OGRODY

STRONA GŁÓWNA  /  OGRODY  /  ARCHITEKTURA OGRODOWA  /  Park Güell - egzotyczna baśń Gaudiego str. 1

Park Güell - egzotyczna baśń Gaudiego

Park Güell - egzotyczna baśń Gaudiego

Fot. Pracownia Sztuki Ogrodowej


Park Güell został uznany za jedno z najbardziej przyjaznych środowisku założeń urbanistycznych. Dzieło Gaudiego trafiło również na listę zabytków UNESCO.


Zębiaste kolumny wiaduktów, krzyczące kolorami mozaikowe schody, organiczne ławki oraz kute ogrodzenia przypominające liście palm, a tuż obok domki z piernika. Czy to scenografia jakiejś egzotycznej bajki? Tak, jeśli za jej autora i głównego bohatera uznamy Antonio Gaudiego.

Antonio Gaudi to postać interesująca i nietuzinkowa. Jego dzieła do dziś zachwycają, dziwią i szokują, budząc respekt kolejnych pokoleń architektów. Twórca, którego pełne nazwisko brzmi Antoni Plàcid Guillem i Cornet, urodził się w 1852 r. w niewielkiej hiszpańskiej miejscowości Reus koło Tarragony, w wielodzietnej rodzinie kotlarzy.

Geniusz czy szaleniec?

Już jako małe dziecko, a potem student, wykazywał dużą łatwość przyswajania wiedzy oraz ciekawość świata. Gaudi porozumiewał się w kilku językach, miał zdolności literackie i doskonale rysował. Był jednak bardziej praktykiem niż teoretykiem, o czym świadczyć mogą chociażby jego szkolne problemy z geometrią. Młody student był bardzo ambitny, a nauka go fascynowała. Pomimo ogromnych zdolności plastycznych wielu wykładowców nie zgadzało się z jego technikami. Zdarzało się również, że szkolne projekty Gaudiego nie były akceptowane. Musiał powtarzać ostatnie semestry studiów, nie narzekał jednak na brak zleceń. Jego pierwsze projekty, między innymi mebli, bram, kandelabrów, a potem patio budynku rządowego, szpitala oraz hiszpańskiego pawilonu wystawienniczego dawały mu zarobki, z których swobodnie mógł się utrzymać. Ponadto tak różne zlecenia pozwalały Gaudiemu rozwijać się i poznawać pracę w różnej skali. W 1878 r., pomimo śmierci matki i brata, udało mu się ukończyć uczelnię. Nie obeszło się jednak bez kontrowersji wśród profesorów. Sam dyrektor Szkoły Architektury, ogłaszając promocję Antoniego Gaudiego, podobno powiedział: „Panowie, stoimy tu dziś albo przed obliczem geniusza, albo szaleńca!” Na co zdegustowany Gaudi miał odpowiedzieć: „No to chyba jestem już architektem”.

Życie ekscentryka

Gaudi niewątpliwie uważany był za ekscentryka. Należał do ultrakonserwatywnej organizacji Sant Llucs, która wypowiedziała wojnę dekadencji fin-de-siecle’u, zakazując rysowania kobiecych aktów z natury. Był też rygorystycznym wegetarianinem i gorliwym katolikiem. Gaudi nie miał szczęścia w życiu osobistym. Po odrzuceniu przez kobietę, którą kochał, wybrał celibat, ponadto w ciągu całego życia żegnał się z kolejnymi członkami swojej rodziny. W rok po śmierci matki i starszego brata umarła siostra architekta, w 1906 r. ojciec, a potem jego siostrzenica. Zupełnie inaczej było z jego pracą i twórczością. Na tym polu szczęście wyraźnie mu dopisywało. Już w wieku 32 lat stał się oficjalnym architektem swego największego dzieła życia – świątyni pokutnej Sagrada Familia w Barcelonie. W rok później rozpoczął również pracę przy posiadłościach oraz pałacu rodziny Guell. Gaudi projektował dla inwestorów nie tylko z Hiszpanii, ale również z innych krajów Europy i Ameryki. Niewielu architektów, uważanych za oryginalnych, postępowych, a czasem wręcz szalonych, doczekało się tylu realizacji swoich dzieł. Gaudi miał to olbrzymie szczęście, że znajdował się pod opieką bogatego mecenasa, barcelońskiego przemysłowca Eusebio Güella, który sfinansował większość jego prac.

 

Pokochać naturę

Około 20 większych projektów Gaudiego zostało zrealizowanych w Barcelonie oraz jej bliskiej okolicy. Większość inwestycji architekt sam nadzorował, biorąc także czynny udział przy wykonywaniu licznych detali. W 1984 r. Park Güell został uznany za jedno z najbardziej przyjaznych środowisku założeń urbanistycznych. Dzieło Gaudiego trafiło również na listę zabytków UNESCO.

