OGRODY

STRONA GŁÓWNA  /  OGRODY  /  ARCHITEKTURA OGRODOWA  /  Park André Citroëna str. 1

Park André Citroëna

Park André Citroëna

Fot. Pracownia Sztuki Ogrodowej


Soczysta zieleń, odurzające zapachy i radosne pokrzykiwania dzieci, uciekających przed ścigającymi je strumieniami wody. To Park André Citroëna, do którego spragnionych relaksu paryżan przyciąga ponad setka miniaturowych fontann, tryskających w centrum zielonej oazy.


Słynne ogrody historyczne to nie jedyne zielone atrakcje Francji. Może się ona również pochwalić wspaniałymi współczesnymi parkami, które zabieganym mieszkańcom metropolii pozwalają choć na krótką chwilę relaksu. Jednym z nich jest zaprojektowany z dużym rozmachem Park André Citroëna, usytuowany w samym sercu Paryża. Niegdyś w tym miejscu znajdowała się fabryka motoryzacyjna marki Citroën. Po roku 1970, kiedy zakłady przeniesiono poza aglomerację miejską, teren ten, z inicjatywy ówczesnego prezydenta Francji Françoisa Mitteranda, przeznaczono na park miejski.

Dwa pierwsze miejsca

Aby uzyskany obszar ciekawie wykorzystać, w 1985 r. ogłoszono konkurs na stworzenie projektu jego zagospodarowania. Zainteresowanie konkursem było ogromne, a poziom nadesłanych prac przeszedł najśmielsze oczekiwania. Jury nie mogło wyłonić jednego zwycięzcy, zdecydowano więc, że... będzie ich dwóch! Finalnie były to dwa zespoły projektantów, których koncepcje nawzajem się uzupełniały. Jedną z drużyn stanowił duet Gillesa Clémenta i Patricka Bergera, drugą było trio w składzie: Alain Provost, Jean-Paul Viguier i Jean-François Jodry. Zaproszeni do współpracy i spójnego połączenia obu projektów, stworzyli park, który od 1992 r. jest nieprzerwaną atrakcją dla tysięcy odwiedzających. Liczący sobie 14 hektarów teren wymagał ogromnej ilości roślin. Pojawiło się tam m.in. 2.500 drzew, 70.000 krzewów i 250.000 bylin, a koszt całego założenia wyniósł, bagatela, 74 miliony dolarów.

Charakter parku, poprzez geometrię, strzyżone topiary oraz liczne kanały wodne, nawiązuje do ogrodów barokowych. W całości jednak jest to niezwykle nowoczesny park publiczny. Swoją relaksacyjną wędrówkę warto w nim rozpocząć od odwiedzin jednego z dwóch głównych ogrodów, połączonych ze sobą wąskim przesmykiem.

Czarny i Biały

Pierwszy to Ogród Czarny – niewielka, odosobniona od reszty część terenu, tworząca duże wgłębienie otoczone wysokimi ścianami, po których spływa woda. Powyżej znajdują się ścieżki z licznymi zaułkami i łączącymi je pomostami. W spowitym zielenią ogrodzie napotkamy mnóstwo drzew, różaneczników i bylin. Jego wnętrza wydzielają smukłe żywopłoty, wysokie betonowe mury oraz pergole, po których wiją się dumne glicynie. Ogród Czarny to miejsce kontemplacji i odpoczynku. Na rozrzuconych w jego zakamarkach ławeczkach przesiadują nie tylko osoby starsze, ale również te, które przyszły tu poczytać książkę lub po prostu odpocząć od zgiełku olbrzymiego miasta.

Większą część Parku Citroëna zajmuje Ogród Biały. Jego projektanci przeznaczyli go na zabawę i aktywną rekreację. Paryżanie bez obaw mogą tu zabrać swoich czworonożnych przyjaciół, którzy wiernie im towarzyszą w pokonywaniu codziennych kilometrów. Główną część ogrodu zajmuje olbrzymi prostokątny trawnik o powierzchni ponad dwóch hektarów. Zieloną połać wieńczą dwa olbrzymie szklane pawilony, które sprawują pieczę nad roślinami tropikalnymi.

