka go wiele zmian. Właściciele jednak nie spieszą się z kolejnymi inwestycjami. Na razie wystarczy im widok lasu, budzącego się o poranku i zapach świeżego powietrza.
 




Autor: Wojciech Buszko