Podczas gdy architekci różnych epok usuwali drzewa i plantowali tereny pod swoje budynki, zafascynowany przyrodą Gaudi podchodził z szacunkiem do każdego skrawka natury. Park Güell powstał w dzielnicy Gracia, na wzgórzu położonym na północ od centrum Barcelony, jako część projektu miasta-ogrodu. Eusebio Güell przeznaczył na jego stworzenie swoją 20-hektarową działkę, na której chciał zbudować dzielnicę dla robotników z pobliskiej fabryki. Zamysłem przemysłowca oraz architekta było wykreowanie obszaru pełnego zieleni, z szerokimi alejami, własnym parkiem i kościołem. Miało tam również powstać 60 dużych działek z domami, których łączna powierzchnia nie mogła przekroczyć 1⁄6 powierzchni parku. Prace nad tym olbrzymim założeniem rozpoczęto w 1900 r. Okazało się ono prawdziwym polem do popisu dla wyobraźni i zdolności architekta. Działka miała bowiem niezwykle zróżnicowaną rzeźbę terenu. Porastała ją naturalna roślinność, w tym niewielka liczba drzew, z których Gaudi nie pozwolił wyciąć ani jednego. W swym projekcie artysta wykorzystał miejscowe materiały budowlane oraz lokalne, odporne na suszę i mało wymagające rośliny. Starał się również nie ingerować zbytnio w ukształtowanie terenu. Ze względu na strome zbocza, mało wygodne dla pieszych, architekt zaprojektował ścieżki i wiadukty, które umożliwiały poruszanie się po okolicy.

Organiczny taras

Jednym z elementów parku jest ogromny taras widokowy z panoramą Barcelony. To właśnie tutaj znajduje się najdłuższa ławka świata, która stanowi jednocześnie balustradę tarasu. Ławka jest niesamowita nie tylko pod względem „zasięgu”, ale także kształtu przypominającego ogon smoka. Dodatkowo w całości pokryto ją wspaniałą mozaiką, która podobno została zaprojektowana jako swego rodzaju modlitwa do Maryi Dziewicy. Ciekawostką jest również samo ukształtowanie siedziska – nad wyraz wygodnego i dokładnie odzwierciedlającego kształt ludzkiego ciała. Mistrz Gaudi, jako praktyk, wykorzystał podobno nagiego modela, którego kształt odcisnął w gipsowej formie, a następnie powtórzył na słynnej ławce.

 

Wodne kolumny

Pod tarasem, który dzisiaj służy jako miejsce spotkań oraz festynów, zbudowano olbrzymią Salę Hipostila. Jej bogato zdobione sklepienie podtrzymuje 86 olbrzymich niczym gęsty las kolumn. Ciekawostką jest to, że puste w środku kolumny odprowadzają wodę, przesiąkającą przez naturalną nawierzchnię tarasu i gromadzą ją w olbrzymich zbiornikach. Od Sali Hipostila ku głównemu wejściu do parku ciągną się szerokie schody, ozdobione kolorowymi rzeźbami węża i jaszczurki. Dzieła stanowią jednocześnie zawory wspomnianych zbiorników. Poniżej schodów znajduje się główne wejście do parku, któremu towarzyszą dwa pawilony przypominające lukrowane domki z piernika.

Muzeum w parku

Z planowanych na terenie parku 60 domów powstały jedynie trzy. Dwa dla rodziny Trias oraz jeden budynek wystawowy, który w ostateczności zakupił Gaudi. Działki oferowane przez Eusebio Güella nie znalazły nabywców i projekt miasta-ogrodu upadł. W 1922 r., cztery lata po śmierci mecenasa sztuki Gaudiego, teren został przekształcony w park miejski i otwarty dla mieszkańców oraz turystów zainteresowanych oryginalnymi pracami wielkiego architekta. Gaudi zmarł w 1926 r., kilka dni po tym, jak został potrącony przez tramwaj. Pochowano go w krypcie świątyni Sagrada Familia, której poświęcił 43 lata życia.

Obecnie w budynku wystawowym znajduje się muzeum poświęcone jego twórczości. Park Güell zachwyca swoją architekturą, która spójnie łączy się z naturalnym ukształtowaniem terenu oraz roślinnością. Zębiaste kolumny wiaduktów wykonanych z miejscowej skały, pełne detali mozaikowe schody, ławki i donice oraz kute ogrodzenia przypominające liście palm sprawiają, że nawet dorosły człowiek czuje się w tym miejscu jak w krainie z bajki. W pobliżu „domków z piernika” zwiedzający niemal oczekują spotkania z Jasiem i Małgosią, a krzywe słupy podtrzymujące sklepienia tarasów oraz wiaduktów sprawiają, że świat okrywa się szatą irracjonalizmu. Zachęcam do zwiedzania parku wczesnym rankiem, kiedy teren jest pusty, a długie cienie drzew i wspaniałej architektury Gaudiego wprowadzają nastrój niepokojącej zagadkowości.




Autor: Agnieszka Hubeny-Żukowska, fot. Pracownia Sztuki Ogrodowej