 

W fontannie wykąp się

Tropikalne „wyspy” dzieli kamienny plac, ozdobiony ponad setką pionowych strumieni wodnych. Miejsce to jest szczególnie oblegane w gorące dni, zwłaszcza przez dzieci, które z piskiem biegają w strugach wody. Niekończący się prysznic umila widok zimozielonych magnolii wielkokwiatowych, strzyżonych w równiutkie prostopadłościany. Dalsza część parku to już ogrody tematyczne, odizolowane od siebie za pomocą wznoszących się platform ze schodami oraz kanałami wodnymi. Przestrzenie te zostały zaprojektowane tak, aby ich wygląd, kolorystyka i wykorzystane rośliny nawiązywały jednocześnie do różnych metali, planet, wybranych dni tygodnia, wody w wielu postaciach oraz zmysłów.

Niebiesko, czerwono, zielono mi…

Tematami przewodnimi Ogrodu Niebieskiego są: miedź, planeta Wenus, piąty dzień tygodnia, deszcz oraz zmysł węchu. Ogród Zielony może pochwalić się takimi atrybutami, jak: cyna, Jowisz, czwartek, woda źródlana i słuch. Z kolei rtęć, Merkury, środa, potok i dotyk charakteryzują Ogród Pomarańczowy. W Czerwonym, jakżeby inaczej, znalazły się nawiązania do żelaza i planety Mars, a także wtorku, wodospadów i zmysłu smaku. Ogród Srebrny to oczywiście srebro, Księżyc, pierwszy dzień tygodnia, rzeki oraz wzrok. Ostatni z ogrodów to ogród Złoty, inspirowany złotem, Słońcem, niedzielą, parą wodną i intuicją. Bez względu na to, ile mamy lat, czy w jakim jesteśmy obecnie nastroju, zawsze znajdziemy tu ogrodowe wnętrze, w którym będziemy się dobrze czuć.

Opuszczając te wspaniałe barwne realizacje, natkniemy się na szeroką ścieżkę, wzdłuż której ustawiono 6 szklano-betonowych pawilonów. Stworzono tam m.in. niewielkie cienniki, wypełnione roślinami cienioznośnymi. Z ogrodami tematycznymi łączą się one również za pomocą platform powiązanych długim pomostem, który biegnie wśród koron drzew, tuż obok ścieżki.

Droga atrakcja

Park w centrum olbrzymiego miasta, z mnóstwem atrakcji, które przyciągają rzesze ludzi, to prawdziwy skarb. Wydaje mi się jednak, że niepotrzebnie wyposażono go w taką liczbę elementów wodnych. Ich utrzymanie i konserwacja wymagają bowiem olbrzymich nakładów finansowych. Oczywiście, cała kompozycja jest piękna i gdyby wszystkie te fontanny i kanały wodne wypełniała woda, byłaby to prawdziwa oaza. No właśnie, gdyby... Niestety, większość elementów wodnych w Parku André Citroëna zieje pustką. Jedynie wiatr szeleści suchymi liśćmi, smutno przetaczającymi się po kamiennych szlakach. Ten przygnębiający widok psują dodatkowo żółte barierki i taśmy zabezpieczające część terenu.

Mimo wszystko paryżanie uwielbiają ten kawałek raju, wzywający ich z samego centrum miasta. Ujrzymy tu z oddali nowoczesne wieżowce francuskiej stolicy, nieopodal bawiące się dzieci oraz miłośników kąpieli słonecznych i książek, którzy oblegają spowite w zapachy ławeczki. Na głównym trawniku młodzież gra w piłkę i badmintona. My też z pewnością znajdziemy tu miejsce dla siebie...




Autor: Agnieszka Hubeny-Żukowska, fot. Pracownia Sztuki Ogrodowej